Czy kowalstwo dla mnie ma sens?
: 06 lip 2018, 20:02
Witam wszystkich kowali! Od razu powiem, że jestem świeży na forum i dopiero zaczynam przygodę z kowalstwem i tak jak w temacie czy kowalstwo dla mnie będzie miało sens? Bez wstydu powiem że mam dopiero 16 lat więc jeszcze się uczę. Kowalstwem zacząłem się interesować już od dawna ale nie tak dawno w końcu udało mi się kupić na złomie kawał dobrej stalowej szyny na której mogę coś wykuć no to kupiłem zwykły młot jakieś szczypce i powiedziałem a spróbuję. Dużo oglądałem, czytałem i wiem że aby zająć się tym bardziej na ''poważnie'' potrzeba jednak kowadła np. z rogiem bo (chyba) nic go nie zastąpi no i porządnego paleniska oraz narzędzi. Wszystkie te rzeczy to ogromne koszty. Przeglądając pewien znany sklep kowalski zaczynający się na P zobaczyłem dla mnie nieziemskie ceny. Nowe kowadło od 1000 do nawet 3000 złotych a zwykła kotlina kowalska bez okapu to 3000 zł a z okapem 4000
Do tej pory korzystałem z prowizorycznego paleniska z cegieł szamotowych opalanego węglem drzewnym.. Zawsze chciałem wykuwać oręż, jakieś noże, miecze, siekierki itp. Jedyne pieniądze jakie posiadam to równe ciężko uzbierane 1000 zł. Niby mogę kupić używaną kotlinę/kowadło ale chciałbym usłyszeć wasze zdanie na ten temat. No i istotne jest też palenisko. Gaz odpada, wolę rozgrzewać stal bardziej tradycyjnie. Wyczytałem że koks najlepiej się sprawdza a cena za 25 kg to 50 zł na internecie bo okolicy totalnie nie ma koksu a objeździłem chyba wszystkie składy... Jak jest z opałem? O ile uda mi się sprawa z kotliną czy kowadłem to martwią mnie koszty koksu. Nie wiem czy 50 zł za 25 kg to dużo a też chciałbym was zapytać jak owy koks się spala ( chodzi mi o szybkość ) bo jeżeli na jedno kucie będę musiał wyłożyć pół worka koksu to odpadam... Nie mam pracy więc nie mam jak zarobić a tanie hobby to nie jest a poza tym mam jeszcze wiele innych na które też muszę coś wykładać. No i kolejna istotna sprawa to nauka samego rzemiosła. W okolicy nie ma nikogo kto mógłby mnie nauczyć czegoś więcej. Czy takie hobby przy mojej osobie jest warte zachodu? Czy może jednak to coś dla dorosłych?
nie ukrywam że strasznie mi się to podoba i to nie jest chwilowa zajawka. Byłbym wdzięczny za ogólne porady i wyjścia z sytuacji.