Ogrzewanie
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Moja koza stałopalna z dala od komina w chlapowate dni nie zdała egzaminu,za słaby ciąg . Wymurowałem więc podstawę z kilku cegieł ,kozę przekręciłem do góry kołami bo nie miałem beczki,w środek rura,która służyła wcześniej jako zasypowa i wyszedł piec rakietowy.Trochę kopcił przy rozpalaniu puki rura się nie ogrzała ,bo to i zaprawa jeszcze mokra i drzewo nie za suche,ale efekt zadowalający mimo odwilży.Nikiel masz u mnie plusa za wyszukanie tego rozwiązania 
Kontakt 517355290
- Kujuś
- Moderator
- Posty: 214
- Rejestracja: 28 sie 2009, 23:01
- Lokalizacja: Bystrzyca Kłodzka/Wrocław
- Kontakt:
Ja rzeźbie teraz cudo będące źródłem ciepła jak na razie na 100 m hali a docelowo na 100 m hali + 35 m kuźni i chałupę 50 m . Moc cieplna paleniska wg obliczeń około 80 kW aczkolwiek praktycznie zapotrzebowanie na dzień dzisiejszy wynosi około 20 . Kocioł ma być na każde paliwo z ukierunkowaniem na opony samochodowe i odpady wszelkiej maści to wymusiło specyficzne wymiary i rozwiązania techniczne w tej konstrukcji min jak komora paleniskowa pojemności ponad 500 l i dopalacz spalin , tak wygląda konstrukcja na dzień dzisiejszy:

Tutaj palenisko wykonane z rury fi 800mm i ścianka 15mm wysokie na 130 cm
Będzie to piec dolnego spalania , gazy z rusztu będą leciały do dopalacza gdzie po dostarczeniu wtórnego powietrza będą się dopalać pomagać temu będzie sklepienie z cegły szamotowej działające jak katalizator w samochodzie

Tu już palenisko i dopalacz ( rura 500 mm i 10 mm ścianka ) tylko odwrócone do spawania o 90 *

Wlot do dopalacza nad wlotem będzie szyna kolejowa i 2 rzędy cegieł szamotowych jako sklepienie wydłużające drogę spalin zanim wpadną do wymienników
O dalszym postępie prac będę relacjonował na bieżąco

Tutaj palenisko wykonane z rury fi 800mm i ścianka 15mm wysokie na 130 cm
Będzie to piec dolnego spalania , gazy z rusztu będą leciały do dopalacza gdzie po dostarczeniu wtórnego powietrza będą się dopalać pomagać temu będzie sklepienie z cegły szamotowej działające jak katalizator w samochodzie

Tu już palenisko i dopalacz ( rura 500 mm i 10 mm ścianka ) tylko odwrócone do spawania o 90 *

