Maly, lisciasty swiecznik

Jak się to kuje?

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Maly, lisciasty swiecznik

Post autor: Tom Oldsmith » 22 sty 2011, 21:10

Zimno , sniegu nawalilo, wiec sobie poklepalem tak od niechcenia. Wyszlo to co wyszlo. Moim zamiarem bylo pokazanie jak zabrac sie za kucie misek, talerzy, wszelkiego rodzaju naczyn niezbyt glebokich. A wyszedl z tego swiecznik. Na dokladke z produkcja lisci wlacznie. No coz, sami ocenicie. Jednoczesnie wielkie sorry za przykrotkie opisy.

Ivy leaves candlestick - swiecznik z lisci bluszczu - tutorial

Glebsze michy i gary bede prawdopodobnie klepal na wiosne, szykuje sie zamowienie, ale lepiej sza, aby nie zapeszyc.
Ostatnio zmieniony 01 wrz 2011, 23:44 przez Tom Oldsmith, łącznie zmieniany 3 razy.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Awatar użytkownika
rav08
forumoholik
Posty: 1222
Rejestracja: 02 wrz 2009, 19:50
Lokalizacja: Jasło
Kontakt:

Post autor: rav08 » 22 sty 2011, 22:46

Wychodzi 1 listek na godzine :/ Jak dla mnie to trochu za długo.No chyba że się tak bardzo do tego przykładasz.Lepiej byś pokazał jak takie fajne cycki wyklepać z blachy :D

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 23 sty 2011, 13:11

Powiedz ktore, bo robie uzywajac trzech technik. Worek z piachem, odbijak, albo w smole repuserskiej. Czesto lacze dwie z nich, worek jako faze poczatkowa i smola lub modeline do wykonczenia. Ale to jest tak proste, ze az banalne, nie spodziewalem sie takiego pytania.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 23 sty 2011, 13:45

mógłbyś wytłumaczyć dokładniej jak lutujesz?
:evil:

Awatar użytkownika
rav08
forumoholik
Posty: 1222
Rejestracja: 02 wrz 2009, 19:50
Lokalizacja: Jasło
Kontakt:

Post autor: rav08 » 23 sty 2011, 21:48

Mogą być te ze zdjecia 3 w twojej galeri pytanie dobre jak każde inne.Jak bym wiedział wcześniej to co dzisiaj już wiem to bym nie jeździł z moim obazkiem z miedzi po dywanie w pokoju.

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 24 sty 2011, 14:06

Marek, wlasnie bede lutowal takie tam drobiazgi, to zrobie pare zdjec i opisze.

Rav08 - podaj mi link do tego mojego zdjecia , bo nie wiem naprawde ktore to.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Awatar użytkownika
rav08
forumoholik
Posty: 1222
Rejestracja: 02 wrz 2009, 19:50
Lokalizacja: Jasło
Kontakt:

Post autor: rav08 » 25 sty 2011, 20:13

Prosze takie całkiem ładne cyce
http://old-smithing.com/gallery2/index.html
Czym patynujesz miedź?

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 26 sty 2011, 03:09

Kiedys experymentowalem z palnikiem, jakies oleje kopytne, mieszanki na bazie saletry i podobne wynalazki, lecz od kiedy jest net i przedstawiciele handlowi ze swoimi katalogami, to tylko gotowa chemia. Gotowe zwiazki nadaja kolor, intensywnosc odcienia zalezy od czasu kapieli. Niedrogo i jest tego od metra.

tu sa kolorki -> http://www.contenti.com/products/plating/520-835.html

a tu braz -> http://www.contenti.com/products/plating/520-759.html

ale najlepsza wedlug mnie, jest ta firma, sam uzywam -> http://www.shorinternational.com/OxidizerColorant.php

a jak chcesz sie bawic w experymenty , to tu masz skladniki chemiczne roznych utleniaczy i przepisy jak to zamieszac -> http://www.sciencecompany.com/patinas/p ... rmulas.htm

Odnosnie cycuszkow, to jest stara bajka, dwaj panowie na warsztacie ogladali kalendarz z panienkami, od slowa do slowa, ze nie umiem takich zrobic. Zlapalem kawalek blachy, zaszlifowalem troche jakis, byle jaki mlotek i nie wygrzewajac nawet blachy , na zwyklym worku ze zwirem budowlanym klepnalem toto w niecala godzine. Lekko przetarlem tym zwirem z worka, bo nic innego nie bylo pod reka i dmuchnalem zelatynowa oksyda z malarskiego pistoletu. Oksydajzera akurat byl caly galon :) . Po paru minutach splukalem myjka cisnieniowa i natarlem olejem maszynowym.

Wisi teraz u syna na scianie w pokoju, szkaradek taki, ale mam sentyment do tej akurat blaszki, bo wiaze sie z historia. Widac dokladnie slady po mlotku i zaciecia po zebatych nozycach, a na odwrociu slady czarnego markera.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Awatar użytkownika
rav08
forumoholik
Posty: 1222
Rejestracja: 02 wrz 2009, 19:50
Lokalizacja: Jasło
Kontakt:

Post autor: rav08 » 26 sty 2011, 17:45

W zasadzie teraz można bez większych problemów przy użyciu chemi spatynować.Swego czasu robiliśmy mieszanke siarki i kreta do rur.Tylko straszny wycap był później :(

ODPOWIEDZ

Wróć do „KROK PO KROKU - tutorial”