Moje prace
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
http://forums.dfoggknives.com/index.php ... 11327&st=0
cały wątek z forum dona foga.
Tylko jak zaczynamy rozmowę o wytopie i nawęglaniu, to warto by było rozmawiać w wątku o wytopie i nawęglaniu. potem nikt tych informacji nie znajdzie w temacie "moje prace" :-/
cały wątek z forum dona foga.
Tylko jak zaczynamy rozmowę o wytopie i nawęglaniu, to warto by było rozmawiać w wątku o wytopie i nawęglaniu. potem nikt tych informacji nie znajdzie w temacie "moje prace" :-/
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
Przepraszam Nikiel za wprowadzenie małego zamętu w tym temacie.
Trollsky, robienie rękojeści mi nie idzie po prostu, nie mam cierpliwości. Do noża, który prezentuje poniżej się przyłożę.
Zdjęcie nie wykończonego noża, głownia dziwerowana (żelazo z mojego wytopu), dodatkowo dogrzana nakładka z twardej stali na krawędź tnącą. Będzie z tego blanka pewnie kolejny nożyk wczesnośredniowieczny. Głownia jeszcze przed hartowaniem.

Pozdrawiam,
Oddi.
Trollsky, robienie rękojeści mi nie idzie po prostu, nie mam cierpliwości. Do noża, który prezentuje poniżej się przyłożę.
Zdjęcie nie wykończonego noża, głownia dziwerowana (żelazo z mojego wytopu), dodatkowo dogrzana nakładka z twardej stali na krawędź tnącą. Będzie z tego blanka pewnie kolejny nożyk wczesnośredniowieczny. Głownia jeszcze przed hartowaniem.

Pozdrawiam,
Oddi.
"niejeden już sam sobie gardło, jak mówią, własnym przydługim ozorem poderżnął"
Zrobienie przetopu prętów niskowęglowych nie wymaga ani specjalnych umiejętności, ani doświadczenia, wystarczy spróbować. Wytopy z samej rudy będę robił dopiero na jesień (chyba że wcześniej uda mi się wydębić rudę z Rud Wielkich).
Prowadzenie jakichkolwiek warsztatów u mnie na razie odpada. Przenoszę kuźnię w nowe miejsce.
Ps. Trollsky, masz PW ode mnie.
Prowadzenie jakichkolwiek warsztatów u mnie na razie odpada. Przenoszę kuźnię w nowe miejsce.
Ps. Trollsky, masz PW ode mnie.
"niejeden już sam sobie gardło, jak mówią, własnym przydługim ozorem poderżnął"






