Wytop stali typu bułat w warunkach garażowych.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
hmm jeśli rzuca Ci ostrze to zaraz po hartowaniu połóż blanka między dwie deseczki (proste i równe) i dociśnij delikatnie czyms ciężkim, niech tak ostygnie.
Moja stronka: https://www.facebook.com/bjcustom
W sumie też zadawałem sobie to pytanie Dara, i szczerze powiedziawszy nie wiem.
Jak nożyk był wyszlifowany to i tak był twardy, po moim "zahartowaniu" zrobił się jeszcze twardszy, iskra z stali zrobiła się jaśniejsza i obfitsza, każda zakończona rozpryskiem. Na szlifowanie przed hartowaniem poszły dwie taśmy, po hartowaniu co najmniej jedna a i tak niewiele miałem do zebrania.
Nie wiem faktycznie czy hartowanie jest potrzebne, zobaczę jak będzie trzymał ostrze nożyk nie zahartowany. Co do hartowania bułatu jest też parę legend w stylu jechać na rączym koniu w step z rozgrzanym ostrzem nad głową, hartowanie w smalcu (według Anosowa) i wodzie.
Zobaczę to dopiero eksperymenty są, za którymś razem wyjdzie
Radek ale legendą są modlitwy w bunji napisane na papierze którym owijasz kupkę stali. Legendą są na przykład taoistyczne okadzanie kuźni przed kuciem. Jest sporo takich "smaczków" które mogą u europejczyka wywołać uśmiech. Nie mówię że cała produkcja jest przedstawieniem ale większość z niej tak, tym bardziej z tych udziwnień.
Jak nożyk był wyszlifowany to i tak był twardy, po moim "zahartowaniu" zrobił się jeszcze twardszy, iskra z stali zrobiła się jaśniejsza i obfitsza, każda zakończona rozpryskiem. Na szlifowanie przed hartowaniem poszły dwie taśmy, po hartowaniu co najmniej jedna a i tak niewiele miałem do zebrania.
Nie wiem faktycznie czy hartowanie jest potrzebne, zobaczę jak będzie trzymał ostrze nożyk nie zahartowany. Co do hartowania bułatu jest też parę legend w stylu jechać na rączym koniu w step z rozgrzanym ostrzem nad głową, hartowanie w smalcu (według Anosowa) i wodzie.
Zobaczę to dopiero eksperymenty są, za którymś razem wyjdzie
Radek ale legendą są modlitwy w bunji napisane na papierze którym owijasz kupkę stali. Legendą są na przykład taoistyczne okadzanie kuźni przed kuciem. Jest sporo takich "smaczków" które mogą u europejczyka wywołać uśmiech. Nie mówię że cała produkcja jest przedstawieniem ale większość z niej tak, tym bardziej z tych udziwnień.
na moje oko:
- po pakiecie nie widać nadtopienia - za zimno było
- cienki sztych głowni łatwo przegrzać/przepalić i pewnie tak się stało
trenuj, bo kowadło wygląda na niewiele używane
- po pakiecie nie widać nadtopienia - za zimno było
- cienki sztych głowni łatwo przegrzać/przepalić i pewnie tak się stało
trenuj, bo kowadło wygląda na niewiele używane
BIURO TECHNICZNE Dokumentacje urządzeń dla Urzędu Dozoru Technicznego
Dziś dalej szlifowałem wczorajszą porażkę, coś może z tego będzie, jeszcze nie wiem co.
Szlifowałem, wyprowadziłem ostrze, wypolerowałem papierem 1200 i lekko wytrawiłem w fosolu 5 razy. Niestety wzór prawie niewidoczny, zobaczę czy lepiej będzie w chlorku żelaza, ale wątpię. Nie wiem czy jest to wina zbyt wysokiej temperatury obróbki, czy zbyt długiej obróbki czy może zepsutego hartowania? Same pytania bez odpowiedzi.
Parę zdjęć.
Edit
Dzięki prośbie Kuby wytrawiłem elektrolitycznie.
Było to "łatwo szybko i przyjemnie" tak fajnie trawienia nigdy mi się nie robiło. Jedyne na co musiałem zwracać uwagą to żeby elektrody były równolegle i trochę poruszać jedną by równo wytrawiło. Niestety w stali był "white spot" czyli obszar bez krystalizacji, teraz raczej to się nie zdarza bo wytapiam z gwoździ a nie z wałków 50 HF. Wzorek ukazał się miejscami bardzo ładny zresztą oceńcie sami.
Szlifowałem, wyprowadziłem ostrze, wypolerowałem papierem 1200 i lekko wytrawiłem w fosolu 5 razy. Niestety wzór prawie niewidoczny, zobaczę czy lepiej będzie w chlorku żelaza, ale wątpię. Nie wiem czy jest to wina zbyt wysokiej temperatury obróbki, czy zbyt długiej obróbki czy może zepsutego hartowania? Same pytania bez odpowiedzi.
