Balustrada winogrono opis A-Z
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Balustrada winogrono opis A-Z
Hej!!
Przedstawiam etapy robocizny mojej pierwszej balustradki schodowej.
-zdobycie klienta 8-)
-ustalenie projektu
-ustalenie ceny
-ustalenie wymiarów
Na początku określamy punkt w którym będzie stał słupek początkowy balustrady. Następnie kładziemy długą poziomice na schodach (lub w tym przypadku na pochyłym murku) a na niej kątomierz. Dla utsalenia właściwego pionu w jednym ramieniu katomierza mam malutką magnetyczna poziomice, która daje mi info o uzyskanym pionie. Wtedy spisujemy kąt.
W moim przypadku wysokośc kotew wynosiła 5 cm. Za wzglądu ma montaz na murku.
Następnie ustalamy długość skosu. Zmierzyłem też dokładny wwymiary deski na wyprowadzonym poziomie(piętrze). Oraz wymiar od zakładanego słupka do ściany.
-budowa ramek
Na stole warsztatowym klemuje rownolegle poziome płaskowniki balustrady (20x8).
Po wcześniejszym utaleniu kąta pierwszego słupka, który przenosimy z katomierza.
Zaciskamy i punktujemy. Co jeden metr daje (tymczasowe) pionowe dwie poprzeczki o takim samym kacie. Spawamy. W ten sposób mamy sztywną konstrukcje możliwą do przymiarki.
Ściągając wymiar z pierwszego słupka - rozstaw poziomych płaskowników, montuje ramkę poziomą (katy proste).
Pierwszy słupek ścinam na 5 cm (tyle ile ma byc nad schdami i dodaje kolejną kotwe na połowie odległości skosu.
Problem polega na tym ile mają wynosić kotwy na wyprowadzeniu poziomym. Kleint nie ciała żadnych załamań poręczy.!!!
Połozyłem ramką skośna na blaszanym blacie , rozrysowałem wymiar rzeczywisty deski na której beda montowane kotwy na poziomie i Wiedząc gdzie będzie kończył się skos, dodałem pare cm na wyprowadzenie nad deską. Ustaliłem gdzie chce mieć słupek i miałem dokładny wymiar podstawek drugiej - poziomej części balustrady.
- wyjazd na przymiarkę.
Gdy wszystko gra i nie popierdzieliliśmy wymiarów. MI się udało nic nie przerabiać 8-)
Wracamy do warsztatu i robimy środek.
Srodek bazuje na pręcie fi 18.
Rysujemuy szkielet na blacie stołu. Zamierzam taśma na ile mam pociąć prety.
Docinam do preta 18 kawałki prętów 16 , 14 , 12 aby było stopniwe zwezanie.
Spawamu po uprzednik głębokim sfazowaniu. Następnie grzejemu i walimy młotkiem aby uzyskac stopniowe ładne zwęzanie do dzidki.
Następnie na mocnych widełkach kowlskich, wiginamy według zamierzonego wzoru. Ja gdzieje co 15 cm bo inaczej nie mogłem wygiąć tak zawiłych gałęzi - poprostu tworzyły sie ostre załamania, a tego chciałem uniknąć.
Następnie docinamy i spawamy do poziomych płaskowników , tak aby nie tworzyć na nie nacisku. NIektóre pręty założyłem na siebie i póziej pozawijałem je po nagrzaniu palnikiem.
Reszta małych gałęzi jest z drutu 12 i 10, które klepie na dzide i wyginam na pałe a później dopasowuje.
Liście i winogrona kupiłem.
do liści drut fi 6 mm
Poręcz wyginam na goręco z reki bez formy. jest dosyć twarda więc powoli da sie wystukać spirale na kowadle.
- Następnei wszystko spawamy dopasowyjemy i czyścimy.
Czyszczenie - szlifierka tarcza tnąca, nast. tarcza listkowa., zakamarki czyszcze frezem który zakładam na wiertarką (struktura jego jest jak w pilniku okrągłym).
Następnie wszystko czyszcze szczotką drucianą na wiertarce, do metalu.
Maluje dwa razy podkłam nubikor czy jakos tak, nawierzchniowa dach rynna ogrodzenie Baco ??? i patyna. Pierwsze sprężarko póżniej zakamarki ręcznie i znów sprężarko. Patyna suchym pędzlem.
Montaż u klienta
Z wzglądu że nie montuje z ekipą. Zrobiłem sobie identyczne ze słupkami dolne cześci balustrady. Płaskownik i prety i słupki (pod identycznymi katami. ) W ten sposób nie dziwigam balustrady aby zamierzyć gdzie mają być otwory. Przykładam leciutka formą - obrysowuje na desce miejsca kotew.
