Palenisko typu Grant Thompson (w wiaderku)

Zdjęcia i opisy naszych kuźni.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

wik
Posty: 43
Rejestracja: 09 cze 2015, 12:22
Lokalizacja: Warszawa/Wilcze Piętki

Re: Palenisko typu Grant Thompson (w wiaderku)

Post autor: wik » 04 wrz 2016, 21:43

Czy dużo zgaru - nie wiem, nie mam porównania :)
W wiadrze nie mam żadnego zbrojenia.
A jak Twoje wiadro z szamotem - wyschło, nie pęka? Bo u mnie ten cement z szamotem sechł tak jak napisałem ok 15-18 godzin. Palenie po 4 dniach.
Zastanawiam się - może ktoś doradzi, czy takie "wiadro" jej sens przerabiać na palenisko gazowe? - trochę krótkie, ale mam jeszcze trochę suchego betonu i bym mógł przedłuży komorę, ale pojęcia nie mam czy świeży beton dobrze zwiąże z tym już wypalonym.
kuj kuj, skuwaj!

mak
Posty: 114
Rejestracja: 07 sie 2016, 02:17
Lokalizacja: K-Koźle

Re: Palenisko typu Grant Thompson (w wiaderku)

Post autor: mak » 05 wrz 2016, 03:32

Hm, to może jakie mniej więcej uzyskałeś proporcje zgaru do czystego alu? Z puszek wychodzi sporo szlaki, ale zobaczę czy boraks to trochę zniweluje.
Nie wiem na ile zbrojenie jest w stanie zwiększyć wytrzymałość - może tylko opóźni całkowite posypanie się, ale odporności na temperaturę to nie zmieni, więc pękać będzie nadal. Tym niemniej może warto, ale to by się musiał ktoś bardziej kompetentny wypowiedzieć.
Szamotowe wiadro póki co stoi odłogiem, nawet go nie nawierciłem. Nie wiem czy w ogóle warto. Zastanawiam się czy szamot nadaje się do ponownego użycia po spieczeniu i przemieleniu. Na razie miałem przestój, bo byłem na urlopie, ale póki nie posypało się wiadro na cemencie, to korzystam, bo (poza odpornością) jest całkiem niezłe :)
Trafiłeś na filmik Granta, na którym zabiera się za odlewanie mosiądzu (link do nagrania: https://www.youtube.com/watch?v=kS949QQDtWQ)? Tam już stosuje właśnie palnik gazowy zamiast brykietu, także sens przerabiania chyba jest. Poza tym, że gazem CHYBA taniej wychodzi, to zasadniczym plusem jest to, że można łatwo zrobić serię wytopów (jak palenisko jest wypchane węglem, to trudno po wyciągnięciu tygla wsadzić go z powrotem). Nie wiem jak z łączeniem świeżego betonu z wypalonym. Zastanawiałem się czy na te pęknięcia po prostu nie nałożyć małej warstwy szamotu czy czegoś, może przedłużyłoby to życie cementowego wiaderka, ale obawiam się, że jest to już za kruche, żeby się dało to ładnie nałożyć.

mak
Posty: 114
Rejestracja: 07 sie 2016, 02:17
Lokalizacja: K-Koźle

Re: Palenisko typu Grant Thompson (w wiaderku)

Post autor: mak » 07 wrz 2016, 21:02

Kolejne grzanie za mną. Miałem do dyspozycji dużo surowca w postaci puszek, także tygielek tym razem był pełny. Trochę lepiej pilnowałem temperatury i użyłem boraksu, żeby trochę zredukować ilość zgaru. Dalej było go sporo, ale chyba w przypadku przetapiania puszek nie da się tego uniknąć. Niemniej wyszło całkiem nieźle. Piec jeszcze nie doświadczył takiego długiego i intensywnego mordoru, jaki mu dzisiaj zgotowałem, ale o dziwo nadal się trzyma (już przy poprzednim grzaniu myślałem, że to jego ostatnie, a wygląda na to, że jeszcze kolejne przed nim). Tygiel zresztą też się nadal trzyma, choć nie wiem czy uda mi się go wykorzystać, bo zawaliłem sprawę z usuwaniem szlaki i teraz mam problem z jej usunięciem. Zostaje mi chyba tylko jej wygrzanie i wywalenie albo wysłanie go na emeryturę.
Linki do krótkich nagrań z sesji:
https://www.youtube.com/watch?v=z1rC2pZ ... e=youtu.be
https://www.youtube.com/watch?v=AqYLPChFLX8
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

wik
Posty: 43
Rejestracja: 09 cze 2015, 12:22
Lokalizacja: Warszawa/Wilcze Piętki

