Uszanowanko
: 06 paź 2020, 10:39
Kłaniam się
Mam na imię Bartek, mam 28lat, i jak nie trudno się domyślić jestem początkującym adeptem sztuki Kowalskiej.
Tym zacnym rzemiosłem zaraził mnie kilka lat temu znajomy, i od około 5 lat stalkuje forum kowalskie i kombinuje jak by tu rozkręcić małą kuźnie. Do tej pory nie wypowiadałem się w żadnym temacie bo i nie miałem niczego mądrego do powiedzenia, ale mam nadzieję że z waszą pomocą, i bogatszy w nowe doświadczenia, się to zmieni.
Pochodzę z Jeleniej Góry, ale mieszkam w Niemczech (Kaiserslautern - Nadrenia - Palatynat)
I tutaj także planuje rozkręcić działalność związana z kowalstwem.
Poza kowalstwem interesuje się też ogrodnictwem/rolnictwem organicznym,
hoduje kury - na jaja i mięsko, przepiórki (tak samo jak kury) kroliki ( jaj próbowałem, nie polecam), i pszczoły.
Do tego oczywiście grządki z warzywami oraz kilka drzew owocowych.
Dla osób które zastanawia moja "opieszałość" z założeniem kuźni (5 lat) to fakt, długo to trwało ale jest to spowodowane przede wszystkim prozą życia - coś trzeba w końcu jeść, oraz zamiłowaniem Niemców do ciszy i spokoju (i telefonów do władz które te ciszę i spokój zapewniają). Co z kolei sprawiło że większość miejsc w których mógłbym wystartować z kuźnią albo było zbyt gesto zaludnione, albo po prostu tak drogie że głowa mała.
Tak czy inaczej teraz prace "ruszyły z kopyta" i mam nadzieję że nie zwolnią przez długie lata.
Kończąc już też słowotok - Pozdrawiam wszystkich forumowiczów, i liczę na owocna współprace
Cześć!
Mam na imię Bartek, mam 28lat, i jak nie trudno się domyślić jestem początkującym adeptem sztuki Kowalskiej.
Tym zacnym rzemiosłem zaraził mnie kilka lat temu znajomy, i od około 5 lat stalkuje forum kowalskie i kombinuje jak by tu rozkręcić małą kuźnie. Do tej pory nie wypowiadałem się w żadnym temacie bo i nie miałem niczego mądrego do powiedzenia, ale mam nadzieję że z waszą pomocą, i bogatszy w nowe doświadczenia, się to zmieni.
Pochodzę z Jeleniej Góry, ale mieszkam w Niemczech (Kaiserslautern - Nadrenia - Palatynat)
I tutaj także planuje rozkręcić działalność związana z kowalstwem.
Poza kowalstwem interesuje się też ogrodnictwem/rolnictwem organicznym,
hoduje kury - na jaja i mięsko, przepiórki (tak samo jak kury) kroliki ( jaj próbowałem, nie polecam), i pszczoły.
Do tego oczywiście grządki z warzywami oraz kilka drzew owocowych.
Dla osób które zastanawia moja "opieszałość" z założeniem kuźni (5 lat) to fakt, długo to trwało ale jest to spowodowane przede wszystkim prozą życia - coś trzeba w końcu jeść, oraz zamiłowaniem Niemców do ciszy i spokoju (i telefonów do władz które te ciszę i spokój zapewniają). Co z kolei sprawiło że większość miejsc w których mógłbym wystartować z kuźnią albo było zbyt gesto zaludnione, albo po prostu tak drogie że głowa mała.
Tak czy inaczej teraz prace "ruszyły z kopyta" i mam nadzieję że nie zwolnią przez długie lata.
Kończąc już też słowotok - Pozdrawiam wszystkich forumowiczów, i liczę na owocna współprace
Cześć!