Kilka pytań od nowicjusza

noże, nożyki, nożyczki

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

cebularz
Posty: 15
Rejestracja: 02 lis 2015, 17:07
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Kilka pytań od nowicjusza

Post autor: cebularz » 23 mar 2016, 15:29

Zanim ktoś napisze, żebym sobie sam poszukał odpowiedzi na nurtujące mnie pytania odpowiadam, że owszem szukałem i częściowo nawet znalazłem, jednak chcę, żeby ktoś się wypowiedział w moim indywidualnym przypadku.
Jak ktoś czytał mój poprzedni temat, chciałem sobie zrobić nóż do kuchni, najlepiej ze stali skuwanej (chodzi o walory estetyczne). Chwilowo nie mam jednak warunków do kucia stali, dlatego postanowiłem wyszlifować nożyk z jakiejś stali narzędziowej. Zrobiłem projekt, wyciąłem szlifierką kątową, podszlifowałem tarczą, a potem pilnikiem (na zdj będą jeszcze poprawki, chociażby przy tym zaokrągleniu między głownią, a trzpieniem), niby wszystko fajnie, ale teraz pojawia się kilka problemów.
Wymiary: długość noża 290mm, długość głowni 175mm, grubość 3mm, szerokość przy rękojeści 39mm.

Obrazek

1. Nie za gruby będzie skurczybyk do siekania pomidorków? A może zwężać lekko ostrze na całej długości?

2. Jaki szlif zastosować? Noże tego typu nie mają raczej widocznej krawędzi ostrza. Myślałem o szlifie pełnym ale nie chce wyraźnego przejścia do szlifu przy trzpeniu. Także może szlif wznoszący? Albo wypukły? Najbardziej zależy mi na ostrości, raczej nie będę działał na niego mocnymi siłami bocznymi.

3. Załóżmy, że wybrałem szlif pełny. Rozumiem, że mam szlifować cały czas pod kątem 90 stopni do linii ostrza nawet przy sztychu?

4. Moje narzędzia to imadło, ścisk stolarski, pilniki, papiery ścierne, szlifierka kątowa, trzęsący się stół i bardzo lipna szlifierka taśmowa z Lidla. Także wykonanie dobrego szlifu przy moim umiejętnościach i tych narzędziach, to raczej ciężka sprawa. Ale na czymś doświadczenie trzeba zdobyć, nóż raczej będzie kroił xd. Mam tylko problem z tą szlifierką taśmową. Pasują do niej takie małe taśmy (około 50cm) i wszystkie mają takie wybrzuszenie na łączeniu. Szlifierka z Lidla jest tak skonstruowana, że materiał bardzo skacze na tym łączeniu i praktycznie niemożliwe jest dokładne wyszlifowanie czegoś. Trzeba przycisnąć tak mocno, że aż szlifierka prawie staje w miejscu, bo brakuje jej mocy. Wpadłem na pomysł, żeby samemu zrobić taśmę. Pomysł mam taki: wyciąć idealnych rozmiarów kawałek papieru i połączyć go nie klejąc "papieru na papier", ale obok siebie i podkleić od spodu jakąś bardzo cienką i mocną podkładkę. Będzie dobrze, czy może ktoś zna inny sposób?