Re: Palenisko typu Grant Thompson (w wiaderku)

Post autor: wik » 07 wrz 2016, 21:41

ładnie - to teraz czas na jakiś wytop z modelu :)
Myślę że u mnie zgar to ok 10% - z tym, że w pierwszym wsadzie było go znacznie więcej niż w drugim. Myślę że zagrał tu czas jaki aluminium spędziło w podwyższonej temperaturze gdy próbowałem je topić w wiadrze, nie przykrywałem niczym tygla.
spójrz że na tym filmiku w 1:07 widać jak gaz z jednego palnika opływa tygiel - przydałyby się dwa źródła nadmuchu jak u niego dwa palniki (może mocy mu brakowało) no i myślę, że lepiej wzorować się na kolegach z forum ;)
viewtopic.php?f=54&t=2888&hilit=bu%C5%82at&start=45#top

A odnośnie zbrojenia - ja żadnego nie dawałem - ale myślę że problem pękania tego betonu to bardziej temat składników i rozszerzalności cieplnej. Dlatego myślę, że wiadro szamotowe powinno Ci lepiej znieść tę próbę - cement wg tego co znalazłem w sieci ma wsp rozszerzalności 10-14 10^-6 1/K a glina (upraszczając szamot) ma 5 10^-6 1/K. Przy różnicy temp 800st na obwodzie wiadra ok 1m szamot zyska 4mm a zaprawa cementowa 8-11mm - to się musi gdzieś rozepchnąć, a później skurczyć.
kuj kuj, skuwaj!

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Re: Palenisko typu Grant Thompson (w wiaderku)

Post autor: BANAN » 07 wrz 2016, 21:56

wik pisze:ładnie - to teraz czas na jakiś wytop z modelu :)
Myślę że u mnie zgar to ok 10% - z tym, że w pierwszym wsadzie było go znacznie więcej niż w drugim. Myślę że zagrał tu czas jaki aluminium spędziło w podwyższonej temperaturze gdy próbowałem je topić w wiadrze, nie przykrywałem niczym tygla.
spójrz że na tym filmiku w 1:07 widać jak gaz z jednego palnika opływa tygiel - przydałyby się dwa źródła nadmuchu jak u niego dwa palniki (może mocy mu brakowało) no i myślę, że lepiej wzorować się na kolegach z forum .
i rzeczywiście, mogło mu mocy brakować przy takich palnikach, płomień wyraźnie utleniający, to i temperatura niższa. Ale gościu po prostu nie znał mocy moich palników :) Nie zawracałby sobie głowy z dwoma :lol:
Kontakt 517355290

mak
Posty: 114
Rejestracja: 07 sie 2016, 02:17
Lokalizacja: K-Koźle

Re: Palenisko typu Grant Thompson (w wiaderku)

Post autor: mak » 07 wrz 2016, 22:03

Powoli jest już wystarczająco dużo czystego alu, żeby myśleć o konkretnych modelach :) Będę korzystał z metody wosku traconego, a raczej styropianu. Zresztą też pomysł wzięty od Granta, pomysłowy człek ^^ Wiesz, może jakie parametry musi mieć linka stalowa, żeby podłączona do baterii nagrzewała się, żeby ładnie ciąć styropian? Swoją drogą, polecam też filmik o tym, jak zrobić "styro-slicer" ;)
Nie jestem pewien czy ten drugi "nadmuch", to nie jest tlen. Ale może rzeczywiście to po prostu dwa palniki. No cóż, jak się robi piec z wsadem od góry, to jakoś trzeba nadrabiać straty ciepła.
Jak mi się to wiadro posypie, to pewnie nabiorę motywacji, żeby coś się zakręcić przy tym szamotowym. Mam wrażenie, że schło dość nierównomiernie, co odbiło się na spójność. Okresowe ubijanie trochę to niwelowały, ale trudno powiedzieć na ile skutecznie. No ale zobaczymy.

