Wootz steel czy też bułat vel damast
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Tak ogólnie to spiek zrobiony w labie na WSK. następnie rozwalcowany.
Fotek z produkcji nie mam ze względów oczywistych.
Taki test.
Chodzi o to zeby, jak sie da ,zrobić bułat od "dupy strony"
Czyli spiec sieczkę węglika ze stalą
Niestety nie mogę nadużywać uprzejmości znajomego
Tym bardziej że jeszcze sępię od niego monokryształy z nadstopu niklu
z wybrakowanych
łopatek do Boeninga
Fotek z produkcji nie mam ze względów oczywistych.
Taki test.
Chodzi o to zeby, jak sie da ,zrobić bułat od "dupy strony"
Czyli spiec sieczkę węglika ze stalą
Niestety nie mogę nadużywać uprzejmości znajomego
Tym bardziej że jeszcze sępię od niego monokryształy z nadstopu niklu
z wybrakowanych
łopatek do Boeninga
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Naszło i mnie na jakiś wytop, co z tego wyjdzie zobaczymy, może kupa? Ale to jak tygiel w piecu ostygnie. Do wytopu użyłem własnoręcznie wylepionego tygla, paleniska otwartego napędzanego maluszkiem. Do środka poszły ścinki drutu fi 6mm, połamane wiertła, jakieś łożysko, jako nawęglacz węgiel drzewny potłuczony na miał i zmielone szkło. Wytop trwał godzinę i czterdzieści minut. Dalej nie szalałem, bo tygiel zaczął się robić plastyczny i bałem się by nie popłynął. Jeśli stopiło mi się to w jakąś sensowną kupę dającą się przekuć, uznam to za swój osobisty sukces.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Kontakt 517355290
