Stal na broń

Miecze - kucie i oprawa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Matthan
Posty: 400
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:01
Lokalizacja: Augustów

Post autor: Matthan » 06 gru 2010, 19:40

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

ja tak wyobrażam sobie "jodełkę"
Nie ma jak dym z kuźni, fajka w zębach
<Duch wieje przez świat>
Moje zdjęcia

Kucyk
Posty: 157
Rejestracja: 28 cze 2010, 12:27
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Kucyk » 06 gru 2010, 21:33

Jodełka jest git tylko hartować trzeba umieć. Tej umiejętności (i paleniska) mi brakuje :-P . Arek94 robił wikinga z jodełki o tutaj http://fourmkowalskie.home.pl/viewtopic.php?t=86 .
Ostatnio zmieniony 07 gru 2010, 15:10 przez Kucyk, łącznie zmieniany 1 raz.
Może kiedyś czegoś się nauczę :)

Wczesnośredniowieczna Osada Słowiańska Nawia

kin241
Posty: 462
Rejestracja: 07 paź 2009, 14:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kin241 » 06 gru 2010, 21:47

Stal zbrojeniowa należy raczej do marnych gatunków stali, ma dośc duży rozrzut składu chemicznego. Wprawdzie niektóre gatunki nieżle sie hartują ale nie jest to materiał godny polecenia. lepsze są stale z wyższą zawartością wegla jak stale sprężynowe 65G, 50HS, 50HF, 60S2, czy narzędziowe N7 - N11, wyższa połka to NC6 lub łożyskowe ŁH15 lub odpowiedniki 52100, itp..
Odnośnie wymagań historycznych sie nie wypowiadam bo sie nie znam.

szekspir

Post autor: szekspir » 06 gru 2010, 23:35

No to jak już jesteście w wyższej "półce to proponuję zapleśc 3PRETY W WARKOCZ Z KTÓRYCH JEDEN BĘDZIE ZWYKŁYM DRUTEM(RDZENIEM ) I TO POWOLI PRZEKUC NA NASZE OSTRZE---CZEKAM NA EFEKTY

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 06 gru 2010, 23:38

Matthan właśnie też to zdjęcie znalazłem i chciałem wstawić ale mnie uprzedziłeś :P ciekawe czy to to? :|
:evil:

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2785
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 07 gru 2010, 07:22

Z tego, co pamiętam, to kształt jodełki określa rodzaj stali (informacja z zakamarków pamięci)

65G, jest za sucha (łatwo się szczerbi) ja zawsze używałem 45

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 08 gru 2010, 18:26

A ta, którą pokazał Matthan jest akurat miękka ,porównywalna z St 3.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
Arek92
Posty: 238
Rejestracja: 29 sie 2009, 11:31
Lokalizacja: Lubania
Kontakt:

Post autor: Arek92 » 08 gru 2010, 20:48

http://www.platnerz.com/platnerz-com/sc ... tekst.html
poczytajcie sobie tam jest dużo przydatnych informacji ;)
Myśl i Pamięć

Awatar użytkownika
Trollsky
Posty: 291
Rejestracja: 26 paź 2009, 21:49
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: Trollsky » 08 gru 2010, 20:57

z dobrego zródła wiem ze 65g srednio sie kuje, to stal typowa do szlifowania

Awatar użytkownika
WitekSce
Posty: 49
Rejestracja: 02 sie 2010, 15:32
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: WitekSce » 08 gru 2010, 21:25

