Projekt " Dolina Rzemieślnicza"
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Projekt " Dolina Rzemieślnicza"
Witajcie koledzy!
Mam w głowie od jakiegoś czasu pewien pomysł i proszę mi podpowiedzieć, czy macie podobne doświadczenia, tudzież inne pomysły na realizację.
Pomysł nazwałem luźno "doliną rzemieślniczą".
Mam bowiem znajomych - doświadczonego nożownika i cieślę parającego się również ślusarstwem, znajomego łuczarza, a sam jestem początkującym kowalem.
Jak sądzicie - czy istnieje możliwość zamknięcia tych i może jeszcze innych fachów w projekcie który pomógłby nam pozyskać fundusze na ziemie lub/i zabudowę terenu ( mam na myśli, precyzując - zabudowę pozbawioną fundamentów, tak by nie trzeba było pozwoleń itp. ) .
Chodzi o stworzenie miejsca na przedmieściach GOP-u w którym wszyscy w/w rzemieślnicy mogliby wspólnie pracować, jednocześnie miejsce w którym możnaby organozować warsztaty, imprezy okolicznościowe itp.
Czy waszym zdaniem są jakieś możliwe źródła na pozyskanie przynajmniej połowy środków potrzebnych do utworzenia tego miejsca?
(policzyłem to już i wraz z zakupem ziemii i zabudową to pełny koszt "na start" będzie wynosił około 120-40 tys. zł )
Chcemy sobie stworzyć miejsce pracy, a jednocześnie mały ośrodek kultury opartej na rzemiośle.
Mam w głowie od jakiegoś czasu pewien pomysł i proszę mi podpowiedzieć, czy macie podobne doświadczenia, tudzież inne pomysły na realizację.
Pomysł nazwałem luźno "doliną rzemieślniczą".
Mam bowiem znajomych - doświadczonego nożownika i cieślę parającego się również ślusarstwem, znajomego łuczarza, a sam jestem początkującym kowalem.
Jak sądzicie - czy istnieje możliwość zamknięcia tych i może jeszcze innych fachów w projekcie który pomógłby nam pozyskać fundusze na ziemie lub/i zabudowę terenu ( mam na myśli, precyzując - zabudowę pozbawioną fundamentów, tak by nie trzeba było pozwoleń itp. ) .
Chodzi o stworzenie miejsca na przedmieściach GOP-u w którym wszyscy w/w rzemieślnicy mogliby wspólnie pracować, jednocześnie miejsce w którym możnaby organozować warsztaty, imprezy okolicznościowe itp.
Czy waszym zdaniem są jakieś możliwe źródła na pozyskanie przynajmniej połowy środków potrzebnych do utworzenia tego miejsca?
(policzyłem to już i wraz z zakupem ziemii i zabudową to pełny koszt "na start" będzie wynosił około 120-40 tys. zł )
Chcemy sobie stworzyć miejsce pracy, a jednocześnie mały ośrodek kultury opartej na rzemiośle.
Ogień płonący w twoim sercu, to i młot myśli w twojej głowie - to najpotężniejsza kuźnia. Świat jest twoim kowadłem.
-
samwieszkto
- Posty: 274
- Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
- Lokalizacja: Bytom
Aby legalnie pozyskiwać środki z darowizn musicie najpierw stworzyć " byt " o osobowości prawnej ; czyli firmę , konsorcjum firm , stowarzyszenie lub fundację.
Wtedy jako podmiot gospodarczy możecie ubiegać się o dotacje z różnych źródeł np. Z funduszy "celowych " , od innych fundacji , czy z urzędu marszałkowskiego .
Na początek odwiedźcie prawnika który pomoże wam określić , jako " co " najlepiej się skonstytuować.
oraz" Centrum wspomagania organizacji pozarządowych" gdzie wyjaśnią wam co możecie zrobić.
EDYTA:
Albo pojedźcie najpierw do Szybu Willson i spróbójcie pogadać z Johannem Brosem.
Stary Bross zawsze lubiał takich młodych " wariatów ". Może wam pomoże ?
