Kontrole Urzedow Skarbowych
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Wzięcie przykładu z krajów rozwiniętych a nie wymyślanie jakiś nowych rozwiązań.
Polska chce wprowadzić na wzór Niemiec zakaż wjazdu do centrum dużych miast starych samochodów ale niech skopiują cały pomysł i zrobią dopłaty do nowych dla przeciętnego kowalskiego jak w Niemczech.
Zus na podług zusu w UK.
Zamknąć rynek dla zalewających nas dyskontów.Moje miasto 22tyś mieszkańców :duże Tesco ,5x Biedronka,Lidl,Kaufland,carfurfur,Netto i kilkanaście innych większych spożywczaków typu Polo Market (teraz Mila szt 2,Marcpol),zamknąć w Niedziele sklepy ewentualnie otwarte do 14.Norwegowie tak mają Holendrzy i jest dobrze i żadnych bzdur ze będą zwolnienia bo zamiast pracownik ma mieć 3 dni w tygodniu wolne niech ma gwarantowaną Niedziele wolną.
Wspierać Polską gospodarkę precz z takim Importem.Wątpię czy Niemcy pozwalają tak jak Polska na takie cuda.
"Nieważne kto głosuje,ważne kto liczy głosy"
Polska chce wprowadzić na wzór Niemiec zakaż wjazdu do centrum dużych miast starych samochodów ale niech skopiują cały pomysł i zrobią dopłaty do nowych dla przeciętnego kowalskiego jak w Niemczech.
Zus na podług zusu w UK.
Zamknąć rynek dla zalewających nas dyskontów.Moje miasto 22tyś mieszkańców :duże Tesco ,5x Biedronka,Lidl,Kaufland,carfurfur,Netto i kilkanaście innych większych spożywczaków typu Polo Market (teraz Mila szt 2,Marcpol),zamknąć w Niedziele sklepy ewentualnie otwarte do 14.Norwegowie tak mają Holendrzy i jest dobrze i żadnych bzdur ze będą zwolnienia bo zamiast pracownik ma mieć 3 dni w tygodniu wolne niech ma gwarantowaną Niedziele wolną.
Wspierać Polską gospodarkę precz z takim Importem.Wątpię czy Niemcy pozwalają tak jak Polska na takie cuda.
"Nieważne kto głosuje,ważne kto liczy głosy"
Czyli ci, co pracują w niedziele do np. 16 muszą jeść nieświeże pieczywko.
Najlepiej zamknąć wszystkie sklepy w niedziele, niechaj policja w niedziele też nie pracuje, nie jeżdżą autobusy i tramwaje, pociągi, radio nie gra, tv nie działa i w ogóle niechaj niedziele będą wolne od wszelkiej pracy.

Najlepiej zamknąć wszystkie sklepy w niedziele, niechaj policja w niedziele też nie pracuje, nie jeżdżą autobusy i tramwaje, pociągi, radio nie gra, tv nie działa i w ogóle niechaj niedziele będą wolne od wszelkiej pracy.
Lepsze jest wrogiem dobrego
@Rafal L
Gdyby sklepy nie były w niedzielę potrzebne, to by były zamknięte - są otwarte, bo ich ktoś potrzebuje. W ogóle, jeśli taki czy inny sklep (lub jakakolwiek działalność) jest niepotrzebny to go nie ma. Jak wynaleziono maszynę do szycia, to dostęp do ciuchów się poprawił, ludkowie taniej przyodziewać się mogli, tylko ciemnota widziała, że krawcy robotę tracą... Ich praca przestała być potrzebna.
Wolne decyzje konsumenckie ludzi weryfikują, co jest potrzebne na rynku a co nie. Decyzje urzędników są w tej kwestii autorytarną uzurpacją. Rzeczywistość gospodarcza się zmienia. Wszystko się zmienia, Panta Rhei...
Polecam klarowne teksty Fryderyka Bastiata (bodaj 30'te lata XIXw)
http://coin.wne.uw.edu.pl/kkowalska/Bas ... 0widac.pdf
A oprócz tego książki, o których wspomniałem kilka postów wyżej. Btw, obaj autorzy (Friedman i Hayek) byli laureatami nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii.
A tak w skrócie:
Dobro całości to suma dóbr poszczególnych ludzi. Im większą swobodę realizowania swojego dobra wg własnej wizji ma każdy z osobna, tym lepiej w skali całego społeczeństwa (pod warunkiem nieszkodzenia innym w myśl zasady: "wolność mojej pięści kończy się tam, gdzie zaczyna się Twój nos").
A jeśli ktoś nie ma wizji swojego dobra, albo wręcz chce sobie szkodzić: to jego święte prawo. Nie przeszkadzać i nie pomagać kosztem innych.
