Strona 1 z 3

Moje miecze

: 08 paź 2010, 15:51
autor: szekspir
Mam do zrobienia kilka mieczy i szabel,prezentuje pierwszy wykonany z resora dla rycerza z warszawy,zrobiłem go w dwa dni,ostrze wymaga jeszcze "pieszczoty" polerskiej,ale własciciel będzie zaszczycony osobistym wkładem w ostrze...Poszukam jeszcze innych zdjęć wczesniejszych, tego typu wykonanych prac i również zapodam.Ten miecz ma jelec nitowany,oplot druciany nasączony woskiem pszczelim,ostrze przekuty resor,jego dł to 116 cm. Szable i topór wykonane dużo wczesniej.

: 08 paź 2010, 16:07
autor: Marek
to taki fantasy bardziej mieczyk chyba bo nitowanych jelców z tego co mi wiadomo nie było.

: 08 paź 2010, 16:12
autor: szekspir
Fantasy nie fantasy-kasiorka real :mrgreen:

: 08 paź 2010, 16:24
autor: Matthan
troche źle wklejasz zdjęcia a propo.

używaj do tego tej strony:
http://imageshack.us/

słabo widać ale mieczyk mi się podoba :) napisz wymiary i więcej informacji czy bojowy czy na ścianę ?

: 08 paź 2010, 16:50
autor: Marek
yhym też mówiłem już gdzieś, że lepiej na imageshacku bo nie da się tu powiększyć ;/

: 08 paź 2010, 17:47
autor: szekspir
Akurat tym mieczem klient może sie smiało "krzyżowac",w swoich rekonstrukcjach,szabla smiało przecinała drut fi6,wykonywałem już wczesniej różne próby cieplne na swoich ostrzach od nawęglania zwykłej stali,hartowanie zbrojeniówki,resor to ogólnie jest "nie nadatny"do obróbki cieplnej,ten miecz po prostu wystudziłem "kalając" go w przygotowanym uprzednio błocie,jest wystarczająco twardy i nie powinien pęknąc podczas 'Łomotaniny" :mrgreen:

: 08 paź 2010, 19:49
autor: Leszek Sz
Gdzie wygrzebałeś taki trzonek do topora? Chodzi mi o kształt?
Zakładam, że nie jest wycięty z belki? :P

: 08 paź 2010, 19:50
autor: Nomad
Rękojeśc jest odkuta i owinięta drutem?
Bardzo ładny mieczyk, ale mi sie ten nitowany jelec nie podoba.

: 08 paź 2010, 19:51
autor: wat93
pewnie jest :-P

: 08 paź 2010, 20:08
autor: szekspir
Na trzonki to się chodzi do lasu i szuka gałęzi dębiny o okreslonym kształcie i grubosci,najlepiej z drutu wziąc szablon z sobą i wybrac optymalnie zbliżoną...natomiast jelec jest taki iż chodziło o czas a i materiału na odkucie nie miałem,znitowałem żeby było ładnie ,a mogłem zespawac dwa płaskowniki ze sobą,zostawic otwór,troche odkuc i też by było git,-a tak niech klient widzi jakie mu sliczne nitowanko zrobiłem,bedzie miał komplet do tarczy(podobny schemat obłożenia blachy)-niestety foto nie mam...

: 08 paź 2010, 21:03
autor: Maciej
szekspir pisze:Na trzonki to się chodzi do lasu i szuka gałęzi dębiny o okreslonym kształcie i grubosci,najlepiej z drutu wziąc szablon z sobą i wybrac optymalnie zbliżoną...natomiast jelec jest taki iż chodziło o czas a i materiału na odkucie nie miałem,znitowałem żeby było ładnie ,a mogłem zespawac dwa płaskowniki ze sobą,zostawic otwór,troche odkuc i też by było git,-a tak niech klient widzi jakie mu sliczne nitowanko zrobiłem,bedzie miał komplet do tarczy(podobny schemat obłożenia blachy)-niestety foto nie mam...
no to chyba raczej do powieszenia na sciane bedzie, przekonanie o tym ze tarcze robilo sie z metalu to z tego co wiem mit...

: 08 paź 2010, 21:35
autor: szekspir
Mit to jest na pewno...bo dobre ze 4 kg ważyła,gdyby chciał z bambusa to bym zrobił z bambusa-pozdrawiam :mrgreen:

: 09 paź 2010, 09:37
autor: Trollsky
szekspir pisze:Fantasy nie fantasy-kasiorka real :mrgreen:
kujesz czasem jeszcze dla przyjemnosci, bo z Twoich potów wynika ze niezły z Ciebie materialista

: 09 paź 2010, 11:49
autor: szekspir
Wszystko kuje z przyjemnością,bo najwieksza jest przyjemnosc gdy klient jest szczęsliwy(spełniłem jego marzenia),kowal jest szczęsliwy(robi to co lubi),rodzina jest szczęsliwa (z czegoś trzeba żyć),nie jest sztuką narobić się jak wół,ta praca jest na tyle ciężka że pewne działania trzeba ograniczyc do minimum,ale nie kosztem jakości i estetyki,ale swoich sił i nowych pomysłów(potrzeba matką wynalazków)....Niema większej przyjemności jak Hobby przełoży się jeszcze na wymierne efekty.

: 10 paź 2010, 09:05
autor: Nidhogg
szekspir pisze:Akurat tym mieczem klient może sie smiało "krzyżowac",w swoich rekonstrukcjach
Niezaleznie od jakości ostrza (tego nie kwestionuję) to jak się z tym mieczem pojawi na jakiejś imprezie rekonstrukcyjnej, to go zabiją - śmiechem :D Za to na Larpy ok.
A z konkretnych pytań: Ile waży? Gdzie ma środek ciężkości?
Rafał