w sobotę 'wianek' i rozmowy finansowe..
Chyba jednak "wiecha"

.Chyba, że dogadujesz się z młodą kobitą i masz nadzieję na jej wianek.
To masz problem.
Sławetne dogadamy się gwoździem do trumny.
Teraz praktycznie jesteś uzależniony od kontrahenta i jego wyobrażeń o kwocie "dogadamy się".
Możesz oczywiście ostro targować się i w ostateczności zatrzymać element wykonany, wtedy jednak musisz zwrócić klientowi materiał. Jeśli będzie potrzebował na gwałt tego elementu będzie musiał przyjąć twoje warunki, jeśli nie potrzebuje go szybko to może sobie z niego zrezygnować.
Możesz wtedy zostać z wyrobem, który nieprzetestowany jest ci do niczego potrzebny.
Dochodzi też kwestia czy wiesz, iż za tym jednym zamówieniem pójdą następne od tego kontrahenta, bo jeśli jest to współpraca jednorazowa cena powinna być adekwatna.
Człowiek uczy się na błędach, następnym razem gdy będzie w sprawę wchodził UDT, umówisz się już formalnie przed robotą.