Samoczynnie wygasa palenisko . Co się dzieje ??

Tematy nie zawsze związane z kowalstwem

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Krzysztof Assman

Samoczynnie wygasa palenisko . Co się dzieje ??

Post autor: Krzysztof Assman » 23 lut 2013, 16:37

Witam . Dziś z dachu zaczęło kapać , więc postanowiłem uruchomić wiosennie kuźnię ;)
I zonk . Palenisko pięknie się rozpaliło , pochodziło około godzinę i momentalnie wygasło . Przyczyną zapewne jest popiół który na spodzie się zbiera , ale w jaki sposób tego uniknąć ?
Kotlina po wygaśnięciu wygląda tak
Obrazek

Oczyściłem kotlinę , koks wstępnie przesiałem , lecz po godzinie to samo . Kotlina wygasła .
Poradźcie proszę co robię źle .

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 23 lut 2013, 17:40

Palenisko również należy czyścić w trakcie pracy. Co jakiś czas wybrać z pod spodu to co się wypaliło, ponieważ w przeciwnym razie będzie gasło.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 23 lut 2013, 18:06

Jest też możliwe że masz słaby nadmuch. Możesz kotlinę osłonić cegłami szamotowymi - taki domek zrobić...
Obrazek

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 23 lut 2013, 18:59

Poruszaj grzybkiem za każdym razem jak koks dorzucasz, aby go szlaka nie obkleiła. No i co jakiś czas trzeba przeczyścić ogień, wyłączasz nadmuch, rozgarniasz gorący koksik z wierzchu, wygrzebujesz szlakę, nagarniasz z powrotem koksik i dmuchasz. :P
Lepsze jest wrogiem dobrego

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 23 lut 2013, 19:12

Grzegorz K., Nadmuch nie jest słaby , ponieważ zamontowałem dmuchawę z pieca CO . Może błędem jest , że gaszę co jakiś czas nadmuch w celu oszczędności ?

Czyli co jakiś czas muszę rozgarnąć rozżarzony koks , oczyścić kotlinę , i zasypać . Ale czy przy takiej operacji nie muszę rozpalać od nowa koksu ? Nie zagaśnie mi ?

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 23 lut 2013, 19:25

Najpierw porządnie rozpal i jak się sprężysz to nie zgaśnie, w razie, czego możesz na dno trochę węgla drzewnego sypnąć. ;)
Lepsze jest wrogiem dobrego

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 23 lut 2013, 19:28

Spoko , węglem drzewnym i tak rozpalam , także jest pod ręką . Teraz przynajmniej wiem co robić .
A nurtuje mnie jeszcze jedno pytanie , czy nie powinna na spodzie kotlinki występować oponka zwana zgarem ? Bo u mnie nie ma tej opony , może zbyt rozgrzebuję koks , przy wkładaniu pręta .

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 23 lut 2013, 19:46

Zawsze kiedy pracuję na kotlinie, to rzeczywiście robi się obwarzanek z koksu, ale pewnie twoje oszczędności nie pozwalają na wytworzenie się tego czegoś, przez wyziębianie koksu. Jeżeli chcesz by dobrze się hajcowało i nie gasło również powinieneś zadbać o to by tego koksy było z dobrą górką. Obłóż palenisko w koło np. cegłą szamotową lub grubszymi blachami ( najlepsze żeliwne ). Istotną rzeczą jest również odpowiednio potłuczony koks ponieważ duże bryły ciężko się palą.

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 23 lut 2013, 19:48

Prawdopodobnie tak, wsuwając materiał prowadź go poziomo, nie nurkuj czubkiem do dołu :P
Lepsze jest wrogiem dobrego

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 23 lut 2013, 19:51

Tak , dziś nie miałem czasu na tłuczenie koksu . Sugerujesz , że lepiej nadmuchu nie wyłączać ? Może wygodniej obwarzanka wyrzucić , aniżeli dwie garści popiołów wymiatać .

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 23 lut 2013, 19:53

bey, Widzisz , uczę się tej profesji od zera . Nie mam mentora , radzę sobie sam z Waszą pomocą . Dziś odkrywcze było to , że duży nadmuch nie polepsza spalania , lecz wychładza przedmiot grzany :lol:

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 23 lut 2013, 19:57

Osobiście nadmuchu nie wyłączam, tylko przymykam dolną wajchą dopływ powietrza i koks wypala się wolniej.

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 23 lut 2013, 19:59

A ten grzybek w kotlinie ona ma być cały czas otwarty czy zamknięty ? Bo w sumie cały czas on zamknięty jest , a reguluję siłą nadmuchu , czyli prędkością obrotową silnika .
A grzyb ma i tak przedmuchy .

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 23 lut 2013, 20:11

Nie bój sie poeksperymentować :) Ja grzybkiem reguluje nadmuch ale nie mam regulacji na wentylatorze (od pralki z funkcja suszenia). Salaputro na swoim nadmuchu wytapia takie pucki szlaki że aż strach. U ciebie szlaka nawet się nie zgrzała, masz tylko popiół. Moim zdaniem za niska temperatura w palenisku - za słaby nadmuch.
Obrazek

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 23 lut 2013, 20:13

Jest jeszcze inna możliwość. Sypiesz za mało koksu.
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „ROZMOWY - hydepark ”