Pierdołki Dracoriana
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- Michal1987
- Posty: 187
- Rejestracja: 22 lip 2013, 23:31
- Lokalizacja: Katowice
Jeśli spiłujesz to pomimo zabiegów i tak zostaje wąskie i niebezpieczne. Zrób delikatnego zawijaska lub zagrzej każdy z końców, włóż w imadło i spęcz to na grzybek. Wieszaczek dostanie dodatkowe ozdóbki a pan będziesz zadowolony.
Kiedy robimy jakiś element to powinien on mieć zaakcentowany początek i koniec, a w tym wypadku są braki. 
E, no fajne
Jak zobaczyłem to krzesiwko przypomniały mi się moje początki, kiedy byłem jakoś w Twoim wieku.
Kilka uwag z mojej strony, tak po kumpelsku:
- krzesiwa kuj cienkie (2-3mm) a dłuższe. Łatwiej będzie trzymać i krzesać iskry. Małe oczywiście też mogą być, ale nie tak grubaśne
- w nożykach trzpień nieco dłuższy i zwężający się ku końcowi- łatwiej to umieścić w rękojeści no i lepiej trzyma, bo długie
- wieszaki- nie będę się powtarzał po kolegach, bo i po co.
- miech- jest czadowy
Ja na to nie wpadłem jako dzieciak
Fajnie sobie radzisz. Aż się gęba cieszy jak widzi w zasadzie dzieciaka, który zamiast marnować czas robi coś kreatywnego. Oby tak dalej
Kilka uwag z mojej strony, tak po kumpelsku:
- krzesiwa kuj cienkie (2-3mm) a dłuższe. Łatwiej będzie trzymać i krzesać iskry. Małe oczywiście też mogą być, ale nie tak grubaśne
- w nożykach trzpień nieco dłuższy i zwężający się ku końcowi- łatwiej to umieścić w rękojeści no i lepiej trzyma, bo długie
- wieszaki- nie będę się powtarzał po kolegach, bo i po co.
- miech- jest czadowy
Fajnie sobie radzisz. Aż się gęba cieszy jak widzi w zasadzie dzieciaka, który zamiast marnować czas robi coś kreatywnego. Oby tak dalej
- Dracorian
- forumoholik
- Posty: 1967
- Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
- Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]
Dziękuje
Rady napewno wprowadze w życie.Dziś n złomie 2 rzeczy do kucia wybrałem,bo reszte to tato uważał za jakieś nieodpowiednie a ja,no cóż
Jeszcze mam zamir tm kiedyś wpaśc.
Znalazłem fajne szczypce kowalskie.I ok odłorzyłem je [bo miałem pózniej ponie przyjechać]przychodze a reszta leży na kupce ale to co dla mnie było najważniejsze znikneło w dziwnych i nikomu nie znanych okolicznościach.

Rady napewno wprowadze w życie.Dziś n złomie 2 rzeczy do kucia wybrałem,bo reszte to tato uważał za jakieś nieodpowiednie a ja,no cóż
Jeszcze mam zamir tm kiedyś wpaśc.
Znalazłem fajne szczypce kowalskie.I ok odłorzyłem je [bo miałem pózniej ponie przyjechać]przychodze a reszta leży na kupce ale to co dla mnie było najważniejsze znikneło w dziwnych i nikomu nie znanych okolicznościach.
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz
Nigdy nie odkładaj fajnych znalezisk na potem. Nigdy.Dracorian pisze: Znalazłem fajne szczypce kowalskie.I ok odłorzyłem
Albo inny poszukiwacz je zwinął, albo co bardziej ogarnięty pracownik złomowiska się kapnął, że można to opchnąć nieco drożej niż waga samego materiału.
Moja rada jest taka, byś sam spróbował wykuć sobie szczypce kowalskie. Być może to trochę dużo na początek, ale nauczysz się przy tym na prawdę sporo.
Nawet jak nie wyjdą Ci idealne, będą koślawe i niekoniecznie starannie wykonane, to jeżeli będą działać i będziesz w stanie ich używać to wierz mi, że satysfakcja z własnoręcznie wykonanego narzędzia, którego w dodatku możesz z powodzeniem używać i nie wstydzić się tego, jest przeogromna. Mało co jest w stanie zastąpić to uczucie czy mu dorównać
Wszelkich filmów instruktażowych na YT jest mnóstwo, szukaj pod hasłami "blacksmith's tongs" itp. Nie wiem jak u Ciebie z angielskim, ale z samego patrzenia można się dużo nauczyć.