W głównych słupkach balustrady zrobiłem 3 poprzeczne otwory wlotowe , w słupek wsadziłem pręż żebro 20mm i otwory saspawałem, Wtedy słupek i drut żeberko jest bardzo sztywno. Drut Żebro wychodzi ze słupka 14cm. (pod deską suporek)
Wiercimy otwory w deskach wiertłem do drewna (piórko)fi 25 a następnie wierce otwór nie co dłuższy niz kotwa wiertłem do betonu fi 25 - w suporku nie trzeba włączac udaru.
Wkładamy części balustrady do otworów i zaznaczamy w scianie miejsce na otwór do bocznej kotwy.
Wyjmujemy balustrade z otworów.
Wiercimy w płyci egipsowej zwykłym wiertłem 16mm I resze wiertłem do betonu 10 cm w ściane.
Zapomniałem, przy mniejszych słupkach Na srodku skosu, kotwy o mniejszej srednicy niż 20 mm.
Do ściany na wymiar pręt kwadratowy 12mm zakończony prętem gwintowanym 14mm.
Wszystkie otwory czyszczę szczotką do czyszczenie butelek, następnie dmucham wężykiem gumowym.
Zaklejam najpierw otwór w scianie i wkładam do niego kotwę. Następnie zaklejam Zywica otwory pod balustradę. Klej do połowy. Ma wyjści po włożeniu.
Zywica polecam od Jola ja kupiłem i jest exstra!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wkładam elementy balustrady. Najpierw skos , ustawiam wszystko. Generanie zywica łapie w warunkach domowych po 30min. Następnie montujemy poziom. Gdy jest coś za nisko podkładamu kawałeczki drewna. PO godzinie spawam do siebie elementy.
Ja spawam besterem 141 MMA. Ale chujnie jest bo wszystko musiałem wyłozyć gruba tekturę i kocami azbestowymi.
Na końcu dospawuje kawałek poręczy ok 25 cm, Wczesniej docinam na 45stopni. Poginam spadek i na miejscu spawam po uprzednim podłożenieu kawałka płaskownika dla podtrzymania lini pod spód i złapania małymi zaciskami.
Nastepnie malujemy. Opuszczamy maskownice. Sprzatamy po sobie i zabieramy kase 8-)
Pozdrawiam
Damian
Oto foty które zdazyłem zrobic na poszczególnych etapach.
Przedstawiam etapy robocizny mojej pierwszej balustradki schodowej.
-zdobycie klienta 8-)
-ustalenie projektu
-ustalenie ceny
-ustalenie wymiarów
Na początku określamy punkt w którym będzie stał słupek początkowy balustrady. Następnie kładziemy długą poziomice na schodach (lub w tym przypadku na pochyłym murku) a na niej kątomierz. Dla utsalenia właściwego pionu w jednym ramieniu katomierza mam malutką magnetyczna poziomice, która daje mi info o uzyskanym pionie. Wtedy spisujemy kąt.
W moim przypadku wysokośc kotew wynosiła 5 cm. Za wzglądu ma montaz na murku.
Następnie ustalamy długość skosu. Zmierzyłem też dokładny wwymiary deski na wyprowadzonym poziomie(piętrze). Oraz wymiar od zakładanego słupka do ściany.
-budowa ramek
Na stole warsztatowym klemuje rownolegle poziome płaskowniki balustrady (20x8).
Po wcześniejszym utaleniu kąta pierwszego słupka, który przenosimy z katomierza.
Zaciskamy i punktujemy. Co jeden metr daje (tymczasowe) pionowe dwie poprzeczki o takim samym kacie. Spawamy. W ten sposób mamy sztywną konstrukcje możliwą do przymiarki.
Ściągając wymiar z pierwszego słupka - rozstaw poziomych płaskowników, montuje ramkę poziomą (katy proste).
Pierwszy słupek ścinam na 5 cm (tyle ile ma byc nad schdami i dodaje kolejną kotwe na połowie odległości skosu.
Problem polega na tym ile mają wynosić kotwy na wyprowadzeniu poziomym. Kleint nie ciała żadnych załamań poręczy.!!!
Połozyłem ramką skośna na blaszanym blacie , rozrysowałem wymiar rzeczywisty deski na której beda montowane kotwy na poziomie i Wiedząc gdzie będzie kończył się skos, dodałem pare cm na wyprowadzenie nad deską. Ustaliłem gdzie chce mieć słupek i miałem dokładny wymiar podstawek drugiej - poziomej części balustrady.
- wyjazd na przymiarkę.
Gdy wszystko gra i nie popierdzieliliśmy wymiarów. MI się udało nic nie przerabiać 8-)
Wracamy do warsztatu i robimy środek.
Srodek bazuje na pręcie fi 18.
Rysujemuy szkielet na blacie stołu. Zamierzam taśma na ile mam pociąć prety.