Wtedy jako podmiot gospodarczy możecie ubiegać się o dotacje z różnych źródeł np. Z funduszy "celowych " , od innych fundacji , czy z urzędu marszałkowskiego .
Na początek odwiedźcie prawnika który pomoże wam określić , jako " co " najlepiej się skonstytuować.
oraz" Centrum wspomagania organizacji pozarządowych" gdzie wyjaśnią wam co możecie zrobić.
EDYTA:
Albo pojedźcie najpierw do Szybu Willson i spróbójcie pogadać z Johannem Brosem.
Stary Bross zawsze lubiał takich młodych " wariatów ". Może wam pomoże ?
Ostatnio zmieniony 05 paź 2014, 14:41 przez samwieszkto, łącznie zmieniany 1 raz.
Zastanawiam się nad tym, i myślę o tym co napisałeś. Chyba odpowiednio blisko i w związku z tematem jest Orodek Wsparcia Ekonomii Społecznej w Rudzie Śląskiej.
Stowarzyszenie to chyba najlepsza forma.
Stowarzyszenie to chyba najlepsza forma.
Ogień płonący w twoim sercu, to i młot myśli w twojej głowie - to najpotężniejsza kuźnia. Świat jest twoim kowadłem.
Fajnie by było stworzyć jakieś centrum rzemiosła tu na śląsku. Ja jestem za, niestety środków żadnych nie mogę udostępnić, wypsztykałem się na swój warsztat i teraz żyję dzięki uprzejmości rodziny ale bułką w ramach darowizny mogę wesprzeć. Idea zacna i o wiele łatwiej będzie się spotkać tu na śląsku, gdzie mi bliżej 
- Dracorian
- forumoholik
- Posty: 1967
- Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
- Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]
Ja jestem zwolennikiem żeby to było gdzieś w środku Polski [do śląska aż tak okropnie strasznie bardzo daleko nie mam,ale inni znad morza już tak]choć na Śląsku towary takie jak koks,stal czy narzędzia są pewnie dużo bardziej dostępne i tańsze,aniżeli w innych rejonach.
Ale ja mam dopiero 14 lat więc trochę głupio się wypowiadać na takie tematy,ale już tak mam.
Pomysł fajny
Ale ja mam dopiero 14 lat więc trochę głupio się wypowiadać na takie tematy,ale już tak mam.
Pomysł fajny
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz
Dracorian, nie mam na myśli centrum spotkań dla rzemieślinków, tylko żeby to było miejsce w którym były by pracownie, oraz domy mieszkalne rzemieślników. Mam paru wariatów których ciągnie ku obrzeżom cywilizacji, chcemy mieć własny kawałek ziemi, pare zwierzaków, i pracować. Chcemy być samowystarczalni.
Ogień płonący w twoim sercu, to i młot myśli w twojej głowie - to najpotężniejsza kuźnia. Świat jest twoim kowadłem.
Jeśli tak to nie macie co wywarzać otwartych drzwi. Łatwiej dołączyć się do projektu już realizowanego.
Przynajmniej dowiedzieć się czy jeszcze tak możliwość istnieje.
Jeden mankament nie jest to GOP.
Projekt nazywa się "Wioska Fantasy", wiem że poszukiwali i może nadal poszukują zapaleńców gotowych mieszkać na odludziu i kultywować stare zwyczaje i rzemiosła.
Poniżej linki.
https://pl-pl.facebook.com/wioskafantasy
http://wioska.pgf.me/
W ostateczności zawsze możecie z ich rad skorzystać, nawet jeśli postanowicie własny projekt urzeczywistnić. Oni już raz przeszli drogę podobną do waszej, więc pewnie wiele rad będą mieli.
Przynajmniej dowiedzieć się czy jeszcze tak możliwość istnieje.
Jeden mankament nie jest to GOP.
Projekt nazywa się "Wioska Fantasy", wiem że poszukiwali i może nadal poszukują zapaleńców gotowych mieszkać na odludziu i kultywować stare zwyczaje i rzemiosła.
Poniżej linki.
https://pl-pl.facebook.com/wioskafantasy
http://wioska.pgf.me/
W ostateczności zawsze możecie z ich rad skorzystać, nawet jeśli postanowicie własny projekt urzeczywistnić. Oni już raz przeszli drogę podobną do waszej, więc pewnie wiele rad będą mieli.
