Jestem z Gdańska, hobbystycznie fachem interesuje się od dawna, natomiast dopiero niedawno mnie złapało na tyle, żeby coś rozkręcić samemu ;]
Planuję zrobić malutki warsztat z piecem (a w zasadzie nagrzewnicą) indukcyjnym* do wytopu różnych surowców, a potem je przerabiać obrabiać itp. wedle uznania ;]
*) bo uważam, że mamy XXI wiek i brodzenie w pyle i węglu po łokcie i wdychanie dymu to nie dla mnie, poza tym wydaje mi się że prąd jest bezpieczniejszy od ognia ;] ale to subiektywne odczucie, bo na prądzie się troszku znam