5. Jaka gradacja do wykonaniu szlifów?

6. Najbardziej skomplikowana kwestia. Hartowanie. Napisano już o tym chyba wszystko co się da. Zdaje mi się, że wiem jak je zrobić, choć nie wiem, czy potrafię je wykonać. Najchętniej oddałbym stal do jakiegoś zakładu, gdzie się tym zajmują, ale w moim mieście o niczym takim nie słyszałem, a i szukałem trochę w internecie. No więc są dwie opcje.
- Pierwsza to znalezienie mimo wszystko miejsca, gdzie zahartują mi nóż. Może jakieś pomysły, w jakim zakładzie mógłbym się zapytać o taką usługę?
- Druga to zahartowanie noża samemu. Jak sobie to wyobrażam przy moich warunkach? Rozpalam koks w takiej metalowej konstrukcji, którą mam na działce (mój pierwszy prowizoryczny piec, iskry z płaskowników szły równo, a stal się marnowała xD), wkładam rurę metalową, a do niej nóż i dodatkowo przysypuję koksem i dmucham dmuchawą od odkurzacza, a jak i będzie trzeba, to jeszcze suszarką. Nagrzewam nóż do temperatury hartowania i staram się ją utrzymać przez te 13 minut (niestety jedyną miarą będzie moje oko), dodatkowo zostawiłem sobie kawałek tej stali, żeby też go zahartować i sprawdzić ziarno (o ile mniejszy kawałek będzie miał te same właściwości co większy nóż xd). Wkładam szybko, pewnym ruchem, pionowo głownie do oleju rozgrzanego do około 70 stopni. Od razu jadę do domu i odpuszczam stal w piekarniku zgodnie z wytycznymi. Zdejmuje odwęgloną warstwę (będzie czuć kiedy dotrę już do twardej stali?) i mam nóż.
Ale jest kolejny problem. Nieszczęśliwe nasłuchałem się wiele dobrego o stali D2/NC11LV i taką właśnie zakupiłem. Aż tu czytam sobie pewnego razu bloga Marcina Tomaszewskiego, który pisze: "Hartując w ten sposób można uzyskać bardzo dobre efekty, lecz ma to swoje ograniczenia - nie każdą stal da się tak zahartować. W zasadzie ograniczony jestem do stali węglowych niskostopowych, wszystkie wysokostopowe jak D2 lub nierdzewne jak N690 są poza moim zasięgiem. ". No to po za moim zasięgiem tym bardziej jest hartowanie tej stali xD. W czym właściwie jest problem? Czy stal traci jakieś swoje właściwości jak np. "pół nierdzewność", czy w ogóle się nie zahartuje. Bo tę rdzę to już przeboleje.

7. Magnes nie łapie się stali zawsze w temp. hartowania? Czy to znaczy, że puści NC11LV tylko w temp. 1020-1070 stopni?

8. Może trochę głupie pytanie, bo stal nie była kuta. Wyżarzanie przed hartowaniem w moim wypadku nie będzie potrzebne?

Trochę dłuższy ten tekst niż przewidywałem xD. Mam nadzieje, że znajdzie się ktoś, kto odpowie na wszystkie pytania.

benek316
Posty: 21
Rejestracja: 16 cze 2014, 07:14
Lokalizacja: rzeszów

Re: Kilka pytań od nowicjusza

Post autor: benek316 » 02 maja 2016, 07:59

nóż ma ładny kształt. A jak tam postępy?

Awatar użytkownika
sezam300
Posty: 371
Rejestracja: 10 sty 2014, 14:42
Lokalizacja: Kraśnik

Re: Kilka pytań od nowicjusza

Post autor: sezam300 » 02 maja 2016, 09:05

Po pierwsze:
Hartowanie D2/NC11LV wypadałoby przeprowadzić w obniżonej atmosferze albo w folii hartowniczej, jak nie masz doświadczenia w hartowaniu i pieca z regulacją temperatury to nie utrzymasz tak niewielkiej tolerancji przy tak wysokiej temperaturze samemu. Hartowanie profesjonalne to kilkanaście-do 40 zł a masz 100% pewność że zrobione porządnie. Do takiego domorosłego hartowania fajna jest stal O1 bo wybacza dużo błędów. Pytaj się na uniwerkach, w hartowniach, albo u knifemakerów (Piotr Seth Lewkowicz robi, Killrathi, jak masz facebooka to dołącz do grupy "zrób nóż")