@Dara oraz Nomad
Żadnego politykowania już
Same idee.
Uważam, że możliwa jest kulturalna dyskusja - na argumenty, bez inwektyw i umniejszania interlokutorom. Im więcej ludzi zrozumie pewne zależności dot. Wolności jako takiej, tym większa szansa, że się Polska na lepsze zmieni.
Gdyby sklepy nie były w niedzielę potrzebne, to by były zamknięte - są otwarte, bo ich ktoś potrzebuje. W ogóle, jeśli taki czy inny sklep (lub jakakolwiek działalność) jest niepotrzebny to go nie ma. Jak wynaleziono maszynę do szycia, to dostęp do ciuchów się poprawił, ludkowie taniej przyodziewać się mogli, tylko ciemnota widziała, że krawcy robotę tracą... Ich praca przestała być potrzebna.
Wolne decyzje konsumenckie ludzi weryfikują, co jest potrzebne na rynku a co nie. Decyzje urzędników są w tej kwestii autorytarną uzurpacją. Rzeczywistość gospodarcza się zmienia. Wszystko się zmienia, Panta Rhei...
Polecam klarowne teksty Fryderyka Bastiata (bodaj 30'te lata XIXw)
http://coin.wne.uw.edu.pl/kkowalska/Bas ... 0widac.pdf
A oprócz tego książki, o których wspomniałem kilka postów wyżej. Btw, obaj autorzy (Friedman i Hayek) byli laureatami nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii.
A tak w skrócie:
Dobro całości to suma dóbr poszczególnych ludzi. Im większą swobodę realizowania swojego dobra wg własnej wizji ma każdy z osobna, tym lepiej w skali całego społeczeństwa (pod warunkiem nieszkodzenia innym w myśl zasady: "wolność mojej pięści kończy się tam, gdzie zaczyna się Twój nos").
A jeśli ktoś nie ma wizji swojego dobra, albo wręcz chce sobie szkodzić: to jego święte prawo. Nie przeszkadzać i nie pomagać kosztem innych.
@Dara oraz Nomad
Żadnego politykowania już
Uważam, że możliwa jest kulturalna dyskusja - na argumenty, bez inwektyw i umniejszania interlokutorom. Im więcej ludzi zrozumie pewne zależności dot. Wolności jako takiej, tym większa szansa, że się Polska na lepsze zmieni.
Demokracja - tyrania większości nad mniejszością.
Gnom, Ja myślę o wielkich molochach i o tym co mówią sami pracownicy.60%osób łazi w niedziele z nudów.Dlaczego są kraje gdzie takie coś jest i ludziom to odpowiada.Można iść śladem i otworzyć urzędy 7 dni w tygodniu bo nie każdy może się zwolnić w tygodniu z pracy(jestem ciekawy zdania osób które by musiały iść wtedy do pracy bez dodatków za niedziele i inne). Ale każdy ma inne zdanie.Ja osobiście wolę model Zachodni ograniczyć import sklepów wspierać rodzimą produkcję.Mamy dostęp do morza ,wielki rzeki przez cały kraj,jesteśmy łącznikiem między wschodem i zachodem.Prawie idealne warunki gospodarcze .
Bierzmy przykład z Norwegi ,Niemiec ,Holandii czy Szwecji nie z Ukrainy i Rosji.
Z niedziela jest rożnie bo nikt nikomu nic nie broni ale każdy patrzy co by go sąsiad nie obgadał ot taka mentalność.Ludzie chcą ale mało kto by chciał w Niedziele iść do pracy.Budżetówka ma takie dodatki i ze z chęcią chodzą.
Ludzie wyjeżdżają do lepszych krajów zachwycają się ale jak przychodzi co do czego wracają i marudzą ze to że tamto mimo iz przez np 5 lat za granicą było to na poziomie dziennym.
Bierzmy przykład z Norwegi ,Niemiec ,Holandii czy Szwecji nie z Ukrainy i Rosji.
Z niedziela jest rożnie bo nikt nikomu nic nie broni ale każdy patrzy co by go sąsiad nie obgadał ot taka mentalność.Ludzie chcą ale mało kto by chciał w Niedziele iść do pracy.Budżetówka ma takie dodatki i ze z chęcią chodzą.
Ludzie wyjeżdżają do lepszych krajów zachwycają się ale jak przychodzi co do czego wracają i marudzą ze to że tamto mimo iz przez np 5 lat za granicą było to na poziomie dziennym.
Powinny być wolne poniedziałki.
