Lutowanie twarde

techniki metaloplastyczne i informacje z zakresu odlewnictwa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Lutowanie twarde

Post autor: wat93 » 26 wrz 2009, 09:10

caly czas mysle co zrobic z tym nozem... skoro nie mozna inkrustowac stali miedza to moze da rade to polutowac... choci mi o to ze rowki porobie jak do inkrustacji ale zamiast wbijac jej w te rowki wrzuce troche miedzi, zalepie glina i wsadze w palenisko. (starzy forumowicze powinni pamietac eksperyment Fe. tyle ze z mosiadzem) albo faktycznie zrobic to z mosiadzu. i zeszlifowac po calej opercaji na gladko do powieszchni noza.

co o tym myslecie?

PS. tu link do starego tematu Fe. niestety juz chyba bez obrazkow...

http://blacksmithing.createforum.com/ko ... -t319.html

Lucius Ebola
Posty: 159
Rejestracja: 01 wrz 2009, 22:54
Lokalizacja: Lyefjell, Norwegia
Kontakt:

Post autor: Lucius Ebola » 26 wrz 2009, 10:59

A co z hartowaniem noża? Jak zahartujesz przed lutowaniem, to robota na marne, a jak po to lutowanie na marne. Chyba, że spróbujesz jedno i drugie na raz, ale może to oznaczać zbyt długie przetrzymanie ostrza w ogniu, nieodpowiednią temperaturę dla któregoś z procesów, a poza tym może się nie udać - glina w wodzie popęka i się rozsypie i z lutowania nici, albo co... Jak to myślałeś rozwiązać?

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 26 wrz 2009, 13:26

roztopic mosiadz na lyzce(dluuuugiej lyzce) i polać zimna stal. jak lutu roztopionego lutu bedzie dosc duzo to moze sie uda. kladziesz kawalki druta na lyzke, grzejes, az sie rozpusci i lejesz. dobrze by bylo dodac boraksu.
ja topilem drut 2-3mm chyba.
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 26 wrz 2009, 13:33

miedzią nie tylko mosiądzem i nie na glince tylko na boraksie, my tak z niklem wypełnialiśmy wybite serduszka w stalowym płaskowniku, najpierw mosiądz potem szlifowanie na gotowe i hart, mosiądz topi sie w ok 1280 stC, a hartowanie z ok 900 stC,

ai mosiądz najlepiej druty do lutowania bo nie są "suche" tzn mają odpowiedni skład

jak ci sie powiedzie to koniecznie wstaw foty

Nikiel- :?: :?: :?:

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 26 wrz 2009, 13:53

jak tak zrobi i bedzie grzal do hartowania to mu to sie wypali. glownie noza hartuje sie na sztorc, ostrzem do gory. nóz bedzie jeszcze "zimny", a lutu juz nie bedzie. jak na moje oko to najpierw hartowac, potem jakos polewac. dodam tylko , ze ja sie nie znam! W Wojciechowie robilismy tak jak mowi Jolo. udalo sie , ale efekt byl odpustowy. lepiej wbij jakis drucik.

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 26 wrz 2009, 14:58

kusi mnie podpowiedz ze topie mosiadz i zalewam dziurki... po hartowaniu na mokrej szmacie zeby sie nie grzalo czego skutkiem bedzie rozhartowanie... resorowke hartowalbym w oleju z ok. 860-890*C. pozniej odpuszczenie do jakis 500*C i juz. znaczy tak sjest podane... ja bym pewnie troche miej odpuscil do jakis 300*C musze zakupic druciki mosiezne... polecacie jakies konkretne? czy poprostu mosiadz do lutowania.

