chciałem się podzielić tak jak wszyscy swoimi początkami
Palenisko z felgi
Opał węgiel drzewny+brykiet
Suszarka + zagięta rurka ze złomu
Kowadło = ceownik + podpórki (znalezione na złomie)
Chciałem zrobić szczypce z druta 8mm. Niestety pękły mi, za długo tłukłem
Później byłem na konsultacji u jednego kowala(kończy karierę) i powiedział mi, żebym zarzucił pomysł węgla i przeszedł na koks bo to tylko strata mojego czasu przy palenisku.
Po za tym pokazał mi swoje kowadło i uderzył parę razy młotkiem mówiąc że kowadło musi "ciągnąć". Do końca tego nie zrozumiałem, lecz wiem że mój ceownik na dłuższą metę się nie na da
PS. Wiem, że blisko domu to robię i niebezpiecznie, ale mam mocno ograniczone możliwości.
Pozdrawiam!