Tygodniowcy-czyli pracujacy od wtorku do piątku
mieli by zakaz pracy w łykendy.A łykendowcy mieli by lepsze
płace zeby zaspokoić ich straty moralne.Oczywiscie nie wono by im
pracować w tygodniu.
W ten sposób szast-prast i po bezrobociu.
Państwo gwaranować powinno godną płacę
minimalną a wszelkie kombinacje pracodawców
były by karane chłostą pod pręgierzem i dybami
No i oczywiscie podstawa to likwidacja podatku dochodowego
od obywateli. Obcy powinni płacić go dalej.
Tygodniowcy-czyli pracujacy od wtorku do piątku
mieli by zakaz pracy w łykendy.A łykendowcy mieli by lepsze
płace zeby zaspokoić ich straty moralne.Oczywiscie nie wono by im
pracować w tygodniu.
W ten sposób szast-prast i po bezrobociu.
Państwo gwaranować powinno godną płacę
minimalną a wszelkie kombinacje pracodawców
były by karane chłostą pod pręgierzem i dybami
No i oczywiscie podstawa to likwidacja podatku dochodowego
od obywateli. Obcy powinni płacić go dalej.
@Dara
Hobbes i Hegel takim zamordystycznym rozwiązaniom zapewne by przyklasnęli
Wolę jednak myśl Smitha, Misesa, Friedmana, Hayeka, Stuarta-Milla czy Jeffersona.
Wolę być wolnym i samemu o sobie stanowić, niż być trybikiem w teutońskim czy bolszewickim stylu zaprzęgniętym w machinę pracującą wg wizji jakiegoś tyrana (również jeśli tyranem jest większość - jak w demokracji).
Hobbes i Hegel takim zamordystycznym rozwiązaniom zapewne by przyklasnęli
Wolę jednak myśl Smitha, Misesa, Friedmana, Hayeka, Stuarta-Milla czy Jeffersona.
Wolę być wolnym i samemu o sobie stanowić, niż być trybikiem w teutońskim czy bolszewickim stylu zaprzęgniętym w machinę pracującą wg wizji jakiegoś tyrana (również jeśli tyranem jest większość - jak w demokracji).
Demokracja - tyrania większości nad mniejszością.
Dyskusja o polityce nigdy niema sensu i góry jest skazana na śmierć naturalną gdyż każdy ma inne zdanie.Ja jestem za zamknięciem sklepów Gnom za otwarciem,bo taka jest potrzeba,ale teraz niech zostawi rodzinę dzieci i pójdzie na cała dniówkę za taką samą kasę co w tygodniu 3 weekendy w miesiącu.Niby jesteśmy religijnym krajem ale postępujemy wręcz na odwrót tej Religi.
Wolność człowieka -w tych czasach niema już wolności jesteśmy mniej lub bardziej kontrolowani bardziej niż nam to się zdaje i to na własne życzenie,jak państwo robi czasem dobre ustawy to naród oburza się ze państwo decyduje za nas ale jak nas na bezczelny sposób okradają nowymi przepisami to pasuje.
DARA lepiej niedz na prezydenta osoby które maja inne pomysły niż oni kończą jak Św.pamięci Lepper i Kaczyński
Wolność człowieka -w tych czasach niema już wolności jesteśmy mniej lub bardziej kontrolowani bardziej niż nam to się zdaje i to na własne życzenie,jak państwo robi czasem dobre ustawy to naród oburza się ze państwo decyduje za nas ale jak nas na bezczelny sposób okradają nowymi przepisami to pasuje.
DARA lepiej niedz na prezydenta osoby które maja inne pomysły niż oni kończą jak Św.pamięci Lepper i Kaczyński
-
Krzysztof Assman
To nie jest kwestia umownej niedzieli.
W innych kulturach dniem wolnym jest sobota czy piątek.
Chodzi o to ze ludzie pracujac mniej,pracują efektywniej.
A mając wiecej wolnego czasu,więcej poswięcaja go
na rozrywki
Tym samym wydają wiecej pieniędzy i łykendowi
lepiej zarabiają
Poczekam aż cały naród bedzie mnie o to błagał na kolanach
W innych kulturach dniem wolnym jest sobota czy piątek.
Chodzi o to ze ludzie pracujac mniej,pracują efektywniej.
A mając wiecej wolnego czasu,więcej poswięcaja go
na rozrywki
Tym samym wydają wiecej pieniędzy i łykendowi
lepiej zarabiają
Na razie nie zamierzam.Rafal L. pisze:
DARA lepiej nie idz na prezydenta
Poczekam aż cały naród bedzie mnie o to błagał na kolanach
Dokładnie jak Krzysztof Assman pisze: każdy może kierować swoim życiem. A im większa swoboda działania, samostanowienia, dysponowania owocami swojej pracy, tym efektywniej realizujemy swoje zamierzenia.
