Tematy Szekspira

Jak się to kuje?

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

szekspir

Post autor: szekspir » 10 gru 2010, 19:56

Którą koncówkę podkowy -tej ozdobnej? bo prawdziwej konskiej się nie zagina(choć z braku haceli można ale trzeba to ospawac) tam na pierwszym foto masz podkowę zimową którąs jakis kowal zastosował jako "letnią" dlatego niema w niej chaceli sa natomiast pozostałośi ufnali i one pozostaną ,Ja tylko więcej ją przyozdobię

Awatar użytkownika
rav08
forumoholik
Posty: 1222
Rejestracja: 02 wrz 2009, 19:50
Lokalizacja: Jasło
Kontakt:

Post autor: rav08 » 10 gru 2010, 20:06

E tam ozdobnej liścia to ja umie zrobić.Mi chodzi o samo zagięcie tam gdzie hacele się teraz wkręca.Kiedyś się to zaginało bez spawaniai innych ceregieli.

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 10 gru 2010, 20:33

Także chciałbym zobaczyc, jak zrobic prawdziwą podkowę od podstaw, bo nigdy tego nie widziałem jak to się robi.
Zamiast tego obspawywania nie lepiej zgrzac?

szekspir

Post autor: szekspir » 10 gru 2010, 20:47

Tam na zdjęciu pierwszym jest stara zwykła podkowa która jest zimowa,-letnia niczym nie bedzie się różnic - tylko nie bedzie otworów na hacele!!które sa nagwintowane---nic nie trzeba zaginac,spawc zgrzewac

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 10 gru 2010, 21:05

ja zawsze speczam. ale nie mam pojecia jakie to ma wlasciwosci. podejrzewam ze to poprostu podkowa zimowa i ma to zamiast haceli.

szekspir

Post autor: szekspir » 10 gru 2010, 21:12

jesli tak TO co dasz z PRZODU przy nosku?bo koń bedzie miał krzywo na stawy! No chyba że mówimy o ozdobnej????

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 10 gru 2010, 21:30

nie mam pojecia to byla hipoteza. nie znam sie na podkuwaniu koni... ;/

szekspir

Post autor: szekspir » 10 gru 2010, 21:37

szekspir pisze:To na koniec wam napiszę że moje C to materiał kwadrat10x10 lub 12 x12 nie żaden badziew za 95gr z materiału 12x6!!!! :mrgreen: Jesli za kilogram kwadratu 10x 10 zapłacimy nawet i 3zł iles tam groszy,da nam to ponad 1.20 mb kwadratu z kturego wykonamy 4 szt C o szer 100 mm,lub 4 C o szer 120mm i tak dalej,ja za swoje biore po 3 zł więc ile zarobie z metra kwadratu 10x10 ;) do początkujacych :nie kupujcie badziewia z płaskownika 6x12 tak nigdy nie pokonacie konkurencji.Natomias pokazanie wykonania elementu C to jedynie zachęta do produkcji ozdób we własnym stylu i nie muszą to być C-etki,ale macie jasno na białym jak sklepac płetwę i jak ją zagąc i równie dobrze te zakonczenie pręta może być zakonczeniem naszych tralek balustradowych,nóżek stolika i masy innych zastosowan.Czy wszyscy wypowiadający się tu wyżej to początkujący? :mrgreen:
Co innego zrobić piękną C-tkę samemy i nie muśiMY wliczać do niej jeszcze ceny pracownika(ROBOCIZNY) za jedną C -120 mm z pręta kwadrat 1OX10 kupimy MATERIAŁU na 4 elementy "c"!!!!