Na kuchenniaki tego typu szlif płaski pełny, ewentualnie z niewielkim backbevelem na końcu, ale lepiej kroją na 0 zrobione :) Szlif w kuchenniakach 17-22 stopnie na stronę, wyjście szlifu zrób płynne (bez wyraźnego wyjścia szlifu) i pod lekkim kątem tak żeby całe ostrze było ostre, absolutnie w kuchenniakach nie robimy ricasso!
Co do grubości to da radę, chociaż zwykle są cieńsze. Robiłem dla szefa kuchni nóż 3mm grubości z 4H13 i jest bardzo zadowolony. Pamiętaj, że wszelkie otwory nawiercamy przed hartowaniem!
Jeszcze co do szlifu: Na kątówce dasz radę zrobić, tylko tak: trzeba wprawić się w utrzymywaniu równego kąta (wyjdzie Ci pewnie lekki convex i tak), dokup sobie ściernice listkowe (tarcze lamelkowe) żeby po kamieniu wyrównać powierzchnię - ja robiłem na p40 i 120. Potem papiery ścierne od p80-120-240, kawałek równego drewienka/metalu,płytki ceramicznej i ręcznie wyrównujesz wszelkie wgłębienia pozostawione przez szlifierkę. Zejdzie sporo czasu i będą Cię łapy bolały ale lepiej teraz niż po hartowaniu :D

Jeszcze jest jedna opcja robienia szlifu: przystawka do pilnika i sam pilnik. Na youtube wpisz "filing jig" i będziesz miał pokazane jak zrobić. Plusy? Równy szlif na obu stronach, ciężko coś zepsuć bo żeby zepsuć musisz zrobić kilkadziesiąt ruchów. Tylko trochę dłużej się robi, ale na pcozątek jak znalazł :)

Jeśli nie przegrzejesz blanka w czasie szlifowania (nie zmieni koloru na np niebieski miejscami) to nie trzeba normalizować, choć hartownicy zwykle robią jeszcze cykl przed hartowaniem tak na wszelki "w".

egojack1

Re: Kilka pytań od nowicjusza

Post autor: egojack1 » 02 maja 2016, 12:22

Niby nóż kuchenny, a ile niuansów przy robocie... Jak zresztą we wszystkim przy poważnym podejściu do tematu.

Awatar użytkownika
sezam300
Posty: 371
Rejestracja: 10 sty 2014, 14:42
Lokalizacja: Kraśnik

Re: Kilka pytań od nowicjusza

Post autor: sezam300 » 02 maja 2016, 13:51

Dokładnie, poza tym bardzo dużo zależy od samego użytkownika, tego jak pracuje, jakie ma nawyki itp

cebularz
Posty: 15
Rejestracja: 02 lis 2015, 17:07
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Re: Kilka pytań od nowicjusza

Post autor: cebularz » 07 maja 2016, 21:02

benek316 pisze:nóż ma ładny kształt. A jak tam postępy?