Wlot do dopalacza nad wlotem będzie szyna kolejowa i 2 rzędy cegieł szamotowych jako sklepienie wydłużające drogę spalin zanim wpadną do wymienników
O dalszym postępie prac będę relacjonował na bieżąco
Mechanika i produkcja maszyn rolniczych;
http://moj-ursus-360.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-715d.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-246a.blog.onet.pl/
http://buggy-c-545d.blog.onet.pl/
http://moj-ursus-360.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-715d.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-246a.blog.onet.pl/
http://buggy-c-545d.blog.onet.pl/
- Kujuś
- Moderator
- Posty: 214
- Rejestracja: 28 sie 2009, 23:01
- Lokalizacja: Bystrzyca Kłodzka/Wrocław
- Kontakt:
Patent już jest sprawdzony i wypróbowany ale na mniejszej skali teraz go muszę przeskalować na znacznie większy , co do dymu i sadzy to jedyna kwesta to odpowiedni nadmiar powietrza i jego wymieszanie i dopalenie ( tak jak kopci acetylen bez tlenu tak samo opona ) dlatego tumany palących się gazów z paleniska wlatują do dopalacza tam przez 3 rury podaje mu lewe powietrze leci do końca rury zawraca i leci do wymiennika , odpowiednia ilość powietrza i rozgrzanie się sklepienia ( powinno się świecić ) powinno umożliwić dymienie takie jak z mokrego drewna ew miału , ale dopiero próby pokażą co z tego będzie
A co smrodu to niestety nie zrobisz z tym nic ale smród węgla czy opon i to dusi i to
Mechanika i produkcja maszyn rolniczych;
http://moj-ursus-360.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-715d.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-246a.blog.onet.pl/
http://buggy-c-545d.blog.onet.pl/
http://moj-ursus-360.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-715d.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-246a.blog.onet.pl/
http://buggy-c-545d.blog.onet.pl/
-
dara
Dara da się w piecu, tylko tak jak Kujuś powiedział, musi być dotlenianie.
Ja u siebie w piecu przez parę lat paliłem sosną, a dokładnie odpadkami z sękami z produkcji desek bezsękowych. Sama żywica. Piec ma też dodatkowe dotlenianie i powiem, że żadne drzewo nie daje lepszej temperatury. Z komina zero dymu. Niczym olejak.
Testowałem w tym piecu olej przepracowany i też spalał się idealnie.
Kujuś daleko od ognia masz te cegły szamotowe? Ja u siebie mam całe palenisko szamotem wyłożone, coby panowała w nim większa temperatura. W "dopalaczu" nie rozgrzeje ci się szamot i nie będzie zapalał gazu. Pamiętaj, że gaz ma wychodzić z paleniska w temperaturze samozapłonu, ale musi nie mieć tam wystarczająco tlenu do spalenia. Dzięki temu, po otrzymaniu powietrza w "dopalaczu", powstanie mieszanka palna o temperaturze samozapłonu i jest ogień.
Na pierwsze próby nie przeładuj pieca oponami. W końcu ten "dopalacz" ma też swoją jakąś tam wydajność.
Do obserwacji proponuje ci wstawić wizjer w "dopalaczu". Wytnij otwór, przystaw rurkę jakąś, przyspawaj ją, przyklej szkiełko (może być najzwyczajniejsza szyba). Ważny gadżet: zrób otworki w rurce przy szkiełku - będzie nimi pobierać trochę powietrza do spalania, ale dzięki temu nie zakopci tobie szkiełka. Ja tak mam u siebie, żeby patrzeć czy dym zapalił się.
Ja u siebie w piecu przez parę lat paliłem sosną, a dokładnie odpadkami z sękami z produkcji desek bezsękowych. Sama żywica. Piec ma też dodatkowe dotlenianie i powiem, że żadne drzewo nie daje lepszej temperatury. Z komina zero dymu. Niczym olejak.
Testowałem w tym piecu olej przepracowany i też spalał się idealnie.
Kujuś daleko od ognia masz te cegły szamotowe? Ja u siebie mam całe palenisko szamotem wyłożone, coby panowała w nim większa temperatura. W "dopalaczu" nie rozgrzeje ci się szamot i nie będzie zapalał gazu. Pamiętaj, że gaz ma wychodzić z paleniska w temperaturze samozapłonu, ale musi nie mieć tam wystarczająco tlenu do spalenia. Dzięki temu, po otrzymaniu powietrza w "dopalaczu", powstanie mieszanka palna o temperaturze samozapłonu i jest ogień.
Na pierwsze próby nie przeładuj pieca oponami. W końcu ten "dopalacz" ma też swoją jakąś tam wydajność.
Do obserwacji proponuje ci wstawić wizjer w "dopalaczu". Wytnij otwór, przystaw rurkę jakąś, przyspawaj ją, przyklej szkiełko (może być najzwyczajniejsza szyba). Ważny gadżet: zrób otworki w rurce przy szkiełku - będzie nimi pobierać trochę powietrza do spalania, ale dzięki temu nie zakopci tobie szkiełka. Ja tak mam u siebie, żeby patrzeć czy dym zapalił się.