Docinam do preta 18 kawałki prętów 16 , 14 , 12 aby było stopniwe zwezanie.
Spawamu po uprzednik głębokim sfazowaniu. Następnie grzejemu i walimy młotkiem aby uzyskac stopniowe ładne zwęzanie do dzidki.
Następnie na mocnych widełkach kowlskich, wiginamy według zamierzonego wzoru. Ja gdzieje co 15 cm bo inaczej nie mogłem wygiąć tak zawiłych gałęzi - poprostu tworzyły sie ostre załamania, a tego chciałem uniknąć.
Następnie docinamy i spawamy do poziomych płaskowników , tak aby nie tworzyć na nie nacisku. NIektóre pręty założyłem na siebie i póziej pozawijałem je po nagrzaniu palnikiem.
Reszta małych gałęzi jest z drutu 12 i 10, które klepie na dzide i wyginam na pałe a później dopasowuje.
Liście i winogrona kupiłem.
do liści drut fi 6 mm
Poręcz wyginam na goręco z reki bez formy. jest dosyć twarda więc powoli da sie wystukać spirale na kowadle.
- Następnei wszystko spawamy dopasowyjemy i czyścimy.
Czyszczenie - szlifierka tarcza tnąca, nast. tarcza listkowa., zakamarki czyszcze frezem który zakładam na wiertarką (struktura jego jest jak w pilniku okrągłym).
Następnie wszystko czyszcze szczotką drucianą na wiertarce, do metalu.
Maluje dwa razy podkłam nubikor czy jakos tak, nawierzchniowa dach rynna ogrodzenie Baco ??? i patyna. Pierwsze sprężarko póżniej zakamarki ręcznie i znów sprężarko. Patyna suchym pędzlem.
Montaż u klienta
Z wzglądu że nie montuje z ekipą. Zrobiłem sobie identyczne ze słupkami dolne cześci balustrady. Płaskownik i prety i słupki (pod identycznymi katami. ) W ten sposób nie dziwigam balustrady aby zamierzyć gdzie mają być otwory. Przykładam leciutka formą - obrysowuje na desce miejsca kotew.
W głównych słupkach balustrady zrobiłem 3 poprzeczne otwory wlotowe , w słupek wsadziłem pręż żebro 20mm i otwory saspawałem, Wtedy słupek i drut żeberko jest bardzo sztywno. Drut Żebro wychodzi ze słupka 14cm. (pod deską suporek)
Wiercimy otwory w deskach wiertłem do drewna (piórko)fi 25 a następnie wierce otwór nie co dłuższy niz kotwa wiertłem do betonu fi 25 - w suporku nie trzeba włączac udaru.
Wkładamy części balustrady do otworów i zaznaczamy w scianie miejsce na otwór do bocznej kotwy.
Wyjmujemy balustrade z otworów.
Wiercimy w płyci egipsowej zwykłym wiertłem 16mm I resze wiertłem do betonu 10 cm w ściane.
Zapomniałem, przy mniejszych słupkach Na srodku skosu, kotwy o mniejszej srednicy niż 20 mm.
Do ściany na wymiar pręt kwadratowy 12mm zakończony prętem gwintowanym 14mm.
Wszystkie otwory czyszczę szczotką do czyszczenie butelek, następnie dmucham wężykiem gumowym.
Zaklejam najpierw otwór w scianie i wkładam do niego kotwę. Następnie zaklejam Zywica otwory pod balustradę. Klej do połowy. Ma wyjści po włożeniu.
Zywica polecam od Jola ja kupiłem i jest exstra!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wkładam elementy balustrady. Najpierw skos , ustawiam wszystko. Generanie zywica łapie w warunkach domowych po 30min. Następnie montujemy poziom. Gdy jest coś za nisko podkładamu kawałeczki drewna. PO godzinie spawam do siebie elementy.
Ja spawam besterem 141 MMA. Ale chujnie jest bo wszystko musiałem wyłozyć gruba tekturę i kocami azbestowymi.
Na końcu dospawuje kawałek poręczy ok 25 cm, Wczesniej docinam na 45stopni. Poginam spadek i na miejscu spawam po uprzednim podłożenieu kawałka płaskownika dla podtrzymania lini pod spód i złapania małymi zaciskami.
