Hej
: 04 mar 2017, 19:57
Cześć,
Jestem Jasiek z Gdańska.Typowy mieszczuch od 30 lat, ale z zacięciem do majstrowania.
Od dwóch lat mieszkam w Krakowie, a warsztat organizuję pod Toruniem
Przyszedł taki okres w moim życiu, że mogę sobie pozwolić na odpuszczenie trochę w robocie i poświęcić więcej czasu na hobby.
Wybór padł na kowalstwo, ponieważ ten temat jarał mnie od dzieciaka.
20 lat temu zagrywaliśmy się po piwnicach w gry wyobraźni (nie mieliśmy wtedy komputerów) i to przy tych grach zaczytywaliśmy się z kumplami o pracy kowali.
Pierwsze próby, które trudno nazwać kowalskimi - to beczka w której paliliśmy głównie drewnem i na kamieniu klepaliśmy rozgrzane pręty. Skutek łatwy do przewidzenia
Potem proza życia przygasiła trochę zainteresowanie tematem, następną styczność z kowalstwem miałem na studiach mechanicznych. Nie tyle ile bym chciał, ale kilka godzin miesięcznie spędzonych w parku maszynowym wystarczyło żeby przypomnieć sobie o starej zajawce, i przekonać że cały czas mnie do tematu ciągnie.
To wtedy obiecałem sobie że kiedyś hobbistycznie postawię sobie kuźnie.
Teraz, po paru kolejnych latach, kiedy byt rodzinie zabezpieczyłem - biorę się za realizację marzenia z młodości.
Forum przeglądam od jakiegoś czasu, od paru miesięcy jako zarejestrowany - macie tutaj niesamowitą kopalnie informacji.
Po paru miesiącach zaczytywania się i tygodniu urlopu mam zrobione palenisko gazowe. Nie jest tak okazałe jak te które widać na forum, ale najważniejsze że działa
Informacje które są tu podane naprawdę ułatwiają sprawę.
Temat traktuję totalnie hobbystycznie. Zamierzam cieszyć się stukaniem w szynę (póki nie trafię okazyjnie kowadła) podczas tygodniowych przerw w robocie. "Warsztat" urządzony na działce pod Toruniem, więc trochę z Krakowa trzeba jechać żeby pokuć.
Trochę przydługo, ale jak się człowiek nie śpieszył z powitaniem to wypada chociaż trochę więcej napisać
Pozdr
Jestem Jasiek z Gdańska.Typowy mieszczuch od 30 lat, ale z zacięciem do majstrowania.
Od dwóch lat mieszkam w Krakowie, a warsztat organizuję pod Toruniem
Przyszedł taki okres w moim życiu, że mogę sobie pozwolić na odpuszczenie trochę w robocie i poświęcić więcej czasu na hobby.
Wybór padł na kowalstwo, ponieważ ten temat jarał mnie od dzieciaka.
20 lat temu zagrywaliśmy się po piwnicach w gry wyobraźni (nie mieliśmy wtedy komputerów) i to przy tych grach zaczytywaliśmy się z kumplami o pracy kowali.
Pierwsze próby, które trudno nazwać kowalskimi - to beczka w której paliliśmy głównie drewnem i na kamieniu klepaliśmy rozgrzane pręty. Skutek łatwy do przewidzenia
Potem proza życia przygasiła trochę zainteresowanie tematem, następną styczność z kowalstwem miałem na studiach mechanicznych. Nie tyle ile bym chciał, ale kilka godzin miesięcznie spędzonych w parku maszynowym wystarczyło żeby przypomnieć sobie o starej zajawce, i przekonać że cały czas mnie do tematu ciągnie.
To wtedy obiecałem sobie że kiedyś hobbistycznie postawię sobie kuźnie.
Teraz, po paru kolejnych latach, kiedy byt rodzinie zabezpieczyłem - biorę się za realizację marzenia z młodości.
Forum przeglądam od jakiegoś czasu, od paru miesięcy jako zarejestrowany - macie tutaj niesamowitą kopalnie informacji.
Po paru miesiącach zaczytywania się i tygodniu urlopu mam zrobione palenisko gazowe. Nie jest tak okazałe jak te które widać na forum, ale najważniejsze że działa
Temat traktuję totalnie hobbystycznie. Zamierzam cieszyć się stukaniem w szynę (póki nie trafię okazyjnie kowadła) podczas tygodniowych przerw w robocie. "Warsztat" urządzony na działce pod Toruniem, więc trochę z Krakowa trzeba jechać żeby pokuć.
Trochę przydługo, ale jak się człowiek nie śpieszył z powitaniem to wypada chociaż trochę więcej napisać
Pozdr