leonzlasu - moja kuźnia :-)

Zdjęcia i opisy naszych kuźni.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...

Post autor: Dracorian » 23 maja 2017, 08:50

Zgrzewaniem się nie przejmuj.Trochę zgrzewałem już i wczoraj kuje i ostrze z nz3 sobie nagle odpadło od dłuta mimo iż wydawało się że wszystko trzyma .
Trafiło mnie i stwierdziłem,że na dziś już starczy.Cóż wkrótce kolejne dokładniejsze podejście :)
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
leonzlasu
arcyforumoholik
Posty: 2083
Rejestracja: 30 gru 2016, 14:44
Lokalizacja: Prądówka

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...

Post autor: leonzlasu » 23 maja 2017, 16:56

Draco nie przejmuje się jakoś bardzo tym zgrzewaniem ;)
Ale umieć to już bym chciał :mrgreen:

Awatar użytkownika
leonzlasu
arcyforumoholik
Posty: 2083
Rejestracja: 30 gru 2016, 14:44
Lokalizacja: Prądówka

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...

Post autor: leonzlasu » 28 maja 2017, 21:46

Kolejna nieudana próba zgrzewania w ten weekend :/
Już myślałem że się trzyma...ale podczas kucia po jakimś trzecim grzaniu po prostu się rozlazło :facepalm:
No trudno trzeba było zrobić coś innego aby miło zakończyć zabawę.

Haczyki na "coś tam" dla szefowej.
Kute z płaskownika, otwory przebijane, pierwsza próba czernienia woskiem pszczelim, no :D
Wiem wkręty są passé.
Kute gwoździe lepiej by wyglądały, jednak myślę że w 25 mm starej desce gorzej by trzymały ;)
Po za tym mam traumę po pierwszej próbie z gwoździem i śnią mi się koszmary :mrgreen:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...

Post autor: Bodar » 29 maja 2017, 09:16

Co do wkrętów stosuję czasem metodę: odcinam łebek z wkręta, nakładam na to miejsce nakrętkę, lekki spaw, następnie oklepanie w gwoździownicy potem w kwadracik by kluczem można było wkręcić.

Awatar użytkownika
leonzlasu
arcyforumoholik
Posty: 2083
Rejestracja: 30 gru 2016, 14:44
Lokalizacja: Prądówka

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...

Post autor: leonzlasu » 29 maja 2017, 09:51

Bobodar dzięki za patent...o tym nie pomyślałem :D

egojack1

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...

Post autor: egojack1 » 29 maja 2017, 14:35

Wkręty: weź wkręt do drewna lub kołków z łbem na klucz sześciokątny i przekuj ten łeb na kwadrat, a otrzymasz pasujący klimatyczny wkręt kowalski.

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...

Post autor: Bodar » 29 maja 2017, 18:51

egojack1 pisze:Wkręty: weź wkręt do drewna lub kołków z łbem na klucz sześciokątny i przekuj ten łeb na kwadrat, a otrzymasz pasujący klimatyczny wkręt kowalski.
Też sposób ale dla większych fi. Wkręty 3,5 czy 4 są pod śrubokręt lub imbus i niewiele się da zrobić.

Awatar użytkownika
leonzlasu
arcyforumoholik
Posty: 2083
Rejestracja: 30 gru 2016, 14:44
Lokalizacja: Prądówka

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...

Post autor: leonzlasu » 29 maja 2017, 21:20

Dzisiaj znalazła się chwila i mimo upału ochoczo pobiegłem się pobawić przy ogniu :D
Kolejny wieszaczek tym razem mocowany na gwóźdź, taki oszukany gotowiec z obitym na szybko łebkiem :/
Zrobiłem go z płaskownika bo tylko to miałem. Wycinałem przecinakiem, otwór przebijany, parę razy liznąłem lekko pilnikiem przy łączeniu listka z łodygą reszta to 1,5 kilogramowy młotek, kowadło i kombinerki + imadło. Na końcu poczerniłem woskiem pszczelim i po zabawie.
Zadowolenie małżonki bezcenne :mrgreen:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...

Post autor: Bodar » 29 maja 2017, 22:01

Z odpadków też gwoździa można było zrobić ;)

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2879
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...

Post autor: Aries » 29 maja 2017, 23:00

Wieszaczek jak ta lala! Choć ja wolałbym listek wykuć z kwadraciaka lub okrąglaka; wycinanie to chyba więcej roboty :)
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali

Awatar użytkownika
leonzlasu
arcyforumoholik
Posty: 2083
Rejestracja: 30 gru 2016, 14:44
Lokalizacja: Prądówka

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...

Post autor: leonzlasu » 30 maja 2017, 14:51

Bobodar już mi się nie chciało bawić z gwoździem, nie mam gwoździownicy i nie miałem chęci kombinować z czymś zastępczym.
W planach mam zawiasy i zasuwkę do mojej ogrodowej wędzarni, tam zamierzam spróbować zrobić gwoździe jak się należy i przy okazji wypróbować podane przez Was patenty na łby śrub i wkrętów.
Aries chciałem zrobić tak jak mówisz, widziałem na youtube kucie listka z pręta i chciałem to zrobić w ramach treningu (wydaje się szybsze i lepsze niż wycinanie) ale miałem jakiś bardzo stary kawałek stali o przekroju kwadratowym ok 20x20 mm który po trzecim nagrzaniu i kuciu po prostu zaczął się rozwarstwić jak by był skuty z kawałków liny stalowej? Nie mając większego wyboru został mi tylko kawałek płaskownika.

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2879
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...

Post autor: Aries » 30 maja 2017, 20:38

Hmmm....może miałeś, przez wielu poszukiwane, żelazo pudlarskie...?
Ciekawe, gdyby zrobić z tego listek i wytrawić, może efekt byłby interesujący? Oj :) to mnie zainspirowało :)
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali

Awatar użytkownika
leonzlasu
arcyforumoholik
Posty: 2083
Rejestracja: 30 gru 2016, 14:44
Lokalizacja: Prądówka

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...

Post autor: leonzlasu » 30 maja 2017, 21:38

Aries nie wiem z czego to jest zrobione.
Poniżej dwa zdjęcia przed i po próbie kucia.
Po prostu się rozlazło :facepalm:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

habeer
Posty: 595
Rejestracja: 09 wrz 2016, 08:31
Lokalizacja: Na Dolnym Śląsku piękne okolice, gmina Miękinia, Pisarzowice :)

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...

Post autor: habeer » 30 maja 2017, 21:41

Listek bardzo miły, ale chatka klimatyczna. Mieszkasz tam?

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...

Post autor: Dracorian » 30 maja 2017, 22:48

Jak nie chcesz to mi oddaj ten kawałek :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

ODPOWIEDZ

Wróć do „MOJA KUŹNIA - my smithy”