Witam.
ostatnio przegladałem zdjecia kirysów dzielonych z XV w.
Niby wszystko cacy ładne i takie tam ...
Tylko po co dzielić kirys??
Ok - rozumiem - dolna czesc z górną są polączone 3 nitami i powinny być one ruchome(pływające).
I jak sie zegnie tułów w bok to kirys powinien sie składać w bok.
lub jesli jest ruchomy (pływający) gorny nit to przy pochylaniu kirys powinien troche sie odkształcić itp.
Wszystko cacy ,,,,,,,,................... ale..
W wiekszosci kirysów nie mozna sie dopatrzyc pływających nitów . (brakszczeliny w której by pracował nit.
W wiekszosci nity są po prostu znitowane na sztywno .... lub ja jakoś krzywo patrze.
To poco dzielic kirys??
Kirysy dzielone - co z nimi
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
W paru kirysach z Churburga widać, że środkowy nit jest pływający. Te napierśniki były dość długie, więc nawet minimalna elastyczność w tym miejscu ułatwia noszącemu pochylenie się.
Do tego dochodzi to, co powiedział Wat - że to oszczędność materiału, przy masowej produkcji nie do pogardzenia. Do tego dwa mniejsze kawałki blachy łatwiej wyoblić, niż jeden duży - a przy wybijaniu od środka przy dwóch mniejszych kawałkach strata na grubości jest o wiele mniejsza, niż przy jednym dużym (sprawdzone). Ale to moje domysły.
Do tego dochodzi to, co powiedział Wat - że to oszczędność materiału, przy masowej produkcji nie do pogardzenia. Do tego dwa mniejsze kawałki blachy łatwiej wyoblić, niż jeden duży - a przy wybijaniu od środka przy dwóch mniejszych kawałkach strata na grubości jest o wiele mniejsza, niż przy jednym dużym (sprawdzone). Ale to moje domysły.