Czy to wystarczy na noże?

Techniki używane obecnie, kowalstwo artystyczne

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Michal1987
Posty: 187
Rejestracja: 22 lip 2013, 23:31
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Michal1987 » 22 sty 2014, 20:42

bez elektroniki ?? a młot który tak planujesz na korbke będzie?

Awatar użytkownika
Vanir
Posty: 144
Rejestracja: 22 sty 2014, 21:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Vanir » 22 sty 2014, 22:48

Jak szukasz stali na kuchenniaka, która będzie mieć świetne właściwości (wysoka odrponość na ścieranie itd.) a przy tym nie zardzewieje to poszukaj nioloxu. Tania nie jest, przy hartowaniu musisz uważać coby nie popękał i się nie pomarszczył (ale to w zasadzie jak z każdym nożem- błędy w procesie produkcji= złom) no i porządnie odpuścić trza, bo niolox kruchy. Ale jak Ci wyjdzie z tego dobry nóż to Twoje wnuki będą go używać. ;)

Z innych stali to jak ktoś wspomniał resor- tani, wszędzie dostępny, a stal dobra. Po odpowiednim wykończeniu i prawidłowym dbaniu o nóż nie będzie rdzewiał.

Awatar użytkownika
Wilk
Posty: 259
Rejestracja: 29 sie 2009, 20:11
Lokalizacja: zzz
Kontakt:

Post autor: Wilk » 23 sty 2014, 16:44

A Ty robileś coś z tego nioloxu, co tak zachwalasz? Jak tego poprawnie nie obrobisz cieplnie, to nic ekstra nie uzyskasz. Bez żadnego doświadczenia tego nie zrobisz, śmiem twietdzić, że nie każdy zakład który ma profi sprzęt do obróbki cieplnej się tego podejmie.
Na poczatek żeby się wprawić i nie iść w koszty, trzeba brać jakąś typową stal z odzysku(łożysko, pilnik, grot młota hydraulicznego itp)

Awatar użytkownika
Vanir
Posty: 144
Rejestracja: 22 sty 2014, 21:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Vanir » 23 sty 2014, 17:07

Robiłeś, w domowych warunkach z oceną temp. na oko. Nóż de facto się złamał, nie będę kłamał, że nie (nie kuchenniak, a bushcraft), ale tylko dlatego, że odpuszczałem za krótko i w zbyt niskiej temperaturze. Zdarza się, w końcu człowiek się uczy całe życie. Ale dopóki go diabli nie wzięli rżnął wsio jak leci, wytrzymał nawet crash testy na gwoździach 6mm. ;) Nie wytrzymał natomiast batoningu w lesie...

Ale może i masz rację, że dla całkiem początkującego "zwykła" stal z odzysku będzie lepsza.

Awatar użytkownika
Wilk
Posty: 259
Rejestracja: 29 sie 2009, 20:11
Lokalizacja: zzz
Kontakt:

Post autor: Wilk » 23 sty 2014, 17:46

Nie mówię, żeby nigdy nie brał tego nioloxu do ręki, ale zrobił to kiedyś świadomie i poprawnie.
Ja go na oczy nie widziałem, ale w nożowniczych kwestiach nie jestem zbyt mocny.
Wybrał bym którąś z popularnych tanich opcji, bo jak mi się kawał upali, nóż po hartowaniu pęknie, albo np. przy kuciu kształt odbiegnie od założeń, po prostu będzie mi szkoda tylko własnej pracy. Na takim towarze można się uczyć.
p.s. Ten niolox można kupić gdzieś w Polsce?

Awatar użytkownika
Vanir
Posty: 144
Rejestracja: 22 sty 2014, 21:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Vanir » 23 sty 2014, 19:28

Jest parę firm, ale ogólnie ciężko i nie należy do tanich.

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 24 sty 2014, 09:46

To po cholere ludziom dupe zawracasz?

Awatar użytkownika
Vanir
Posty: 144
Rejestracja: 22 sty 2014, 21:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Vanir » 24 sty 2014, 11:33

Dara pisze:To po cholere ludziom dupe zawracasz?
Bo mogę, a stal jest dobra na kuchenniaki z uwagi na właściwości nierdzewne. Inna sprawa, że ten rodzaj stali powstał specjalnie na zapotrzebowanie rynku spożywczego.
Mniejsza jednak o to, Wilku ma rację, że na początek to za dużo.


P.S.
Nie chcę wyjść na aroganta, bo jestem świeży na forum, ale uniosłeś się niepotrzebnie...



edit:
Nie potrafię teraz znaleźć żadnego konkretnego miejsca w PL gdzie można kupić niolox, ale dla zainteresowanych za zachodnią granicą:
http://www.schanz-shop.de/?go=artikel&ps=5&subid=20

Oznaczenie nioloxu na stronie to SB1 i jest tańszy niż był kiedy ja się zaopatrywałem w mały płaskownik.

Tak jako ciekawostka, gdyby komuś chodził po głowie zakup.
Ostatnio zmieniony 24 sty 2014, 11:48 przez Vanir, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Qmar
Posty: 706
Rejestracja: 09 cze 2013, 14:12
Lokalizacja: Łańcut

Post autor: Qmar » 24 sty 2014, 11:40

Dara tak ma :d

Vanir, ten niolox w ogóle nie rdzewieje? jaki to ma skład?
What man is a man who does not make the world better?

Awatar użytkownika
Vanir
Posty: 144
Rejestracja: 22 sty 2014, 21:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Vanir » 24 sty 2014, 11:48

Qmar pisze:Dara tak ma :d

Vanir, ten niolox w ogóle nie rdzewieje? jaki to ma skład?
W ogóle.
0,8% C, 12,7% Cr, 1,1% Mo, 0,9% V, 0,7% Nb- ze strony, do której link zamieściłem w edycji posta.

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 24 sty 2014, 13:38

Polecam kryptonit jest suuuper, no chyba że jesteś supermanem to wtedy słabo.

Awatar użytkownika
Vanir
Posty: 144
Rejestracja: 22 sty 2014, 21:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Vanir » 24 sty 2014, 14:41

Dara pisze:Polecam kryptonit jest suuuper, no chyba że jesteś supermanem to wtedy słabo.
Adamantium lepsze i nawet Superman może używać.

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 24 sty 2014, 14:58

Amelinium jest najlepsze !

Awatar użytkownika
Vanir
Posty: 144
Rejestracja: 22 sty 2014, 21:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Vanir » 24 sty 2014, 14:58

Ale nie da się go pomalować :>

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 24 sty 2014, 16:12

Mój koleżka w technikum miał super względy u wykładowcy technicznego zawodu ( jego wychowawca ), a miał je z racji tego, że nauczycielowi nawkręcał na temat hartowania stali w mutagenie, oczywiście przedstawił na to wywody naukowe, które sam pod stołem napisał. Panu nauczycielowi tak się temat spodobał, że zastrzegł uczniom iż ta odmiana hartowania na pewno będzie jednym z tematów przewodnich na egzaminach końcowych w ostatniej klasie. Nie trzeba się domyślać, że ów nauczyciel z racji łyknięcia takiego kitu był przez długi czas pośmiewiskiem wśród uczniów. Kończąc szkołę kolega uświadomił pana nauczyciela o co chodziło w tym wszystkim i nauczyciel w jednej chwili zaliczył na twarzy wszystkie kolory tęczy. Moim zdaniem pewnie się zdenerwował. :D :D :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „KOWALSTWO WSPÓŁCZESNE - blacksmithing”