Zainteresowanie rozkwita już ponad pięć lat, a że nie słabnie to pomimo deficytu wolnego czasu zacząłem robić małą kuźnie na działce (hałaśliwa okolica
Jeszcze nie ma się czym chwalić, jakieś proste szczypce i koziki bardziej do masła niż myśliwskie, ale przed wakacjami mam nadzieję mieć gotowe podstawowe zaplecze
i przemienić rozżarzoną stal w coś godnego zacnych Koleżanek i Kolegów tu zebranych.
Pozdrawiam i niech sypią się iskry...