Kuźnia Edmara

Zdjęcia i opisy naszych kuźni.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Edmar
Posty: 155
Rejestracja: 14 wrz 2012, 15:08
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Kuźnia Edmara

Post autor: Edmar » 22 lis 2012, 08:38

Początki mojej kuźni...

Pomieszczenie to drewniana szopa o niewielkiej powierzchni, zmieści się palenisko, kowadło, stół warsztatowy (dopiero będę montował jak zdobędę materiały, stelaż już jest). Skromnie, ciasno ale własno.


"Kowadło"

Palenisko z "miechem"
Ostatnio zmieniony 12 mar 2013, 10:51 przez Edmar, łącznie zmieniany 4 razy.

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 22 lis 2012, 10:04

Ach początki, ale połupałbyś ten koksik drobniej i dawaj go więcej do paleniska
Lepsze jest wrogiem dobrego

Marcin
Posty: 802
Rejestracja: 14 gru 2009, 10:13
Lokalizacja: Giedlarowa
Kontakt:

Post autor: Marcin » 22 lis 2012, 10:13

Powstało coś już w tej kuźni?
Młodości nie kupisz, ani nie sprzedasz

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 22 lis 2012, 10:23

Ja też tak miałem, że jak postawiłem swoją pierwszą kuźnię, to usiadłem na stołku i napawałem się nią, że jest. Nie myślałem żeby coś w niej zrobić :mrgreen:
Lepsze jest wrogiem dobrego

Marcin
Posty: 802
Rejestracja: 14 gru 2009, 10:13
Lokalizacja: Giedlarowa
Kontakt:

Post autor: Marcin » 22 lis 2012, 10:28

bey'u ile tych kuźni już postawiłeś? ;)
Młodości nie kupisz, ani nie sprzedasz

Awatar użytkownika
Edmar
Posty: 155
Rejestracja: 14 wrz 2012, 15:08
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Edmar » 22 lis 2012, 10:40

Powoli powstają kleszcze, w sumie to bardzo powoli mi wczoraj szło (pierwsze rozpalenie i kucie). Dopiero w sobotę będę kontynuował (kowalstwo to nie jedyne moje zainteresowanie).

Kleszcze 1

Kleszcze 2

Skończyłem na etapie, po obrocie kleszczy i wyklepaniu, teraz przebicie otworu na nit przy najbliższej okazji i uformowanie ich lepiej, zdjęcia zamieszczę później. Część druga kleszczy nie wyszła mi tak ładnie jak pierwsza...

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 22 lis 2012, 10:43

Własną - 1 :D

Awatar użytkownika
Edmar
Posty: 155
Rejestracja: 14 wrz 2012, 15:08
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Edmar » 23 lis 2012, 15:28

Odnośnie pierwszego postu beya.

Koks rozbijam na mniejsze kawałki i daje tyle żeby była kopuła zgodnie z instrukcją Nikla.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 03 gru 2012, 13:02

O bardzo mi się podoba ten temat. Kolega zaczął tak jak powinien, czyta myśli i nie gada głupot. Bardzo fajny początek, oby tak dalej.
Obrazek

Awatar użytkownika
Edmar
Posty: 155
Rejestracja: 14 wrz 2012, 15:08
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Edmar » 05 gru 2012, 08:58

Nie wiem w ile czasu kowal jest w stanie zrobić kleszcze, ja nadal się nad nimi pastwię, te pierwsze ze zdjęcia mi nie wyszły, odciąłem szczypiec i robiłem na nowo. Żałuje że najpierw nie zacząłem od wyklepanie rączek. Teraz nad tym pracuje. Ze zwykłymi kombinerkami z racji braku innego sprzętu.

Rozklepałem na płasko dwa zewnętrzne kręgi łożysk - zrobię z nich ostrza

Szynę zamocowałem na pieńku, podłożyłem deskę i prętami zamocowałem do pieńka co by się nie ruszała przy kuciu.

Zakupiłem małe imadło kowalskie (11cm) zastanawiam się czy montować go przy stole "warsztatowym" czy do pieńka a jak zdobędę to ślusarskie to wtedy ślusarskie do stołu.

Trzymając się zaleceń bhp zakupione i stosowane:

- rękawice spawalnicze
- "nauszniki"
- fartuch kowalski

Chyba tylko gogli ochronnych brakuje ale to zakupię przyłbicę bo nosze korekcyjne.

I jeszcze jedna sprawa puki co. Czy z tarczy hamulcowych coś konkretnego zrobić warto czy sprzedać na złom?
Musimy żyć. Żyć tak, by później nikogo nie musieć prosić o wybaczenie.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 05 gru 2012, 10:58

Słuchaj nie od razu Kraków zbudowano. Możesz wziąć dwa dłuższe pręty i zacząć robić rączki. Będzie ci łatwiej manewrować bez konieczności trzymania kombinerkami. Potem tak jak mówisz zrób "końcówki". Nie ma szans by wyszły ci idealnie prosto, ale pamiętaj że lekka asymetria w niczym nie przeszkadza.

Co do imadła to wszystko zależy jaki masz ten stół. Jeżeli lichej konstrukcji to lepiej imadło przytwierdź do solidnie osadzonego pieńka. Możesz też zrobić pod imadło solidną nogę z jakiejś rury i wtedy imadło do stołu. Ale jezeli stół stoi swobodnie to i tak lepiej zastosuj wkopany pieniek. Tam masz chyba klepisko a nie wylewkę prawda?
Obrazek

Awatar użytkownika
Edmar
Posty: 155
Rejestracja: 14 wrz 2012, 15:08
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Edmar » 05 gru 2012, 11:44

Tak niestety mam klepisko. Siedzę w pracy i myślę jak to zrobić. Pieniek bym wkopała ale nie jest on za wysoki więc było by niewygodnie ale mam za domem grube belki. Skrócę je trochę i wkopie głęboko. Powinno wystarczyć. Stół jest stabilny lecz po zamocowaniu imadła i użytkowaniu go mógłby się obruszać.
Musimy żyć. Żyć tak, by później nikogo nie musieć prosić o wybaczenie.

Awatar użytkownika
reneq
Posty: 694
Rejestracja: 16 kwie 2010, 16:22
Lokalizacja: __

Post autor: reneq » 05 gru 2012, 12:35

ja kiedy potrzebuję kleszczy 'na szybko' wykorzystuję stare cęgi [dawniej walało się ich wiele po złomach] spawając do nich konkretny kształt 'okładzin' i dłuższe rękojeści .
w twoim przypadku mogłoby się to sprawdzić, a jak już będziesz miał czym trzymać wtedy możesz sobie wykuć własnoręcznie takie jak chcesz.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 05 gru 2012, 13:23

Edmar pisze:Pieniek bym wkopała .
Edmar czy ty coś przed nami ukrywasz???

Awatar użytkownika
Edmar
Posty: 155
Rejestracja: 14 wrz 2012, 15:08
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Edmar » 05 gru 2012, 14:10

Ciekawy pomysł z dospawaniem dodatkowych elementów.
Dara pisze:
Edmar pisze:Pieniek bym wkopała .
Edmar czy ty coś przed nami ukrywasz???
... mam na imię Wojciech i sikam na stojąco ... a to wyżej to po prostu literówka.
Musimy żyć. Żyć tak, by później nikogo nie musieć prosić o wybaczenie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „MOJA KUŹNIA - my smithy”