No widzisz, a my szukamy zupełnie czegoś innego. Nie chcemy imitować średniowiecza. Chcemy mieć własną hodowle, kawałek ziemii uprawnej, ale chcemy mieć prąd, bieżącą wodę, dobrze wyposażone pracownie, takie jak mamy teraz i nie potrzebujemy się przebierać : ) Chcemy po prostu zbudowac osadę która połączy rzemieślników w jednym miejscu i pozwoli nam kultywować stare zawody.
Ogień płonący w twoim sercu, to i młot myśli w twojej głowie - to najpotężniejsza kuźnia. Świat jest twoim kowadłem.
To wiesz, że pchasz się w setki zezwoleń, od zezwoleń na budowę, przyłącza mediów (gaz, woda+ścieki, energia, wywóz śmieci, po zezwolenie od okolicznych wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni, prywatnych właścicieli.
Cześć problemów załatwicie zakopując ziemię pomieszczeni do zagospodarowania w mieniu pokoplnianym lub jakiś upadłych zakładów itp.

Cześć problemów załatwicie zakopując ziemię pomieszczeni do zagospodarowania w mieniu pokoplnianym lub jakiś upadłych zakładów itp.
To jednak oznacza tłumy zwiedzających, zwłaszcza iż dojazd z GOP będzie dogodny.Chodzi o stworzenie miejsca na przedmieściach GOP-u w którym wszyscy w/w rzemieślnicy mogliby wspólnie pracować, jednocześnie miejsce w którym możnaby organozować warsztaty, imprezy okolicznościowe itp.
A właśnie nie pcham się
Szukałem, sprawdzałem i można całkiem poważne rzeczy bydować bez zezwoleń, przyłącza mediów, wystarczy, że wykonają ludzie z uprawnieniami, jedyne co trzeba by zrobić, o ile działka będzie nieuzbrojona, to podłączyć do działki skrzynkę z prądem i zawór z gazem.
A jeśli chodzi o zgody spółdzielni/prywaciarzy... chcemy, żeby to były bardzo dalekie przedmieścia. Może nawet jakieś tereny leśne z działką budowlaną.
A jeśli chodzi o zgody spółdzielni/prywaciarzy... chcemy, żeby to były bardzo dalekie przedmieścia. Może nawet jakieś tereny leśne z działką budowlaną.
Ogień płonący w twoim sercu, to i młot myśli w twojej głowie - to najpotężniejsza kuźnia. Świat jest twoim kowadłem.
-
graffic
Siewca
nie przeceniałbym zanadto informacji dot. braku pozwoleń itp. ...i poczytałbym Prawo budowalne (PB).... tak w skrócie - jeśli chciałbyś prowadzić działalność gospodarczą w jakimś obiekcie to z punktu widzenia PB nie będzie to budynek gospodarczy - tylko użyteczności publicznej (usługowy) lub produkcyjny (tu masz definicje - budynku gospodarczym - należy przez to rozumieć budynek przeznaczony do niezawodowego wykonywania prac warsztatowych oraz do przechowywania materiałów, narzędzi, sprzętu i płodów rolnych służących mieszkańcom budynku mieszkalnego, budynku zamieszkania zbiorowego, budynku rekreacji indywidualnej, a także ich otoczenia, a w zabudowie zagrodowej przeznaczony również do przechowywania środków produkcji rolnej i sprzętu oraz płodów rolnych, budynek użyteczności publicznej - definicja budynku użyteczności publicznej - należy przez to rozumieć budynek przeznaczony na potrzeby administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, kultu religijnego, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, wychowania, opieki zdrowotnej, społecznej lub socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, w tym usług pocztowych lub telekomunikacyjnych, turystyki, sportu, obsługi pasażerów w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym, morskim lub wodnym śródlądowym, oraz inny budynek przeznaczony do wykonywania podobnych funkcji; za budynek użyteczności publicznej uznaje się także budynek biurowy lub socjalny)
generalnie na zgłoszenie - będziesz miał małe obiekty gospodarcze, pomocnicze, małą architekturę itp. jeśli przewidujesz zamieszkanie w którymś budynku to wręcz obligatoryjnie masz pozwolenia na budowę...