Ano :D. Wzorowałem się oczywiście na google grafika, tak sobie oglądając noże i narysowałem taki kształt, który najbardziej mi odpowiadał.
Postępy bardzo przeciętnie, a to z dwóch powodów. Pierwszy to taki, że nie otrzymałem odpowiedzi na pytania i sam szukałem w necie co się da. A czasu miałem BARDZO mało, bo maturkę w tamtym tygodniu pisałem. Teraz po maturach będę mógł się wziąć do roboty. No i zanim na studia się wybiorę, to gdzieś dorobić by się przydało i w końcu wyposażyć trochę lepiej swój warsztat, bo do tej pory to wszystko kombinowane po taniości xD. Niżej zdjęcia i trochę o postępach.
sezam300 pisze:Hartowanie D2/NC11LV wypadałoby przeprowadzić w obniżonej atmosferze albo w folii hartowniczej, jak nie masz doświadczenia w hartowaniu i pieca z regulacją temperatury to nie utrzymasz tak niewielkiej tolerancji przy tak wysokiej temperaturze samemu. Hartowanie profesjonalne to kilkanaście-do 40 zł a masz 100% pewność że zrobione porządnie. Do takiego domorosłego hartowania fajna jest stal O1 bo wybacza dużo błędów. Pytaj się na uniwerkach, w hartowniach, albo u knifemakerów (Piotr Seth Lewkowicz robi, Killrathi, jak masz facebooka to dołącz do grupy "zrób nóż")
Jak wyżej wspomniałem, szukałem trochę informacji i trafiłem na jakiś artykuł, z którego w sumie połowy nie rozumiałem. Ale zrozumiałem, że właśnie tą stal powinno hartować się w atmosferze ochronnej. Popytałem znajome osoby co by mogły wiedzieć, gdzie w okolicy stal hartują i już wiem, że 2-3 takie miejsca są, więc jak skończę nóż to się tam wybiorę. O foli ochronnej też znalazłem informacje, ale nie udało mi się znaleźć miejsca, gdzie można by ją kupić. W każdym razie, dzięki za radę.
sezam300 pisze:Co do grubości to da radę, chociaż zwykle są cieńsze. Robiłem dla szefa kuchni nóż 3mm grubości z 4H13 i jest bardzo zadowolony.
Przez ten czas odchudziłem go trochę. Szlifierka kątowa + pilnik. Błąd w grubości na różnych odcinkach i na środku bądź przy brzegu blanka rzędu 1/10mm. Sporo czasu to zajęło, aż się zdziwiłem. Głownia ma teraz grubość 2.6mm.
Obrazek
sezam300 pisze:Pamiętaj, że wszelkie otwory nawiercamy przed hartowaniem!
To wiadomo :D. Prawdopodobnie będę jeszcze robił dodatkowe otwory w rękojeści, żeby wyważyć go tak jak chcę.
sezam300 pisze:Na kuchenniaki tego typu szlif płaski pełny, ewentualnie z niewielkim backbevelem na końcu, ale lepiej kroją na 0 zrobione :) Szlif w kuchenniakach 17-22 stopnie na stronę, wyjście szlifu zrób płynne (bez wyraźnego wyjścia szlifu) i pod lekkim kątem tak żeby całe ostrze było ostre, absolutnie w kuchenniakach nie robimy ricasso!
Zacząłem już z jednej strony robić szlif i w założeniu miał on się kończyć jakieś 1.5cm od grzbietu głowni. Jak obliczyłem, ostateczny kąt wyniósłby 24 stopnie. Ale teraz bez problemu mogę to jeszcze zmienić.
Backbevel? Jak wpisałem na google grafika to stwierdziłem, że to jest tak jakby ta część, którą się ostrzy. Tak że się zostawia np. 0.2mm grubość ostrza i ostrzy je pod innym kątem? A na 0 to masz na myśli szlif skandynawski? Sorki za nie ogar, ale nie poznałem jeszcze do końca wszystkich określeń, związanych z nożownictwem :D
Obrazek
Obrazek
sezam300 pisze:Jeszcze co do szlifu: Na kątówce dasz radę zrobić, tylko tak: trzeba wprawić się w utrzymywaniu równego kąta (wyjdzie Ci pewnie lekki convex i tak), dokup sobie ściernice listkowe (tarcze lamelkowe) żeby po kamieniu wyrównać powierzchnię - ja robiłem na p40 i 120. Potem papiery ścierne od p80-120-240, kawałek równego drewienka/metalu,płytki ceramicznej i ręcznie wyrównujesz wszelkie wgłębienia pozostawione przez szlifierkę. Zejdzie sporo czasu i będą Cię łapy bolały ale lepiej teraz niż po hartowaniu :D
Już się wziąłem za bardziej hardkorową opcję i bezpieczniejszą \/, ale w przyszłości może spróbuje, przy jakimś blanku, którego nie będzie mi szkoda.
sezam300 pisze:Jeszcze jest jedna opcja robienia szlifu: przystawka do pilnika i sam pilnik. Na youtube wpisz "filing jig" i będziesz miał pokazane jak zrobić. Plusy? Równy szlif na obu stronach, ciężko coś zepsuć bo żeby zepsuć musisz zrobić kilkadziesiąt ruchów. Tylko trochę dłużej się robi, ale na pcozątek jak znalazł :)
No właśnie widziałem coś podobnego, tyle że z takim obrotowym wałkiem. Zrobiłem bardzo prymitywny prototyp, który... działa, choć jest ciężko. Nie można zaatakować agresywnie pilnikiem. Lekko przyciskam pilnik do drugiego, żeby utrzymać kąt i on oczywiście go nie zbiera, za to mocno przyciskam do miejsca gdzie szlifuje. Oczywiście to rozwiązanie chwilowe, chciałem zobaczyć jak to działa i jestem zadowolony. Chyba zrobię sobie coś takiego w najbliższym czasie, jak trochę pieniążków wpadnie, bo podoba mi się ten sposób. Jestem raczej cierpliwy ;) .
I tu pojawia się pytanie. Bliżej końca głowni, gdzie się zwęża, jest mniejsza odległość od podstawki, przez co kąt szlifu lekko się zmienia. Tak ma być?
Obrazek
sezam300 pisze:Jeśli nie przegrzejesz blanka w czasie szlifowania (nie zmieni koloru na np niebieski miejscami) to nie trzeba normalizować, choć hartownicy zwykle robią jeszcze cykl przed hartowaniem tak na wszelki "w".
Starałem nie przegrzewać blanka podczas odchudzania, chłodziłem go dość często, ale kilka razy się zapomniało i niestety kolorek się pojawił. Trzeba będzie coś z tym zrobić xd.

