Olej Transformatorowy
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Olej Transformatorowy
Witajcie
Ponieważ niedługo stanę się posiadaczem pewnej ilości Oleju transformatorowego moje pytanie brzmi :
Do jakich zadań nadaje sie ten rodzaj oleju ?
W pewnej książce (jeśli czegoś nie przekręciłem oczywista) pisało że jest dobry do hartu i daje ładna oksydę.
Jakie jest wasze zdanie...tylko konkrety i własne doświadczenia Bez gdybania i smarkania ;-)
Drodzy Panowie chodzi mi raczej o doświadczenia i wiadomości dotyczące wykorzystania oleju w warsztacie kowalskim. Tylko i wyłącznie ! :-P
HOWGh
Ponieważ niedługo stanę się posiadaczem pewnej ilości Oleju transformatorowego moje pytanie brzmi :
Do jakich zadań nadaje sie ten rodzaj oleju ?
W pewnej książce (jeśli czegoś nie przekręciłem oczywista) pisało że jest dobry do hartu i daje ładna oksydę.
Jakie jest wasze zdanie...tylko konkrety i własne doświadczenia Bez gdybania i smarkania ;-)
Drodzy Panowie chodzi mi raczej o doświadczenia i wiadomości dotyczące wykorzystania oleju w warsztacie kowalskim. Tylko i wyłącznie ! :-P
HOWGh
Ostatnio zmieniony 23 lut 2010, 22:38 przez wszebąd, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Lucius Ebola
- Posty: 159
- Rejestracja: 01 wrz 2009, 22:54
- Lokalizacja: Lyefjell, Norwegia
- Kontakt:
Ja używam do hartowania. Jest lżejszy od silnikowego, szybciej chłodzi. Jak na olej to niepalny (płomieniem zapala się tylko w najbliższej okolicy hartowanego przedmiotu, po jego zanurzeniu sam gaśnie), nie dymi się. Nie wiem czy się nada jako opał w związku z tym.
Na moją ocenę to hartuje świetnie (resorówkę hartowałem), a jako środek do hartowania polecił mi go pewien kowal na Wolinie, po wyrobach sądząc fachowiec z doświadczeniem.
Tylko podobno chwyta wilgoć z powietrza, tzn. w jakiś sposób ma tę wilgoć pobierać z atmosfery i woda się w nim trzyma w postaci mikro kropelek - nie wiem ile w tym prawdy, bo przy hartowaniu to nie ma chyba zbyt dużego znaczenia, ale jak ma służyć jako olej izolujący to już ma.
Oksyda moim zdaniem z przepalonego silnikowego wychodzi lepsza, bo czarna- po trafo jest powiedzmy grafitowa.
Na moją ocenę to hartuje świetnie (resorówkę hartowałem), a jako środek do hartowania polecił mi go pewien kowal na Wolinie, po wyrobach sądząc fachowiec z doświadczeniem.
Tylko podobno chwyta wilgoć z powietrza, tzn. w jakiś sposób ma tę wilgoć pobierać z atmosfery i woda się w nim trzyma w postaci mikro kropelek - nie wiem ile w tym prawdy, bo przy hartowaniu to nie ma chyba zbyt dużego znaczenia, ale jak ma służyć jako olej izolujący to już ma.
Oksyda moim zdaniem z przepalonego silnikowego wychodzi lepsza, bo czarna- po trafo jest powiedzmy grafitowa.
-
bozy_kovka
- Posty: 18
- Rejestracja: 27 wrz 2009, 20:37
- Lokalizacja: podkarpacie
- Kontakt:
-
Lucius Ebola
- Posty: 159
- Rejestracja: 01 wrz 2009, 22:54
- Lokalizacja: Lyefjell, Norwegia
- Kontakt:
-
Krzysztof1o1
- Posty: 5
- Rejestracja: 20 lut 2010, 21:10
- Lokalizacja: Chełm
jolo, Ty jako pracownik nie musisz wiedzieć na wstępie jak zaczynasz pracę, że olej transfomatorowy jest niebezpieczny i jak niebezpieczny - to powinien powiedzieć Wam BHPowiec bo to jego zasr...y obowiązek takie rzeczy wyłapać. A prawdą jest że obsługa BHP musi być w każdej firmie, w takiej czy innej formie. No ale to już rozmowa na inny dział forum.
Jestem po studiach na kierunku Ochrona Środowiska, jednym z przedmiotów które studiowałem była toksykologia. Powiem krótko jeśli ktoś trzyma ten syf (olej transformatorowy) nazwa chemiczna Polichlorowane bifenole nazwa skrócona PCB to niech go czym prędzej odda do jakiegoś zakładu który zbiera takie syfy. Broń Boże wylewać to gdzieś do wody!!! Silnie rakotwórczy w USA jego stosowanie jest zabronione a w Polsce silnie ograniczone właściwie to nie powinniście mieć z nim kontaktu!!!