1.Miałem 2 miecze ze sprężynówki oba rozhartowane ;/ , jeśli eksperymentujecie to myślę że można by spróbować z twardej stali np. łożyska etc ( ale znowu za twarda też nie może być bo miecz nie będzie pracował)
2.Testowanie miecza na pieńku (wtedy cały miecz lata i można go połamać, luzuje się jelec etc), kowadle (najlepszy sposób by go go szybko złamać) czy innej tego typu rzeczy jest całkiem bezsensowne inaczej miecz będzie sie zachowywał w czasie uderzenia w hełm/tarcze/naramek/ czy w drugi miecz - więc jeśli chcesz testować miecz to tylko walce a nie waląc w kowadło, tylko wtedy uzyskane zostaną wiarygodne wyniki.
3.Miecze były robione z kilku warstw: 1. w środku miękka stal (by miecz pracował) 2. Na brzegach bardzo twarda (bo na ostrze)3 całość mogła być jeszcze jakby powleczona cienką warstwa stali - był gdzieś o tym temat na freha, ale muszę go poszukać.
4.Na początku średniowiecza robiono miecze jak katany japońskie tj z kilku skutych ze sobą sztabek, później badź to metodą jak w ptk.3 lub też jedna długa sztaba z wysokowęglowej stali.

Mam nadzieję że cosik pomogłem

Kucyk
Posty: 157
Rejestracja: 28 cze 2010, 12:27
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Kucyk » 08 gru 2010, 21:33

Witek racja tylko we wczesnym średniowieczu robiono "europejskie damasty" (toledońska?), ale potem zaczęto robić na dużą skalę i robili gówniane miecze, że tak skrócę :D. To jest niezłe, jak to Chińczycy robią z jodełki katanę (gówno nie katanę) http://www.youtube.com/watch?v=u45tvQu7dyI
Może kiedyś czegoś się nauczę :)

Wczesnośredniowieczna Osada Słowiańska Nawia

Awatar użytkownika
stefanik
Posty: 325
Rejestracja: 21 lis 2009, 18:37
Lokalizacja: wieliczka

Post autor: stefanik » 08 gru 2010, 22:18

chciałbym uściślić bo nie wie czy zostałem dobrze zrozumiany. Na kowadle nie testowałem każdej pojedynczej sztuki tylko pierwszą próbną serię która wróciła z hartowni, a wykonana została właśnie do testów , między innymi wytrzymałościowych. Co do testów bojowych , miał kto je zrobić i była to osoba baaardzo kompetentna.
Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu jeden.

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2785
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 09 gru 2010, 07:27

We wczesnym okresie robiono damasty, bo nie potrafiono wytopić jednego kawałka stali o wielkości potrzebnej na miecz, potem nauczyli się wytapiać większe kęsy, więc było taniej i szybciej.
Lepsze jest wrogiem dobrego

Awatar użytkownika
Matthan
Posty: 400
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:01
Lokalizacja: Augustów

Post autor: Matthan » 11 gru 2010, 12:59

Ja myślę, że jeśli chodzi o stal zbrojeniową to nie ma reguły... Nie przykłada się do jej produkcji zbyt dużej wagi( raczej mało C) i trzeba się na starać, i testować by znaleźć coś godnego uwagi... jeżeli chodzi o ostrz a to trzeba myślę rozgraniczyć długie od ostrzy krótkich( noży sztyletów) miecze myślę, że najlepiej wychodzą z stali zgrzewanych ( kilka warstw wiadomo w środku miękka na zewnątrz twarda) a noże ze stali twardych NC6 lub innej narzędziowej o dużej zawartości C. Jeśli mówimy o stali sprężynowej to też trzeba trochę uściślić. Ja wykonałem nożyk z zęba od brony( sprężynowa? ) a twardość jej była na w miarę wysokim poziomie po hartowaniu... Uważam, że nie ma reguły... Chyba, że korzystamy tylko i wyłącznie z konkretnej stali o znanej nam zawartości C i innych pierwiastków... Ale oczywiście to już było omawiane wcześniej :-)
Więc nic nowego nie napisałem ( ZONK!)

Pozdrawiam!
MM
Nie ma jak dym z kuźni, fajka w zębach
<Duch wieje przez świat>
Moje zdjęcia

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 11 gru 2010, 14:08

NC6 to weglowka a nie narzedziowka.

ODPOWIEDZ

Wróć do „MIECZOWNICTWO - swordmaking”