Słyszałem kiedyś opinię, że warto zrobić w nożu kuchennym lekki convex. Wtedy jak coś się kroi, to jedzenie mniej klei się do noża, bo powierzchnia styku jest mniejsza. Nawet myślałem, czy by nie zrobić takiego convexa, ale chyba na razie sobie odpuszczę. Co do szlifu, który aktualnie robię (zmienię lekko kąt, tak żeby wyszedł pełny). Robić go już do końca tak? Nie będzie odwęglonej warstwy przy hartowaniu? Ale jeśli na 0 bym robił to tak trochę krawędź ostrza może się przegrzać xd.
egojack1 pisze:Niby nóż kuchenny, a ile niuansów przy robocie... Jak zresztą we wszystkim przy poważnym podejściu do tematu.
Racja. Kiedy zacząłem trochę się tym interesować wszystko wydawało się proste, zanim nie uświadomiłem sobie ile rzeczy robię źle.

Awatar użytkownika
blob
Posty: 619
Rejestracja: 05 sty 2014, 15:15
Lokalizacja: Łychów Szlachecki

Re: Kilka pytań od nowicjusza

Post autor: blob » 07 maja 2016, 23:44

blob

Awatar użytkownika
sezam300
Posty: 371
Rejestracja: 10 sty 2014, 14:42
Lokalizacja: Kraśnik

Re: Kilka pytań od nowicjusza

Post autor: sezam300 » 08 maja 2016, 10:38

Na zero czyli nie masz backbevela, skandynawskie są na zero ale nie są pełne (czyli szlif masz na 1/3, 2/3 szerokości ostrza) :P

cebularz
Posty: 15
Rejestracja: 02 lis 2015, 17:07
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Re: Kilka pytań od nowicjusza

Post autor: cebularz » 08 maja 2016, 13:40

Właśnie polowałem na nią w tym sklepie, ale ostatnio z miesiąc temu patrzałem i była cały czas niedostępna. Dzięki.
sezam300 pisze:Na zero czyli nie masz backbevela, skandynawskie są na zero ale nie są pełne (czyli szlif masz na 1/3, 2/3 szerokości ostrza) :P
A dobra już rozumiem. Jeśli zdecyduje się zrobić z tym backbevelem, to jaką grubość krawędzi tnącej zostawić, żeby przy hartowaniu coś złego się nie stało? 0.2mm wystarczy? A jeśli zrobię zerowy, to jak to jest z hartowaniem takiego szlifu? Na necie przeczytałem, że: "Profil ten zapewnia najlepsze z możliwych właściwości tnące przy założonej grubości i szerokości głowni. Wymaga jednak zastosowania bardzo dobrej, wysoko-udarnej stali i zaawansowanej technologii hartowania, w przeciwnym razie cienka krawędź tnąca i obszar bezpośrednio nad nią łatwo uległaby uszkodzeniu."