piszę o tym wszystkim dlatego, że przedstawiona przez Ciebie kalkulacja jest trochę niedoszacowana, a entuzjazm (bezcenny) trochę należałoby powściągnąć
Jak słusznie zauważyli koledzy i koleżanki - żeby starać się o dofinansowanie najlepiej jest zorganizować się w jakąś formę prawną - ja chyba wybrałbym fundację niż stowarzyszenie (trochę inne wymagania i nie trzeba mieć min. 15 członków założycieli)
Zastanowiłbym się czy nie prościej na początek - w ogóle zacząć od jakiejś chaty na gruncie - wydzieleniu kilku lokali mieszkalnych i zorganizowaniu budynku gospodarczego w którym niezawodowo uprawialibyście rzemiosła wszelakie - zrobienie tego o czym mówisz i w takiej formule jest bez większych pieniędzy trudne (celowo piszę trudne a nie niemożliwe
)
Gdybym chciał coś takiego zrobić zacząłbym od zebrania osób zainteresowanych, określenia jakim budżetem dysponujecie (na początek - bo załatwienie paru drobiazgów zawsze wymaga wniesienia jakiejś opłaty o na to trzeba mieć
), zastanowił się nad formą współpracy (stowarzyszenie, fundacja - a może w ogóle... bo jest mniej papierologii - jeśli ktoś jest się bawi w stowarzyszenia - to wie o czym mówię), wyznaczył lidera (bo inaczej będzie za dużo dyrektorów), dalej - rozejrzał się za jakimś terenem, sprawdził plany miejscowe (możliwość zabudowy), ochrone przyrodniczą i konserwatorską (bo w wielu wypadkach taka działalność może okazać się trudna czy wręcz niemożliwa do wprowadzenia), możliwości podpięcia pod media (z gazem nie wszędzie jest tak łatwo..) itd., zakupił jakiś teren (jeśli będzie spełniał szereg waszych kryteriów) lub kupił stare gospodarstwo (macie wówczas sporo zabudowań (potencjalnie) i nie trzeba byłoby aż tyle papierologii
trochę tego jest (w ogromnym skrócie i pewnie wiele wątków w związku z ograniczoną formą postu pominąłem) - ale to wynika z tego że takie przedsięwzięcie jest wyzwaniem - zwłaszcza robione w grupie ludzi (bo zawsze pojawiają się jakieś sęki) i trzeba mieć sporo zacięcia by temu podołać
sama inicjatywa cenna i pomysł jak najbardziej ciekawy - ale parę elementów (poza hip hip hura) jest do przemyślenia, finanse i źródła finansowania to część takiego planu
czasami takie działanie łatwiej zacząć od indywidualnego lokum (dom z warsztatem) i sukcesywnie to rozwijać / rozbudowywać - dla ułatwienia można to zrobić na granicy cywilizacji - ale jednak w taki rejonie w którym dostęp do mediów będzie możliwy
niemniej jednak życzę powodzenia !!
pozdrawiam graffic
nie przeceniałbym zanadto informacji dot. braku pozwoleń itp. ...i poczytałbym Prawo budowalne (PB).... tak w skrócie - jeśli chciałbyś prowadzić działalność gospodarczą w jakimś obiekcie to z punktu widzenia PB nie będzie to budynek gospodarczy - tylko użyteczności publicznej (usługowy) lub produkcyjny (tu masz definicje - budynku gospodarczym - należy przez to rozumieć budynek przeznaczony do niezawodowego wykonywania prac warsztatowych oraz do przechowywania materiałów, narzędzi, sprzętu i płodów rolnych służących mieszkańcom budynku mieszkalnego, budynku zamieszkania zbiorowego, budynku rekreacji indywidualnej, a także ich otoczenia, a w zabudowie zagrodowej przeznaczony również do przechowywania środków produkcji rolnej i sprzętu oraz płodów rolnych, budynek użyteczności publicznej - definicja budynku użyteczności publicznej - należy przez to rozumieć budynek przeznaczony na potrzeby administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, kultu religijnego, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, wychowania, opieki zdrowotnej, społecznej lub socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, w tym usług pocztowych lub telekomunikacyjnych, turystyki, sportu, obsługi pasażerów w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym, morskim lub wodnym śródlądowym, oraz inny budynek przeznaczony do wykonywania podobnych funkcji; za budynek użyteczności publicznej uznaje się także budynek biurowy lub socjalny)
generalnie na zgłoszenie - będziesz miał małe obiekty gospodarcze, pomocnicze, małą architekturę itp. jeśli przewidujesz zamieszkanie w którymś budynku to wręcz obligatoryjnie masz pozwolenia na budowę...
