Lutowanie twarde
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Lutowanie twarde
caly czas mysle co zrobic z tym nozem... skoro nie mozna inkrustowac stali miedza to moze da rade to polutowac... choci mi o to ze rowki porobie jak do inkrustacji ale zamiast wbijac jej w te rowki wrzuce troche miedzi, zalepie glina i wsadze w palenisko. (starzy forumowicze powinni pamietac eksperyment Fe. tyle ze z mosiadzem) albo faktycznie zrobic to z mosiadzu. i zeszlifowac po calej opercaji na gladko do powieszchni noza.
co o tym myslecie?
PS. tu link do starego tematu Fe. niestety juz chyba bez obrazkow...
http://blacksmithing.createforum.com/ko ... -t319.html
co o tym myslecie?
PS. tu link do starego tematu Fe. niestety juz chyba bez obrazkow...
http://blacksmithing.createforum.com/ko ... -t319.html
-
Lucius Ebola
- Posty: 159
- Rejestracja: 01 wrz 2009, 22:54
- Lokalizacja: Lyefjell, Norwegia
- Kontakt:
A co z hartowaniem noża? Jak zahartujesz przed lutowaniem, to robota na marne, a jak po to lutowanie na marne. Chyba, że spróbujesz jedno i drugie na raz, ale może to oznaczać zbyt długie przetrzymanie ostrza w ogniu, nieodpowiednią temperaturę dla któregoś z procesów, a poza tym może się nie udać - glina w wodzie popęka i się rozsypie i z lutowania nici, albo co... Jak to myślałeś rozwiązać?
roztopic mosiadz na lyzce(dluuuugiej lyzce) i polać zimna stal. jak lutu roztopionego lutu bedzie dosc duzo to moze sie uda. kladziesz kawalki druta na lyzke, grzejes, az sie rozpusci i lejesz. dobrze by bylo dodac boraksu.
ja topilem drut 2-3mm chyba.
ja topilem drut 2-3mm chyba.
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
miedzią nie tylko mosiądzem i nie na glince tylko na boraksie, my tak z niklem wypełnialiśmy wybite serduszka w stalowym płaskowniku, najpierw mosiądz potem szlifowanie na gotowe i hart, mosiądz topi sie w ok 1280 stC, a hartowanie z ok 900 stC,
ai mosiądz najlepiej druty do lutowania bo nie są "suche" tzn mają odpowiedni skład
jak ci sie powiedzie to koniecznie wstaw foty
Nikiel-

ai mosiądz najlepiej druty do lutowania bo nie są "suche" tzn mają odpowiedni skład
jak ci sie powiedzie to koniecznie wstaw foty
Nikiel-
jak tak zrobi i bedzie grzal do hartowania to mu to sie wypali. glownie noza hartuje sie na sztorc, ostrzem do gory. nóz bedzie jeszcze "zimny", a lutu juz nie bedzie. jak na moje oko to najpierw hartowac, potem jakos polewac. dodam tylko , ze ja sie nie znam! W Wojciechowie robilismy tak jak mowi Jolo. udalo sie , ale efekt byl odpustowy. lepiej wbij jakis drucik.
kusi mnie podpowiedz ze topie mosiadz i zalewam dziurki... po hartowaniu na mokrej szmacie zeby sie nie grzalo czego skutkiem bedzie rozhartowanie... resorowke hartowalbym w oleju z ok. 860-890*C. pozniej odpuszczenie do jakis 500*C i juz. znaczy tak sjest podane... ja bym pewnie troche miej odpuscil do jakis 300*C musze zakupic druciki mosiezne... polecacie jakies konkretne? czy poprostu mosiadz do lutowania.
jak chcesz lutowac to do lutowania tak Jak mowi Jolo. spróbuj najpierw na jakims plaskowniku tak jak mowi Jolo. rób tak jakbyc robil juz na gotowym nozu, a potem to obrób i zahartuj. jak nie wyjdzie to spróbuj tak jak ja pisze. psikus polega na tym, ze jak roztopisz na luzce nosiadz to sie lyzka pomosiadzuje:) jak bedzie za malo lutu to na twoj noz juz nie starczy :-D albo zastygie jak bedziesz nalewal. zrob kilka roznych prób i opisz nam wyniki.
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
wat rób tak jak napisałem a wszystko będzie ok, najwyżej zrób próbę na jakimś kawałku płaskla, pamiętaj że musi być stal czyściutka odtłuszczona i bez tlenków ,mosiądz w formie pręcików do lutowania i borax, w Wojciechowie prawie sie udało ale mieliśmy stal z zendrą i do końca sie nie zalało ,poza tym mistrzowie nam patrzeli ze złością na ręce więc robione było w nerwach 8-), a tu trzeba powoli i z głową
Panowie troszke chyba zabardzo kombinujecie:)
Wat zrób tradycyjną inkrustacje mosiądzem lub miedzią, tak jak nalezy nie ma sensu kombinowac i wymyslac jakis technik jak są juz one dawno wymyslone i sprawdzone:)
Morzesz zrobic inkrustacje srebrem i pooksydować ją wontrobą na czarno(ale oksyda morze się scierać)
Myslę ze jak zrobisz nawet z miedz tylko starannie to ci będzie słurzyć i słurzyć.(dobrze miedz jest wziąść np.z rurek chydraulicznych jest to bardzo dobry materiał do takich spraw lepszy niz z kabla)
Wat zrób tradycyjną inkrustacje mosiądzem lub miedzią, tak jak nalezy nie ma sensu kombinowac i wymyslac jakis technik jak są juz one dawno wymyslone i sprawdzone:)
Morzesz zrobic inkrustacje srebrem i pooksydować ją wontrobą na czarno(ale oksyda morze się scierać)
Myslę ze jak zrobisz nawet z miedz tylko starannie to ci będzie słurzyć i słurzyć.(dobrze miedz jest wziąść np.z rurek chydraulicznych jest to bardzo dobry materiał do takich spraw lepszy niz z kabla)
Drutem miedzianym raczej nie polutujesz nawet z topnikiem:)
Prędzej mosięrznym ale to tez zalezy od mosiądzu:(
Ja często jak mi zbraknie lutu w czasie lutowania mosiądzu,biorę mięką blachę mosięrzną, tnę cienki paseczek na gilotynie i z bulem jakoś idzie:)Ale wymaga to wprawy bo temperatura tonienia lutu jest wtedy bardzo zblizona do temperatury topnienia mosiądzu.
A tak wogule co chcesz polutować?bedzie łatwiej coś podpowiedzieć
Prędzej mosięrznym ale to tez zalezy od mosiądzu:(
Ja często jak mi zbraknie lutu w czasie lutowania mosiądzu,biorę mięką blachę mosięrzną, tnę cienki paseczek na gilotynie i z bulem jakoś idzie:)Ale wymaga to wprawy bo temperatura tonienia lutu jest wtedy bardzo zblizona do temperatury topnienia mosiądzu.
A tak wogule co chcesz polutować?bedzie łatwiej coś podpowiedzieć