Tak oto wreszcie z wieloma nieoczekiwanymi przeze mnie problemami powstało takie coś.
Głownia kuta była na warsztatach, jelec też pochodzi ze sprężyny z warsztatów :-P
Hartowanie raczej musiało się udać - goli włosy na ręce. W trakcie testowania ułamał mi się czubek jakieś 2mm i ziarno jest duuużo mniejsze niż w poprzednim (za 2 razem bardziej przestrzegałem reguł) dlatego właściwości noża są widocznie lepsze. :-)
-Głownia: łożysko
-Jelec, głowica: sprężyna
-Rękojeść: drewno tekowe, skóra
Będzie robiona pochwa... kiedyś... zamieszczę jak skonczę.
Zamierzam też pobawić się mosiądzem (spróbować w rowkach w jelcu umieścić drucik) i może wyrzeźbić coś w drewnie. Jaki wzorek by fajnie wyglądał?
P.S. Trochę roboty by było ale może jednak wydzielić ten temat jako, że sporo ważnych informacji tu podano a inni na pewno będą mieli trudności ze znalezieniem ich w temacie "moje nożyki i nie tylko" :-P