Zlecenie na wykonanie doniczek
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
samwieszkto
- Posty: 274
- Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
- Lokalizacja: Bytom
Klientowi wcześniej pisałem o wadze blatu i nieprzemyślanej konstrukcji nóg i w razie czego obie części mogą być połączone. Połączone mogą być ale jeżeli cena jest stała to radości z tego nie będzie. Dostałem dwie fotki i na drugiej stelaż wykonany był z czarnego materiału i tylko dlatego kontynuowałem korespondencję. Cenę nóg ze zwykłej stali proponowałem wyższą, a kiedy przeczytałem, że 750 za kwasówkę to nie powiem ale ręce opadły. Nie jest powiedziane, że zlecenie nie będzie opłacalne po przełożeniu klientowi z kowalskiego na polski. Klient często nieświadomy cen posiada ograniczone wyobrażenie na temat wykonania czegokolwiek. Wydając powiedzmy 750 zł wyobraża sobie, że te pieniądze bierze fachowiec nie kalkulując materiału i kilku innych czynników składowych ceny końcowej.
-
samwieszkto
- Posty: 274
- Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
- Lokalizacja: Bytom
Klienci Jacku często są cwani i bazczelni ( choć zdażają się też poprostu nieświadomi ).
Wyobrażam sobie że ta Pani zanim wymyśliła tą cenę obeszła wszystkie salony z designerskimi meblami jakie były w zasięgu jej możliwości . Pooglądała sobie BoConcept , Hulste, Rolfa Benza i jeszcze parę .
Zorientowała się że ją nie stać na mebel z pieczątką ( albo jej szkoda pieniędzy ), bo taki stół kosztuje 3-5 tysi ; więc postanowiła że to ona będzie kształtować rzeczywistość a nie odwrotnie.
Na takich klientów jest tylko jedna rada. Trzeba rzetelnie wycenić przedmiot , podać im tą cenę i nie dać się wymanewrować .
PS.
A co do Odry - to smutna sprawa .
Myślałem że przez ostatnie lata coś się polepszyło , a tu okazuje się że jest jeszcze gorzej.
..... i jak tu żyć ; Panie Prezydencie ?
Wyobrażam sobie że ta Pani zanim wymyśliła tą cenę obeszła wszystkie salony z designerskimi meblami jakie były w zasięgu jej możliwości . Pooglądała sobie BoConcept , Hulste, Rolfa Benza i jeszcze parę .
Zorientowała się że ją nie stać na mebel z pieczątką ( albo jej szkoda pieniędzy ), bo taki stół kosztuje 3-5 tysi ; więc postanowiła że to ona będzie kształtować rzeczywistość a nie odwrotnie.
Na takich klientów jest tylko jedna rada. Trzeba rzetelnie wycenić przedmiot , podać im tą cenę i nie dać się wymanewrować .
PS.
A co do Odry - to smutna sprawa .
Myślałem że przez ostatnie lata coś się polepszyło , a tu okazuje się że jest jeszcze gorzej.
..... i jak tu żyć ; Panie Prezydencie ?
Ja raz mialem takiego klijenta jak mówisz :-).
Robiłem mu takie ozdoby na ściane do restauracji i dużego grila na trujnogu.
Był mega zadowolony z roboty, a na dodatek póżniej jeszcze dwa razy dzwonił żeby powiedzieć że mu sie to bardzo podoba
. Jest właścicielem restauracji i prowadzi gospodarstwo agroturystyczne, zimą chce robić różne pokazy dla dzieci ze szkół i zaproponował czy bym niechciał pokazać dzieciakom swojego fachu
Robiłem mu takie ozdoby na ściane do restauracji i dużego grila na trujnogu.
Był mega zadowolony z roboty, a na dodatek póżniej jeszcze dwa razy dzwonił żeby powiedzieć że mu sie to bardzo podoba
Mi raz się trafił całkiem przypadkiem gość dla którego robiłem pewną rzecz, za umówioną kwotę (nieduże pieniądze). Jak wyrób do niego dotarł to stwierdził, że za mało zawołałem i zapłacił o 1/3 kwoty więcej
prawdę mówiąc byłem zaskoczony
i zadowolony
że ktoś docenił moją pracę 
Jednak ludzie, którzy myślą, że coś się dla nich zrobi w cenie materiału nie brakuje.......
Jednak ludzie, którzy myślą, że coś się dla nich zrobi w cenie materiału nie brakuje.......
What man is a man who does not make the world better?
Wyjdźmy z założenia, że ludziom w tej chwili nie chce się wszystkiego sprawdzać.
Zwłaszcza cen surowców.
Cześć ma za małą wiedzę.
Cześć to po prostu kolokwialnie "idioci".
Reszta to oszuści.
Procent osób wiedzących coś naprawdę o cenach, kosztach pracy jest niewielki.
Tak naprawdę wszystko zależy od rynku popyt/podaż reguluje cenę.
PS. Co do Odry to poprawiło się i to znacznie. Wcześniej woda w niej była pozaklasowa, czyli nawet do celów przemysłowych bez oczyszczania i uzdatnienia się nie nadawała.
Zwłaszcza cen surowców.
Cześć ma za małą wiedzę.
Cześć to po prostu kolokwialnie "idioci".
Reszta to oszuści.
Procent osób wiedzących coś naprawdę o cenach, kosztach pracy jest niewielki.
Tak naprawdę wszystko zależy od rynku popyt/podaż reguluje cenę.
PS. Co do Odry to poprawiło się i to znacznie. Wcześniej woda w niej była pozaklasowa, czyli nawet do celów przemysłowych bez oczyszczania i uzdatnienia się nie nadawała.
-
samwieszkto
- Posty: 274
- Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
- Lokalizacja: Bytom