Problem z wżerami.

Techniki używane obecnie, kowalstwo artystyczne

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Blacku
Posty: 70
Rejestracja: 04 sty 2014, 20:00
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Blacku » 28 sty 2014, 06:18

Nie spytaliśmy się o ważną rzecz, jaką stal kujesz? ( z czego to to jest). Przecież w wysokowęglowych zendra jest diametralnie inna niż w nisko. Samo jej lepienie się do materiału również różne. Ale skoro mówisz, że szczotkowanie załatwiło sprawę to tylko taka uwaga na przyszłość.
A stali prawdopodobnie nie stopiłeś tylko spaliłeś kolego. I życzę powodzenia ze zgrzewaniem, od razu Ci podpowiem od konstrukcyjnej zacznij. Najmniej frustracji mimo wszystko;]

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 28 sty 2014, 06:42

Dracorian pisze:PS:
Chyba skombinuje boraks,żużel lub piasek i spróbuje zgrzać.
Żużel? :> To może być interesujące doświadczenie. Powiadom o efektach :mrgreen:
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 02 lut 2014, 15:51

Blacku stopiłem stal napewno bo po kruszeniu żużlu (alternatywa boraksu)znalazłem to co stopiłem.Kułem z pręta zbrojeniowego,lubie z nich kuć i to na nim wżery były.Musze się pochwalić,mam ucznia,tak po za tym.Mimo ze moja nauka dopiero wystartowała.
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Blacku
Posty: 70
Rejestracja: 04 sty 2014, 20:00
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Blacku » 02 lut 2014, 17:43

Hah! to dobry kolego jesteś. Sam bym się chętnie ucznia (w sensie młotkowego) dorobił. Skoro kułeś ze zbrojeniówki to wżery mogły powstawać przez fakturę stali sprzed obróbki, ciężko się żeber pozbyć.
A konkretnie co znalazłeś? Mogłeś znaleźć jakiś spiek tlenkowy albo po prostu kawałek stali Ci się upalił i spadł na dno kotliny.
I nadal nie wiem co chcesz zrobić z tym żużlem. To dość szerokie pojęcie mimo wszystko. Ten "żużel" co Ci powstaje po spaleniu węgla kamiennego czy koksu to tak naprawdę nie żużel. Tobie prawdopodobnie chodzi o taki żużel jaki się spuszcza z wielkiego pieca( chociaż o alternatywie do boraksu to pierwsze słyszę, ale on zawiera zanieczyszczenia z rudy i topniki między innymi. Ten co z kotliny wyciągasz po kuciu to zwykły popiół;]
Ale kombinuj młody adepcie sztuki kowalskiej! w tym wieku masz prawo się mylić i na błędach uczyć! Tylko na oczy uważaj bo reszta to się zagoi;]

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 02 lut 2014, 22:57

Hehe wśród młodych zainteresowanie kowalstwem rośnie.
Stal napewno stopiona.Żużlu po zwykłym paleniu koksem mało co jest a jak rude dałem to mi dopływ powietrza zakleił.Co do okólarów to mam.Już udało mi się oberwać skaczącym prętem po nich.Uderzył mnie jeszcze w nos tak że chwilke z bólu po kuźni poskakać musiałem..Ważne że oko całe.
A to forum nie studiowaleś.Ktoś mówił że żużel to alternatywa boraksu
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 02 lut 2014, 23:33

Nie alternatywa, ale da się... choć zwykły piasek bym chyba wolał.
Obrazek

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 02 lut 2014, 23:37

Lepszy biały czy żółty?Ziemia rozmarzła to na szufelkę nabiorę.
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 02 lut 2014, 23:38

jaki bądź. tylko topi się w wyższej temperaturze niż boraks i trzeba wszystko trochę dokładniej robić. Pryska i może też śmierdzieć.
Obrazek

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 02 lut 2014, 23:49

Do smrodu się przyzwyczajiłem.Jak gasze palenisko wodą to koks śmierdzi jak by ktoś zgniłym jajkiem się spierdział.Raz kolegę mi to z kuźni wypłoszyło.No to spróbujemy
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 03 lut 2014, 00:00

Qrwa czlowieku ocipiales?
Palenieska sie nie gasi!
Samo ma sie wygasic.

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 03 lut 2014, 00:07

Ale to mi koks będzie się marnować i tato się wkórzy jak zobaczy że nie wygaszone.Dlatego tak robie.A co się może stać?
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 03 lut 2014, 00:14

Jak to co?
Cały swój talent i zapał do pracy zagaszisz.
Przekleństwo na siebie sciągniesz i pierony siarczyste :)
Kowadło ci pęknie a młotki się rozeschną.
Żona będzie ci się pu...a no tak, jeszcze to cie nie dotyczy :)
Paleniska się nie gasi BO TAK i już.

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 03 lut 2014, 00:21

A ,,,,to Hefajstosa rozgniewa?On lubi ogień więc jak go gasze to go pewnie wkórzam
A tak na serio to czemu?Kryje się tu jakaś mądrość przodków?
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Blacku
Posty: 70
Rejestracja: 04 sty 2014, 20:00
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Blacku » 03 lut 2014, 02:18

koks bez nadmuchu gaśnie w momencie, a ty wodą sobie możesz szkody w kotlinie narobić po prostu.

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 03 lut 2014, 05:27

Popęka rozgrzana kotlinka, koks wydziela ogromne ilości tlenku węgla (czadu), który jak już się dostanie do organizmu, to nie sposób go wygonić. Wymieniać jeszcze? Woda może się rozłożyć na wodór i tlen, więc w tym momencie produkujesz super mieszankę wybuchową. Jeśli Tobie się nic nie stanie, to zostaniesz bez dachu nad paleniskiem :facepalm:
Kontakt 517355290

ODPOWIEDZ

Wróć do „KOWALSTWO WSPÓŁCZESNE - blacksmithing”