Nastepnie malujemy. Opuszczamy maskownice. Sprzatamy po sobie i zabieramy kase 8-)
Pozdrawiam
Damian
Oto foty które zdazyłem zrobic na poszczególnych etapach.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Fajnie wszystko opisane bardzo mi się podoba tylko mam kilka pytań: czemu nie zrobiłeś sam liści? czemu barierka jest aż taka gęsta? Rzuciły mi się w oczy spawane kulki pod poręczą... lepiej by było przynitować nie wiele więcej roboty a prezentuje się o wiele lepiej. Sam na początku spawałem te kulki ale później przeszedłem na nitowanie. Robi lepsze wrażenie
Poza tym bardzo fajnie :-)
Młodości nie kupisz, ani nie sprzedasz
Marcin liści nie robiłem bo o ile się orientuje to wycina sie je plazmą, a ja takowiej się jeszcze nie dorobiłem :-D Co do gęstości. To wcześniej zrobiłem sobie kilka wzorów różnych balustrad, przyszczedł klient i chciał dokładnie taką - poprostu - powiedział dużo elementów. Co do nitowania to jeszcze do tego nie doszedłem na moim etapie kowalstwa, ale dojdę 8-)
-
szekspir
Barierka super,a zdjęcie paleniska 1liga!Niema co się bawic w nitowanie,w miejscach gdzie mają byc kulki w poręczy,w płaskownikach wiercę otwory (na górze i na dole) i przez te otwory zaspawuje,zaszlifowuje i nie widac spawów.Winogrona można zrobić samemu,z gotowych kulek wyjdą 2/3 tańsze-pozdrawiam
Też mi się wydaje że z tymi nitami to zbędna robota, blasku balustradzie to raczej nie doda, no i jeszcze łepki nitów na pochwycie... można je wklepać w zarobiony otwór, ale farba zaleje i gówno będzie widać. Balustradka jak na początek 5- !!! moje były kaleczne
Ale warto posłuchać kolegów i pomału przestawiać się na liście własnej roboty, i niekoniecznie musisz je ciąć plazmą, dojdzie ci dzień czy dwa roboty (to żaden koszt jeśli robisz sam ze złomu) a efekt niepowtarzalny, no i brakuje mi w tej balustradzie efektu który ja nazywam przypadkiem, czyli coś co troszkę odbiega od reszty wzoru, czasem jest to wić pnąca się po słupku innym razem coś wędruje poza ramy balustrady itp. nie bój się kombinować, czasem przypadkiem można zrobić dzieło sztuki 
-
szekspir
Istotne jest również zagięcie wszystkich szpikulców do dołu,lub "spływanie" winorosli w kierunku schodzenia i ewentualnych "fikołków" włascicieli
a na poważnie to trzeba informowac klientów że motywy roslinne są niebezpieczne dla dzieci,nie mogą byc zbyt duże odstępy by nie włożyli w nie głowy!Może przestraszyc się, szarpnac do tyłu i nadziac ,bieda gotowa...
Ogólnie taka sobie ani brzydka ani ładna.Tylko te świńskie ogonki wszystkie takie same :-/ Za to spodobal mi się pomysł z przymiarem balustrady.Faktycznie zdecydowanie mniej do noszenia.A kulki to bym robił z odpadów których się już nie da wkorzystać 1/3 taniej nie wyjdzie ale będzie każda inna przynajmniej.
Dla jednych brzydka dla innych ładna o gustach sie nie dyskutuje. Najważniejsze że dla klienta była taka jaką on chciał miec w domu 8-)
Szekspir super pomysł z tymi otworami w poręczuy i zaspawaniem-kupuje.
Co do bezpieczeństwa. Typ w domu dzieci małych nie ma- ma tylko córkę która jest MISS pewnego województwa
Wacie spawy szlifuje alę są miejsca gdzie się nie da (wokół kulek). Przynajmniej ja nie umiem. Jak np przyspawuje drut 6mm i spawam z dobrym wtopieniem to myśle że nie ma sensu tępić ten punkt. A tak obiektywnie, to tylko my co robimy zauważamy takie szczegóły i zawsze u każdego jest do czego się do czepić. Na szczescie 99 % klientów tego nie widzi i patrzy ogólnie na całość. U mnie w regionie sa tacy artyści z wieloletnia tradycją i odpierdzielaja kit. pewnie stwierdzili że nie ma sensu aż tak picowować a kasa jest podobna. :-)
Szekspir super pomysł z tymi otworami w poręczuy i zaspawaniem-kupuje.
Co do bezpieczeństwa. Typ w domu dzieci małych nie ma- ma tylko córkę która jest MISS pewnego województwa
Wacie spawy szlifuje alę są miejsca gdzie się nie da (wokół kulek). Przynajmniej ja nie umiem. Jak np przyspawuje drut 6mm i spawam z dobrym wtopieniem to myśle że nie ma sensu tępić ten punkt. A tak obiektywnie, to tylko my co robimy zauważamy takie szczegóły i zawsze u każdego jest do czego się do czepić. Na szczescie 99 % klientów tego nie widzi i patrzy ogólnie na całość. U mnie w regionie sa tacy artyści z wieloletnia tradycją i odpierdzielaja kit. pewnie stwierdzili że nie ma sensu aż tak picowować a kasa jest podobna. :-)