Awatar użytkownika
sezam300
Posty: 371
Rejestracja: 10 sty 2014, 14:42
Lokalizacja: Kraśnik

Re: Kilka pytań od nowicjusza

Post autor: sezam300 » 08 maja 2016, 16:22

Przed hartowaniem zostawiam 0, 5mm a potem ewentualnie doszlifowuję, czasem zostawiam mniej ale jest prawdopodobieństwo że zwichruje kt. Co do takiego szlifu to rzeczywiście oc musi być dobra bo przy za niskiej twardości będzie się wginac, przy zbyt wysokiej wykruszac, ale też nie przesadzajmy- nie będziesz tym nożem kroil betonu a raczej pomidory i mięso :p

cebularz
Posty: 15
Rejestracja: 02 lis 2015, 17:07
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Re: Kilka pytań od nowicjusza

Post autor: cebularz » 12 maja 2016, 00:10

Zrobiłem na działce, na szybko tego jiga. Lipny, bo lipny. Z lipnej płyty. Ale na jeden nóż wystarczy, w planach mam zrobić jakiś porządniejszy. Bardzo fajnie szła robota, choć przy końcu sporo wolniej. Na drugiej stronie coś poszło trochę nie tak i szlif zaczynał już dotykać grzbietu, kiedy KT nie była jeszcze wystarczająco cienka. Mogło to być z dwóch powodów: trochę niedokładnie podłożyłem podkładki i/lub blank był delikatnie wygięty. Niestety taki kawałek stali dostałem i nie miałem pomysłu jak go wyprostować. Okazało się, że najlepsze będą własne ręce i trochę siły. Zmieniłem lekko kąt i wyszło raczej okej. Przez cały przebieg pracy, jakimś cudem zniknęły w większości linie pomocnicze, do których miałem szlifować KT. Oglądałem ją ze wszystkich możliwych stron i kątów, sprawdzałem na wszelkie możliwe sposoby - wydaje się raczej równa.
Zna ktoś jakiś dobry sposób, żeby ostatecznie sprawdzić, czy krawędź tnąca nie jest, w którymś miejscu pofalowana?
Jakoś mi tak wyszło, że KT ma 0.6mm. Chciałem zrobić na 0.4, zeszlifowanie całej warstwy z dwóch stron mi się nie widzi (zwłaszcza, że po wytarciu ścierką noża, trzeba piłować 20 minut zanim pilnik znów zacznie łapać...). Jak widać sporo rys do usunięcia. Ciekawe, czy zejdę papierem ściernym do tych 0.4, czy choćby 0.5mm, bo 0.6 wydaje się trochę za grube.
No i chyba zrypałem z wyjściem szlifu, tzn. jest zrobione niestarannie, bo i tak miało być płynne. Ale teraz jakoś trudno to wyrównać ładnie. Zobaczymy, jak to będzie, z jednej strony już zacząłem wyrównywać.
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Oshizuka
Posty: 571
Rejestracja: 07 lut 2014, 15:10
Lokalizacja: Świdnik k.Lublina
Kontakt:

Re: Kilka pytań od nowicjusza

Post autor: Oshizuka » 12 maja 2016, 01:05

Wielki plus, że przykładasz się do swojego noża 4ry razy bardziej niż większośc ludzi robiących pierwszy nóż (w tym ja). Musisz sobie zdać sprawę, że pierwszy nóż nie będzie idealny, tak jak następne, zawsze znajdziesz coś co będzie Ci przeszkadzało chociaż prawdopodobnie nikt inny tego nie zauważy, w następnych nie popełnisz już takich samych błędów, wszystko to kwestia wprawy. Wyjście szlifu będzie Ci Ciężko naprawić bo jest stosunkowo bardzo przesunięte w stronę rękojeści. Spróbuj zrobić przyrząd ułatwiający zrobienie wyjścia szlifu, dwa płaskowniki ze stali wysokohartującej, albo na początek jakiejkolwiek hartującej się połączone śrubami (2 śruby, tak żeby tang przechodził swobodnie między nimi), z równo wyszlifowanymi czołami. Jeśli źle wytłumaczyłem to mogę Ci podesłać zdjęcie, następnie tylko pilnik okrągły, potem sposób z wiertłem i nawiniętym nań papierem ściernym i może da się jakoś naprawić :)

Awatar użytkownika
sezam300
Posty: 371
Rejestracja: 10 sty 2014, 14:42
Lokalizacja: Kraśnik

Re: Kilka pytań od nowicjusza

Post autor: sezam300 » 12 maja 2016, 07:13

+1 do tego co powiedział Oshi :) Na ten przyrząd ułatwiający robienie szlifu wystarczy tak naprawdę kawałek zwykłego płaskownika, coś jak w załączniku :P Szlifując papierami ściernymi aż tyle KT nie zbierzesz, więc mozna jeszcze trochę posiedzieć nad zebraniem grubości (ale nie trzeba, 0,6 i tak jest dobrze). Weź teraz przepapieruj to p120-p240-p500, nawierć otwory i do hartowania, po hartowaniu od p80-120 i tak dalej aż będzie Ci się podobało :D Taka sztuczka przy szlifowaniu papierami ściernymi: zaczynasz jadąc papierami (np. p120) równolegle z ostrzem (||) aż nie będziesz widział innych rys tylko po 120, potem bierzesz 240 i jedziesz pod kątem (\\) znowu aż nie zobaczysz innych rys. Końcową robisz równolegle i masz piękny nożyk :) Dobrze papier nawinąć albo przyłożyć do kawałka równego, twardszego drewna/ kawałka płytki ceramicznej, płaskownika itp. i tak polerować :)

Jak na pierwszy raz wychodzi super i też dużo lepiej niż mój pierwszy, trzymam kciuki :)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

cebularz
Posty: 15
Rejestracja: 02 lis 2015, 17:07
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Re: Kilka pytań od nowicjusza

Post autor: cebularz » 12 maja 2016, 15:01

Dzięki za motywujące słowa i dobre rady. Coś postaram się z tym zrobić i zobaczymy co wyjdzie.

Awatar użytkownika
Ajron
Posty: 77
Rejestracja: 11 wrz 2013, 10:53
Lokalizacja: Koszalin
Kontakt:

Re: Kilka pytań od nowicjusza

Post autor: Ajron » 31 maja 2016, 20:12

cebularz pisze:Jakoś mi tak wyszło, że KT ma 0.6mm. Chciałem zrobić na 0.4, zeszlifowanie całej warstwy z dwóch stron mi się nie widzi (zwłaszcza, że po wytarciu ścierką noża, trzeba piłować 20 minut zanim pilnik znów zacznie łapać...). Jak widać sporo rys do usunięcia. Ciekawe, czy zejdę papierem ściernym do tych 0.4, czy choćby 0.5mm, bo 0.6 wydaje się trochę za grube.
Znajdź jakiś zjechany pilnik, troszkę go jeszcze podrównaj na tej małej szlifiercze zeszlifuj ząbki na bokach i naklej taśmą dwustronną pasek papieru ściernego o odpowiedniej gradacji. No i masz proste, tanie i skuteczne narzędzie do dalszej, precyzyjnej pracy korzystając z jiga.

ODPOWIEDZ

Wróć do „NOŻOWNICTWO - knifemaking”