hmm trochę rozwinę
nie musisz mieć zarejestrowanej działalności gospodarczej, żeby dorobić więcej niż 3.900... tak kwota jest zwolniona z podatku - a nie jest limitem, po przekroczeniu którego musisz lub nie musisz rejestrować działalność gospodarczą...
rzecz wygląda trochę inaczej
1. jakiekolwiek pieniądze dorobisz / zarobisz (umowa o dzieło, umowa zlecenie, umowa kupna-sprzedaży, itd.) - musisz zgłosić do skarbówki - w rozliczeniu jednorazowym i rocznym PIT (jako osoba fizyczna) - oczywiście mówimy o świecie idealnym dla US, gdzie podatnik jest rzetelny i pokorny względem US
2. jeśli tych pieniędzy dorobionych w skali roku nazbiera się więcej niż 3.900 to wówczas pojawia się obowiązek podatkowych (19% ponad 3.900) jeśli nie przekroczysz kwoty 3.900 - wówczas rozliczasz się z US (PIT), ale nie płacisz podatku (owo zwolnienie)
3. jeśli masz możliwość dorobienia w kwocie przewyższającej 3.900 - to podpisujesz umowę o dzieło lub zlecenie - i jednorazowo rozliczasz się z US (19%) po rozliczeniu się z klientem, oraz wykazujesz to jako dochód w rozliczeniu rocznym (zeznanie roczne PIT)
4. jeśli takie dorabianie nie ma charakteru prowadzenia działalności gospodarczej (tzn. nie masz warsztatu świadczącego usługi, tylko jesteś hobbystą i ktoś Ci zlecił wykonanie czegoś jednorazowo) - to nie ma limitu (nie mam 100% pewności - rzecz do sprawdzenia) do którego możesz dorabiać - ale każdorazowo powstaje obowiązek podatkowy (rozliczenie jednorazowe i roczne)
5. jeśli prowadzisz działalność gospodarczą (świadczysz usługi) - to rzecz wygląda zupełnie inaczej i przechodzisz w ogóle na odmienny tryb rozliczania (pomijam dodatkowe obowiązki, jak rejestracje, ZUS, itp.)
tak wiec zagrożeń nie ma (limitu), podobnie jak obligatoryjnego obowiązku prowadzenia działalności gospodarczej (no chyba że świadczysz usługi - ale nie takie było pytanie), a Twoje działanie nie ma charakteru regularnego zarobkowania (czyli rzeczne świadczenie usługi)
rzeczywistość ? - jeśli ktoś Ci zleci jakąś pierdole za powiedzmy 300-500 czy nawet 2.000 pln - a ta osoba jest pewna i nie ma interesu w kablowaniu do US - to po prostu, tego nie zgłaszasz i już - wówczas stajesz się radosnym przedstawicielem szarej strefy do której należy większość Polaków (żeby była jasność - takie zachowanie z punktu widzenia UD, to jest wykroczenie skarbowe, podlegające karze finansowej - oczywiście jak US ci to udowodni)
jeśli jednak obawiasz się o podkablowanie - wówczas podpisujesz umowę, składasz deklaracje do US i płacisz podatek 19% (nie pamiętam formularza, chyba PIT-11 ??), a później wykazujesz całościowo w rozliczeniu rocznym (PIT 36 lub PIT 37) - w zależności od wielkości kwoty wypracowanej - dostajesz zwrot podatku lub podatek zostaje zweryfikowany pod kątem kwoty całkowitej osiągniętego dochodu
(miało być krótko - ale chyba się nie da)