piszę o tym wszystkim dlatego, że przedstawiona przez Ciebie kalkulacja jest trochę niedoszacowana, a entuzjazm (bezcenny) trochę należałoby powściągnąć
Jak słusznie zauważyli koledzy i koleżanki - żeby starać się o dofinansowanie najlepiej jest zorganizować się w jakąś formę prawną - ja chyba wybrałbym fundację niż stowarzyszenie (trochę inne wymagania i nie trzeba mieć min. 15 członków założycieli)
Zastanowiłbym się czy nie prościej na początek - w ogóle zacząć od jakiejś chaty na gruncie - wydzieleniu kilku lokali mieszkalnych i zorganizowaniu budynku gospodarczego w którym niezawodowo uprawialibyście rzemiosła wszelakie - zrobienie tego o czym mówisz i w takiej formule jest bez większych pieniędzy trudne (celowo piszę trudne a nie niemożliwe
Gdybym chciał coś takiego zrobić zacząłbym od zebrania osób zainteresowanych, określenia jakim budżetem dysponujecie (na początek - bo załatwienie paru drobiazgów zawsze wymaga wniesienia jakiejś opłaty o na to trzeba mieć
trochę tego jest (w ogromnym skrócie i pewnie wiele wątków w związku z ograniczoną formą postu pominąłem) - ale to wynika z tego że takie przedsięwzięcie jest wyzwaniem - zwłaszcza robione w grupie ludzi (bo zawsze pojawiają się jakieś sęki) i trzeba mieć sporo zacięcia by temu podołać
sama inicjatywa cenna i pomysł jak najbardziej ciekawy - ale parę elementów (poza hip hip hura) jest do przemyślenia, finanse i źródła finansowania to część takiego planu
czasami takie działanie łatwiej zacząć od indywidualnego lokum (dom z warsztatem) i sukcesywnie to rozwijać / rozbudowywać - dla ułatwienia można to zrobić na granicy cywilizacji - ale jednak w taki rejonie w którym dostęp do mediów będzie możliwy
niemniej jednak życzę powodzenia !!
pozdrawiam graffic
Już w obecnej chwili podpiąłem się pod stowarzyszenie które będzie mi pomagać w pozyskiwaniu środków, łapaniu sponsorów itp.
Teraz do przemyślenia pozostaje wszystko to o czym napisałeś.
Muszę pilniej i dogłębniej zapoznać się z prawem budowlanym
i tak jak mówisz poszukać działki ze starymi zabudowaniami.
Kwestia pięniedzy póki co schodzi na drugi plan.
Wezme się za planowanie - znajdę wszystko czego potrzebuję i napisze do czego doszedłem : )
Teraz do przemyślenia pozostaje wszystko to o czym napisałeś.
Muszę pilniej i dogłębniej zapoznać się z prawem budowlanym
i tak jak mówisz poszukać działki ze starymi zabudowaniami.
Kwestia pięniedzy póki co schodzi na drugi plan.
Wezme się za planowanie - znajdę wszystko czego potrzebuję i napisze do czego doszedłem : )
Ogień płonący w twoim sercu, to i młot myśli w twojej głowie - to najpotężniejsza kuźnia. Świat jest twoim kowadłem.
