moje nozyki
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
nóż był z n9e. nastepnym razem będę gasił w oleju:)
z tej stali zrobiłem 2 noże i oba pękły. ten wcześniejszy pękł, bo chciałem go wyprostować, a jeszcze nie był odpuszczony:)
z tej stali zrobiłem 2 noże i oba pękły. ten wcześniejszy pękł, bo chciałem go wyprostować, a jeszcze nie był odpuszczony:)
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
a ja z tym ostatnio kłopot miałemNikiel pisze: lepiej sie mi hartuje resorowke
Grzany na magnes, kilka minut i olej - po wyjęciu plastelinka, miałem wywalić ale wrodzona ciekawość kazała mi sprawdzać dalej. Po kilku próbach zgasiłem w wodzie i jako tako stwardniało. Połamałem w celu sprawdzenia ziarna - było ok.
Pierwszy raz mi się to zdarzyło
nie używali od tak dawien dawna, ale dawniej jak ktoś robił noże to wiedział co robi i robił to dobrze
a i stal była inna. teraz każdy może nóż wykuć, ale z obróbką to już nie tak łatwo. a i stal jakaś bardziej skomplikowana:) jak by byl piecyk to wkladasz, grzejesz ile trzeba w odpowiedniej temp i trochę łatwiej nie zepsuć .
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
ani jeden, ani drugi:)
Jolo z Wszebądem go macali na warsztatach.
damast nie pamiętam z czego, ale był skręcony , złożony na 3 i zgrzany. do tego ostrze z węglówki.
ma jedno małe niedogrzanie na łaczeniu zgrzewie weglowka-damast dlatego nie pójdzie w świat tylko zostanie w familii
u nas się noży nie katyje, więc jak nie zginie to długo posłuży. Gdybym widział to niedogrzanie przed hartowaniem, to bym wywiercił otwór, włożył nita i zgrzał:D
Jolo z Wszebądem go macali na warsztatach.
damast nie pamiętam z czego, ale był skręcony , złożony na 3 i zgrzany. do tego ostrze z węglówki.
ma jedno małe niedogrzanie na łaczeniu zgrzewie weglowka-damast dlatego nie pójdzie w świat tylko zostanie w familii
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 