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 26 wrz 2009, 16:59

jak chcesz lutowac to do lutowania tak Jak mowi Jolo. spróbuj najpierw na jakims plaskowniku tak jak mowi Jolo. rób tak jakbyc robil juz na gotowym nozu, a potem to obrób i zahartuj. jak nie wyjdzie to spróbuj tak jak ja pisze. psikus polega na tym, ze jak roztopisz na luzce nosiadz to sie lyzka pomosiadzuje:) jak bedzie za malo lutu to na twoj noz juz nie starczy :-D albo zastygie jak bedziesz nalewal. zrob kilka roznych prób i opisz nam wyniki.
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 26 wrz 2009, 18:24

wat rób tak jak napisałem a wszystko będzie ok, najwyżej zrób próbę na jakimś kawałku płaskla, pamiętaj że musi być stal czyściutka odtłuszczona i bez tlenków ,mosiądz w formie pręcików do lutowania i borax, w Wojciechowie prawie sie udało ale mieliśmy stal z zendrą i do końca sie nie zalało ,poza tym mistrzowie nam patrzeli ze złością na ręce więc robione było w nerwach 8-), a tu trzeba powoli i z głową

Awatar użytkownika
Pawel.G
Posty: 354
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:37
Lokalizacja: Irlandia
Kontakt:

Post autor: Pawel.G » 26 wrz 2009, 20:20

Panowie troszke chyba zabardzo kombinujecie:)
Wat zrób tradycyjną inkrustacje mosiądzem lub miedzią, tak jak nalezy nie ma sensu kombinowac i wymyslac jakis technik jak są juz one dawno wymyslone i sprawdzone:)
Morzesz zrobic inkrustacje srebrem i pooksydować ją wontrobą na czarno(ale oksyda morze się scierać)
Myslę ze jak zrobisz nawet z miedz tylko starannie to ci będzie słurzyć i słurzyć.(dobrze miedz jest wziąść np.z rurek chydraulicznych jest to bardzo dobry materiał do takich spraw lepszy niz z kabla)

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 27 wrz 2009, 01:15

oksydować wątrobą ? jak to?? :shock: :-)
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 27 wrz 2009, 02:41

obawaim sie ze rurki sa na zlomie wywiezione... a kabli od groma. i z kabli wlasnie swoja probe robilem :P ciekawi mnie ten lut... w najgorszym wypadku wcale nie zrobie tego napisy :P w zasadzie bez napisu to juz mam :P

Awatar użytkownika
Pawel.G
Posty: 354
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:37
Lokalizacja: Irlandia
Kontakt:

Post autor: Pawel.G » 27 wrz 2009, 14:18

siarczkeiem potasu tz. wątroba urzywana w zlotnictwie do oksydacji srebra,miedzi....
strasznie smierdzi zgniłymi jajami :

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6509
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 28 wrz 2009, 05:09

próbuj jednak inkrustację, gdyby ci za bardzo stwardniał drut to możesz go zmiękczyć podgrzać i zestudzić w wodzie .miedź i mosiądz zachowują się odwrotnie niż stal po takim zabiegu robią się mię ciutkie jak plastelina.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
ate
Posty: 22
Rejestracja: 31 sie 2009, 11:17
Lokalizacja: ZG

Post autor: ate » 21 paź 2009, 20:29

Czy do lutowania można wykorzystać stary drut miedziany będący wcześniej uzwojeniem silnika? Jest on średnicy około 1mm, i mam go od zaj***nia, a muszę coś polutować, i nie wiem czy kupić sobie lut twardy w pałeczkach pokrytych topnikiem, czy wystarczy kupić jakiś topnik np. boraks?

Awatar użytkownika
Pawel.G
Posty: 354
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:37
Lokalizacja: Irlandia
Kontakt:

Post autor: Pawel.G » 21 paź 2009, 21:03

Drutem miedzianym raczej nie polutujesz nawet z topnikiem:)
Prędzej mosięrznym ale to tez zalezy od mosiądzu:(
Ja często jak mi zbraknie lutu w czasie lutowania mosiądzu,biorę mięką blachę mosięrzną, tnę cienki paseczek na gilotynie i z bulem jakoś idzie:)Ale wymaga to wprawy bo temperatura tonienia lutu jest wtedy bardzo zblizona do temperatury topnienia mosiądzu.

A tak wogule co chcesz polutować?bedzie łatwiej coś podpowiedzieć

ODPOWIEDZ

Wróć do „METALOPLASTYKA I ODLEWNICTWO - metalworking and founding”