-
graffic
OK
powodzenia
a propos PB (prawa budowlanego) - samo studiowanie ustawy nie za wiele Ci da - na początek poszukaj działki / terenu - a później udaj się do urzędu gminy i wypytaj o plany miejscowe - to będzie wystarczająca na początek informacja czy Twoje plany maja rację bytu (z treści planów miejscowych dowiesz się między innymi o tym czy teren podlega ochronie konserwatorskiej i / lub archeologicznej, przyrodniczej, czy są strefy ochronne, jakie jest potencjał nieruchomości i jaka jest dla niej przewidziana funkcja, co możesz tam zrobić - inaczej mówiąc jakimi parametrami architektonicznymi opisana jest dana nieruchomość)
pamiętaj - że jeśli obszar podlega ochronie konserwatorskiej / archeologicznej (a niestety sporo jest takich terenów - bo konserwator wręcz namiętnie chce rękoma inwestorów badać teren (bo koszty prac spoczywają na inwestorze) - to masz na 100 % pozwolenie na budowę (poza innymi wymaganiami - typu uzgodnienia, prace archeologiczne itd.)
w przypadku braku planu miejscowego będziesz musiał wystąpić do gminy z wnioskiem o ustalenie warunków zabudowy (wówczas sam się będziesz musiał określić czego oczekujesz) i albo dostanie decyzję pozytywną albo nie
nie będę zanudzał o zawiłościach procedur budowalnych bo to nie miejsce - ale jeśli udało Ci się zafunkcjonować przy jakimś stowarzyszeniu i oni będą reflektowali na pomoc - to skorzystaj z tego - pamiętaj tylko, że każde stowarzyszenie ma statut i cele statutowe które zostały ustalone i są podstawą działania stowarzyszenia, a one nie zawsze musza pokrywać się lub nie przekładają się na realizacje tych celów z celami osób prywatnych (chyba że to co jest robione idzie na "konto" stowarzyszenia)
czasami lepiej skorzystać z wiedzy i umiejętności takich ludzi - ale prowadzić działania odrębnie i niezależnie
ok - koniec mędrkowania z mojej strony
pozwodzenia !!
graffic
powodzenia
a propos PB (prawa budowlanego) - samo studiowanie ustawy nie za wiele Ci da - na początek poszukaj działki / terenu - a później udaj się do urzędu gminy i wypytaj o plany miejscowe - to będzie wystarczająca na początek informacja czy Twoje plany maja rację bytu (z treści planów miejscowych dowiesz się między innymi o tym czy teren podlega ochronie konserwatorskiej i / lub archeologicznej, przyrodniczej, czy są strefy ochronne, jakie jest potencjał nieruchomości i jaka jest dla niej przewidziana funkcja, co możesz tam zrobić - inaczej mówiąc jakimi parametrami architektonicznymi opisana jest dana nieruchomość)
pamiętaj - że jeśli obszar podlega ochronie konserwatorskiej / archeologicznej (a niestety sporo jest takich terenów - bo konserwator wręcz namiętnie chce rękoma inwestorów badać teren (bo koszty prac spoczywają na inwestorze) - to masz na 100 % pozwolenie na budowę (poza innymi wymaganiami - typu uzgodnienia, prace archeologiczne itd.)
w przypadku braku planu miejscowego będziesz musiał wystąpić do gminy z wnioskiem o ustalenie warunków zabudowy (wówczas sam się będziesz musiał określić czego oczekujesz) i albo dostanie decyzję pozytywną albo nie
nie będę zanudzał o zawiłościach procedur budowalnych bo to nie miejsce - ale jeśli udało Ci się zafunkcjonować przy jakimś stowarzyszeniu i oni będą reflektowali na pomoc - to skorzystaj z tego - pamiętaj tylko, że każde stowarzyszenie ma statut i cele statutowe które zostały ustalone i są podstawą działania stowarzyszenia, a one nie zawsze musza pokrywać się lub nie przekładają się na realizacje tych celów z celami osób prywatnych (chyba że to co jest robione idzie na "konto" stowarzyszenia)
czasami lepiej skorzystać z wiedzy i umiejętności takich ludzi - ale prowadzić działania odrębnie i niezależnie
ok - koniec mędrkowania z mojej strony
pozwodzenia !!
graffic