Awatar użytkownika
harlem
Posty: 725
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:12
Lokalizacja: Mosina
Kontakt:

Post autor: harlem » 10 gru 2010, 22:16

Ale dlaczego uważasz, że pł 12x6 to 'badziew' względem kwadratu 10 czy 12??? Przecież to wszystko zależy od kompozycji w całym wzorze. Nie wykonujemy samego C tylko dla samego C, jest to element większej całości czyli konkretnego wzoru. Czasami pł. 12x6 lepiej pasuje z pionową tralką 12x12 niż wszystko z jednego materiału np. 12x12. Łączenie płaskownikowych elementów C z innymi elementami o przekrojach kwadratowych często daje lepsze efekty niż jednolicie z jednego rodzaju przekroju.
Druga sprawa, to nie ma znaczenia czy masz pracowników których wynagradzasz za prace czy robisz wszystko własnymi siłami. Prawda jest taka, że nawet jeśli nie prowadzisz działalności na rynku polskim to każde wytworzenie dzieła, realizacji ciągnie za sobą koszty, nie ma bata. A jeśli masz zarejestrowaną działalność to dodatkowo vat, podatki, księgowość i takie tam, które podbijają stawkę roboczo-godziny.
Osobiście wole element C zawinięty na ciasno, w tzw "ślimak". Na fotografii element C z kwadratu 20x20 i płaskownika 20x10. To ostatnimi czasy przekroje materiałów w niedawnych realizacjach.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

szekspir

Post autor: szekspir » 10 gru 2010, 22:32

No fajne Harlem!!!(te na foto)bardzo ale to bardzo mi się podobają!!dlaczego ?Ze wzgledu na swoją solidnośc!!!na bogactwo uwidocznione w przekroju materiału...Osobiście jednak uwarzam że C z 12x12 lepiej skomponuje się z tralkami pręt12x12 bo będzie bogatsze,natomiast w ogrodzeniu z kwadrat14x14 równie dobrze z komponuje się C z płaskownika 14x8 gdYż jeszcze wszystko zachowuje proporcje "dostatku,bogactwa" zwał jak zwał...Natomiast C z 12x6 z tą na zimno stłamszoną płetwą używa(ogólnodostempny badziew) warsztat zenka,gustawa,leona i dlatego że sami nie umieją jej zrobić ale przecięż ze slusarzy nagle kowale!!! I żeby ich powalić na łeb robimy swoje :mrgreen:KLIENT POMYSLI : :mrgreen: TEN Z GRUBEGO ROBI!!!SOLIDNE!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Awatar użytkownika
harlem
Posty: 725
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:12
Lokalizacja: Mosina
Kontakt:

Post autor: harlem » 10 gru 2010, 22:43

Zrobią, ale nie mają pojęcia w jakim celu, to zasadnicza różnica. Umiejętność wykonania C nie zagwarantuje, że całość z wykorzystaniem takiego elementu C będzie przepiękna, choć samo C w sobie może być bardzo ładne.

szekspir

Post autor: szekspir » 10 gru 2010, 22:57

Na podstawie C chciałem pokazac jak wykonać płetwę, zagiąc..natomiast zależnie od wyobrazni możemy kształt ozdoby wykonać już dowolny dłuższe ,wklęsłe wypukłe ,elipsy itp i to wszystko w nawet bardzo ograniczonych warunkach naszej kuzni...Dlaczego młodzi,początkujący mają jeszcze oddawac swoje drzazgi hurtownikom?

szekspir

Post autor: szekspir » 10 gru 2010, 23:53

dara pisze:Z punktu widzenia brukarza z mniej niż 3 stówy za dniówkę to szkoda się pocić.Ale to taka moja prywatana dygresyjka.
JAK zostaniesz kowalem zarobkowym daj Ci Boże na początku byś "stówe" dziennie na czysto wyciągnął ;)

dara

Post autor: dara » 11 gru 2010, 00:05

Stówę to spoko za trzy osełki biorę,a i tak to w ramach hobby.
Przyznaję bez bicia że robota kowalska mogła by być dla mnie uzupełnieniem brukarki
ale za takie stawki?
Wiecie co panowie kowale ?chyba się nie szanujecie.

szekspir

Post autor: szekspir » 11 gru 2010, 00:09

Jakie znowu "osełki"-chodzi o sery?Masło? :shock: :mrgreen:

Zablokowany

Wróć do „KROK PO KROKU - tutorial”