malowanie....
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
większość zależy od malarza a nie od farby
ja jade wszystko neokorem i dawniej jako nawierzchnie stosowałem ftalomat niestety został wycofany przez wymogi europejskie,w takim zestawieniu wytrzymywało spokojnie parę lat 
KOWALSTWO MOJA PASJA MÓJ SPOSÓB NA ŻYCIE
http://www.youtube.com/watch?v=9XGe0fDWWes
http://www.youtube.com/watch?v=9UA1kF9RKPs
http://www.youtube.com/watch?v=9XGe0fDWWes
http://www.youtube.com/watch?v=9UA1kF9RKPs
dawno dawno temu zetknąłem się z tablicówką, efekt kapitalny. Zastanawiam się co to było? w sensie jak się ta farba "bardziej chemicznie" zwała?, może idzie to jeszcze gdzieś kupić?, może ktoś wie? albo zna kogoś kto wie? :-)
Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu jeden.
jaką stosujecie nawierzchniową farbę na neokor i czy się sprawdza 
KOWALSTWO MOJA PASJA MÓJ SPOSÓB NA ŻYCIE
http://www.youtube.com/watch?v=9XGe0fDWWes
http://www.youtube.com/watch?v=9UA1kF9RKPs
http://www.youtube.com/watch?v=9XGe0fDWWes
http://www.youtube.com/watch?v=9UA1kF9RKPs
A ja używam farb z fabryki malchem. Dostawca przywozi mi je do domu. Jest tanio. Podkład malkor czerwony tlenkowy na bazie żywic alkidowych jest wg mnie rewelacja, sprawia wrażenie, że wgryza się w rdzę. Spokojnie maluję takie lekko zrudziałe elementy i tylko lepiej sie trzyma wtedy.
Bardzo wydajny, bardzo szybko schnie.
Robią też grafit alkidowy, podobny do eddie schmiede ale niestety dużo gorszy.
Więc ostatnio stosuję połączenie: czerwony malkor i grafit eddie schmiede.
Zawsze też się staram żeby podkłąd był w innym kolorze niż nawierzchniowa, wtedy dobrze widać gdzie jest pomalowane. I maluje podkładem rzadkim i grubo, tak żeby się zacieki porobiły. Odwracam, ścieram zacieki szmata i jadę druga stronę. Chodzi mi o to zeby podkład powciekał we wszystkie zakamarki, to bardzo ważne bo potem własnie tam pojawia się rdza.
Bardzo wydajny, bardzo szybko schnie.
Robią też grafit alkidowy, podobny do eddie schmiede ale niestety dużo gorszy.
Więc ostatnio stosuję połączenie: czerwony malkor i grafit eddie schmiede.
Zawsze też się staram żeby podkłąd był w innym kolorze niż nawierzchniowa, wtedy dobrze widać gdzie jest pomalowane. I maluje podkładem rzadkim i grubo, tak żeby się zacieki porobiły. Odwracam, ścieram zacieki szmata i jadę druga stronę. Chodzi mi o to zeby podkład powciekał we wszystkie zakamarki, to bardzo ważne bo potem własnie tam pojawia się rdza.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"
Koledzy a stosował ktoś z was coś takiego: http://www.hammerite.com/pl/products/ps ... aster.html z opisu to nieźle brzmi, ale jak jest w praktyce????
Bo wiemy że są nieraz takie miejsca że nie widać ale trzeba zabezpieczyć (połączenia).
Cena uważam że nie jest wysoka (brak używania sprężarki), a wiadomo pędzel i pistolet nie dotrze wszędzie a ta metoda "zapewnia" te niedociągnięcia.
Bo wiemy że są nieraz takie miejsca że nie widać ale trzeba zabezpieczyć (połączenia).
Cena uważam że nie jest wysoka (brak używania sprężarki), a wiadomo pędzel i pistolet nie dotrze wszędzie a ta metoda "zapewnia" te niedociągnięcia.
Pozostaję otwarty, elastyczny, ciekawy.
4x szybsze od pędzla 4x wolniejszy od sprężarki i pistoletu, nie znam kosztu takiego malowania, ale taki patent nie przekona chyba nikogo z forumowiczów. Do tego wszystkiego tekst "innowacyjna technologia która sprawia że....." malowanie elektrostatyczne stosowne jest w lakierniach proszkowych, chyba od początku ich istnienia