Rafał, chyba się nie zrozumieliśmy. Nie jestem ani zwolennikiem ani przeciwnikiem otwierania czy zamykania sklepów w niedzielę. Jestem zwolennikiem Wolnego Wyboru. Przedsiębiorca/manager ma wolny wybór, klient ma wolny wybór i pracownik ma wolny wybór.
Zwróćcie uwagę, że wielu ludzi chciałoby naprawiać rzeczywistość narzucając innym regulacje, które arbitralnie uznają za dobre dla innych. Właśnie zakorzenienie przekonania, że można coś narzucać komuś dla jego dobra prowadzi do takich chorób jak przymus ubezpieczeń, wysokie podatki, rozbudowana administracja, państwowe monopole itd.
Jak najmniej regulacji - niech ludzie mają swobodę rozwoju.
Wiem (wiem po sobie), że ludziom o mentalności zniszczonej przez socjalizm trudno sobie wyobrazić takie rzeczy jak wolny rynek energii, usług medycznych, programów edukacyjnych, usług ubezpieczeniowych, używek, wolny rynek w ogóle. W Polsce wszystko to reguluje państwo. I większość ludzi chciałaby naprawić rzeczywistość regulując to wszystko tylko inaczej niż jest teraz.
Przykład z życia.
Mam dwóch znajomych lubiących literaturę. Jeden Gombrowicza uwielbia, drugi się nim brzydzi. Jeden posłałby dziecko do szkoły gdzie programowo czyta się Gombrowicza, a drugi posłałby do szkoły gdzie czyta się np. Dobraczyńskiego i Sienkiewicza. Na wolnym rynku każdy znalazłby szkołę o programie bardziej zbieżnym z własnymi poglądami. W totalitaryzmie ministerstwo ustala program i obywatel nie ma wyboru. Zmienia się minister, zmienia się program, bo każdy minister arbitralnie ocenia, co jest dla innych dobre... I zawsze ktoś jest zadowolony, a ktoś nie.
Po co nam te 50 ministerstw, które narzucają nam tak wiele. Dla przykładu w Szwajcarii ministerstw jest ... 7 (słownie siedem).
Niech każdy sam decyduje, co dla niego dobre, ale niech nikt nie decyduje za innych. I na takie postulaty ja oddam głos.
Howgh!
Rafał, chyba się nie zrozumieliśmy. Nie jestem ani zwolennikiem ani przeciwnikiem otwierania czy zamykania sklepów w niedzielę. Jestem zwolennikiem Wolnego Wyboru. Przedsiębiorca/manager ma wolny wybór, klient ma wolny wybór i pracownik ma wolny wybór.
Zwróćcie uwagę, że wielu ludzi chciałoby naprawiać rzeczywistość narzucając innym regulacje, które arbitralnie uznają za dobre dla innych. Właśnie zakorzenienie przekonania, że można coś narzucać komuś dla jego dobra prowadzi do takich chorób jak przymus ubezpieczeń, wysokie podatki, rozbudowana administracja, państwowe monopole itd.
Jak najmniej regulacji - niech ludzie mają swobodę rozwoju.
Wiem (wiem po sobie), że ludziom o mentalności zniszczonej przez socjalizm trudno sobie wyobrazić takie rzeczy jak wolny rynek energii, usług medycznych, programów edukacyjnych, usług ubezpieczeniowych, używek, wolny rynek w ogóle. W Polsce wszystko to reguluje państwo. I większość ludzi chciałaby naprawić rzeczywistość regulując to wszystko tylko inaczej niż jest teraz.
Przykład z życia.
Mam dwóch znajomych lubiących literaturę. Jeden Gombrowicza uwielbia, drugi się nim brzydzi. Jeden posłałby dziecko do szkoły gdzie programowo czyta się Gombrowicza, a drugi posłałby do szkoły gdzie czyta się np. Dobraczyńskiego i Sienkiewicza. Na wolnym rynku każdy znalazłby szkołę o programie bardziej zbieżnym z własnymi poglądami. W totalitaryzmie ministerstwo ustala program i obywatel nie ma wyboru. Zmienia się minister, zmienia się program, bo każdy minister arbitralnie ocenia, co jest dla innych dobre... I zawsze ktoś jest zadowolony, a ktoś nie.
Po co nam te 50 ministerstw, które narzucają nam tak wiele. Dla przykładu w Szwajcarii ministerstw jest ... 7 (słownie siedem).
Niech każdy sam decyduje, co dla niego dobre, ale niech nikt nie decyduje za innych. I na takie postulaty ja oddam głos.
Howgh!
Demokracja - tyrania większości nad mniejszością.