PS.: Jeżeli to głupie pytanie- proszę o wyrozumiałość jestem "świeży" w temacie kowalstwa
Palenisko- prośba o radę.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Palenisko- prośba o radę.
Witam! Dobra, od czego tu zacząć... planuję zrobić większe palenisko (wcześniej do tego celu służył mi malutki grill z przeceny za 10 zł
) i odnalazłem w garażu nikomu niepotrzebny stół do prac stolarskich (?) więc pomyślałem sobie że można by go zaadaptować jako palenisko. Mój plan jest taki: odmontować drewniane deski na górze i przytwierdzić jakąś metalową płytę z zagłębieniem na opał. Pytanie: czy dobry pomysł? Jeżeli tak to co bym musiał ewentualnie zmienić, dodać, odjąć? Jaką konkretnie płytę przytwierdzić na wierzch? Z góry dziękuję za wszelakie odpowiedzi i proszę o pomoc
.
PS.: Jeżeli to głupie pytanie- proszę o wyrozumiałość jestem "świeży" w temacie kowalstwa
PS.: Jeżeli to głupie pytanie- proszę o wyrozumiałość jestem "świeży" w temacie kowalstwa
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ni!!!!
Wiesz ja kiedyś też postawiłem swoje palenisko w ten sam sposób no może troszkę podobny. Ale po pewnym czasie zorientowałem się że palenisko też się nagrzewa i to coś drewniane co podtrzymywało moją kotlinę spłonęło. Obecnie pomijając już to ze zbudowałem kilka dobrych kotlin murowanych, jestem w trakcie budowy paleniska metalowego z kotliną wykonanego z żeliwa ( jest wiele działów na tym forum pokazujących jak się owe buduje). Co do udoskonalenia twojego pomysłu to pomysł nie jest zły tylko że elementy drewniane zamienił bym na metalowe. Dajmy na to że tą płytę nie stawiał bym bezpośrednio na tym drewnianym spodzie a zamienił bym ten spód na metalowe płytki na których bym zamocował całą płytę metalową. Wydaje mi się że to najrozsądniejsze posunięcie, liczę że ktoś pociągnie ten temat dalej. Powodzenia 
-
Krzysztof Assman
Panowie , nie przesadzajmy , po co te płyty , i w dodatku żeliwne . Ja mam blat z blachy 2,5 mm , wzmocniony od dołu kratownicą z odpadowych profili . najwyższa temperatura jest w kotlinie i ponad nią , spód kotliny cały czas chłodzony powietrzem . Kuźnia moja nieraz pracowała po 10 godzin , rozgrzewając się do czerwoności , lecz z blatem nic się nie działo . Piszę w czasie przeszłym nie dlatego , że kuźnia już nie działa , lecz dlatego że przeszedłem na gaz .
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
... i lepiej nie przykręcać kotliny do blatu, tylko zrobić tak aby opierała się swobodnie na kołnierzu. Może z tego coś podpatrzysz.
albo tu viewtopic.php?t=638
albo tu viewtopic.php?t=638
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 26 wrz 2014, 22:06 przez Bodar, łącznie zmieniany 1 raz.