Parę zdjęć.
Edit
Dzięki prośbie Kuby wytrawiłem elektrolitycznie.
Było to "łatwo szybko i przyjemnie" tak fajnie trawienia nigdy mi się nie robiło. Jedyne na co musiałem zwracać uwagą to żeby elektrody były równolegle i trochę poruszać jedną by równo wytrawiło. Niestety w stali był "white spot" czyli obszar bez krystalizacji, teraz raczej to się nie zdarza bo wytapiam z gwoździ a nie z wałków 50 HF. Wzorek ukazał się miejscami bardzo ładny zresztą oceńcie sami.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Dziś zabrałem się za polerowanie i wytrawienie noża od kolegi Banana.
Wzór definitywnie się różni od wzoru na stali z domieszkami, jest grubszy i bardziej uporządkowany. Ostrze nie jest ukształtowane do końca, płaszczyzny są wyprowadzone z grubsza, również ostrze nie jest zahartowane, wytrawienie zrobiłem żeby zobaczyć jaki wzór jest w stali. Jest to materiał na nóż, całkiem ładny gruby wzór.
Parę zdjęć, jeśli ktoś jest zainteresowany tym ostrzem proszę o PW
Wymiary
Ostrze 195mm x 32mm x 3mm
Tang 75mm
Wzór definitywnie się różni od wzoru na stali z domieszkami, jest grubszy i bardziej uporządkowany. Ostrze nie jest ukształtowane do końca, płaszczyzny są wyprowadzone z grubsza, również ostrze nie jest zahartowane, wytrawienie zrobiłem żeby zobaczyć jaki wzór jest w stali. Jest to materiał na nóż, całkiem ładny gruby wzór.
Parę zdjęć, jeśli ktoś jest zainteresowany tym ostrzem proszę o PW
Wymiary
Ostrze 195mm x 32mm x 3mm
Tang 75mm
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Dziś przygotowałem się do wytopu jutro.
Test tygla jutro.
Zdecydowałem się na technikę gruzińską czyli dwie warstwy stali z węglem pomiędzy.
Trochę boję się o tygiel bo brudzi gliną i węglem ale zobaczymy jak to wyjdzie.
Zaostrzyłem w końcu mój nożyk, po polerowaniu na pasku skórzanym powoduje łysienie na przedramionach
Goli bez szarpnięć, jestem zadowolony, mimo tego że podczas polerowania wyszło następne pęknięcie.
Parę zdjęć.
Test tygla jutro.
Zdecydowałem się na technikę gruzińską czyli dwie warstwy stali z węglem pomiędzy.
Trochę boję się o tygiel bo brudzi gliną i węglem ale zobaczymy jak to wyjdzie.
Zaostrzyłem w końcu mój nożyk, po polerowaniu na pasku skórzanym powoduje łysienie na przedramionach
Parę zdjęć.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Dziś otwarłem piec.
Tygiel popękał powierzchniowo ale utrzymał się w całości, nie było pęknięcia które by sięgało głębiej niż 5 mm.
Stal z górnej warstwy prawie w ogóle się nie stopiła, dół się stopił ale są w ciastku kawerny wsadowe i całe ciastko jest porowate. Prawdopodobnie zbyt niska temperatura wewnątrz tygla.
Grzałem od 9.20 do 14.15 czyli prawie 5 godzin, dwa razy dłużej niż normalnie a mimo to stal nie stopiła się w tyglu.
Wnioski.
Tygiel z cieńszą ścianką. Powinno wystarczyć 2cm, albo 1,5 cm.
Tygiel z wyprofilowanym dnem (grubsze dno niż ścianka ale nie tak grube jak teraz)
Grzać normalnie, ale długo koło 5 godzin, na razie odpuścić sobie metodę gruzińską.
Parę zdjęć
Tygiel popękał powierzchniowo ale utrzymał się w całości, nie było pęknięcia które by sięgało głębiej niż 5 mm.
Stal z górnej warstwy prawie w ogóle się nie stopiła, dół się stopił ale są w ciastku kawerny wsadowe i całe ciastko jest porowate. Prawdopodobnie zbyt niska temperatura wewnątrz tygla.
Grzałem od 9.20 do 14.15 czyli prawie 5 godzin, dwa razy dłużej niż normalnie a mimo to stal nie stopiła się w tyglu.
Wnioski.
Tygiel z cieńszą ścianką. Powinno wystarczyć 2cm, albo 1,5 cm.
Tygiel z wyprofilowanym dnem (grubsze dno niż ścianka ale nie tak grube jak teraz)
Grzać normalnie, ale długo koło 5 godzin, na razie odpuścić sobie metodę gruzińską.
Parę zdjęć
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.