mak
Posty: 114
Rejestracja: 07 sie 2016, 02:17
Lokalizacja: K-Koźle

Re: Palenisko typu Grant Thompson (w wiaderku)

Post autor: mak » 08 wrz 2016, 15:20

Z tego co widzę, to Twoje palniki są już co najmniej legendarne :) Jest gdzieś jakieś kompendium wiedzy na ich temat? Przeczesując forum stwierdziłem, że pojawiają się w co drugim temacie, a informacje na ich temat są mocno porozsiewane :d Jeśli mój zapał do tematu nie osłabnie, to pewnie prędzej czy później zgłoszę się w sprawie zakupu, ale z racji, że póki co nie miałem do czynienia nawet z takimi biednymi z castoramy (czy warto w ogóle się takich tykać?), to chciałbym się trochę w temacie doedukować. Przede wszystkim, aby nie trafić na listę nagród darwina :D oraz żeby wiedzieć czy np. na moje potrzeby będzie kiedykolwiek potrzebne coś więcej, niż "maluszek", czy z nadmuchami czy bez itd.
Najlepiej byłoby chyba się wybrać do kogoś, kto mógłby pokazać to i owo, ale może poleciłbyś jakąś literaturę dla laika? Wszystkie materiały na jakie trafiłem, zakładają ogarnianie wiedzy podstawowej z tego zakresu albo są po prostu szczątkowe.
Czy taki palnik dobrze się sprawdzi w takim palenisku, jak przedstawione w temacie?

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Re: Palenisko typu Grant Thompson (w wiaderku)

Post autor: Jacenty » 08 wrz 2016, 16:11

Kompendium wiedzy siedzi w głowie wynalazcy i gdyby zaczął udzielać się bardziej szczegółowo to on i jego wnuki musieli by rozsmakować się w chlebie ze smalcem. Kup i nie kombinuj, a masz gwarant, że nie będziesz drugim Polakiem w kosmosie.

mak
Posty: 114
Rejestracja: 07 sie 2016, 02:17
Lokalizacja: K-Koźle

Re: Palenisko typu Grant Thompson (w wiaderku)

Post autor: mak » 08 wrz 2016, 16:34

Raczej nie chodziło mi o kwestię detali konstrukcyjnych, jak wspomniałem jestem laikiem i nawet gdybym dostał dokładny przepis, to bym nie umiał nic z nim zrobić. Chodziło mi informacje na temat np. możliwości i różnic między dużymi i maluchami z nadmuchem i bez. Jak widać dopiero raczkuje w tematach grzania czegokolwiek, a zebrana na razie szczątkowa wiedzy, nie układa się jeszcze w nic spójnego. Dlatego myślałem, że gdzieś jest może stricte temat o zastosowaniu i możliwościach tych wynalazków, bo wyszukiwarka odsyła mnie do połowy forum, a to duuuużo materiału z wieloma kwestiami pobocznymi, które nic mi nie mówią.
W zasadzie, to na razie poszukuję jakiś rzeczowych informacji na użytkowaniu zwykłego palnika, bo nawet z takim nie miałem do czynienia (dlatego nawet w taki się na razie nie zaopatruję z braku podstawowej wiedzy). Trochę lekkomyślne byłoby zaopatrywanie się w mercedesa, kiedy nawet z punciakiem się nie miało styczności ;) Wiem gdzie się zgłosić po gotowe produkty, ale na razie potrzeba mi wiedzy do przyswojenia.

wik
Posty: 43
Rejestracja: 09 cze 2015, 12:22
Lokalizacja: Warszawa/Wilcze Piętki

Re: Palenisko typu Grant Thompson (w wiaderku)

Post autor: wik » 09 wrz 2016, 10:24

mak pisze:Wiesz, może jakie parametry musi mieć linka stalowa, żeby podłączona do baterii nagrzewała się, żeby ładnie ciąć styropian?
To zależy od tego do czego chcesz ją podłączać - o jakiej baterii myślisz. Standardowo stosuje się druty oporowe - tzw. kanthalowe. Takie druty mają konkretną rezystancję na metr - więc długość wykorzystanego drutu i napięcie źródła (oczywiście również wydajność prądowa) decydują jaki prąd popłynie drutem i efektem czego jak mocno się rozgrzeje.
Możesz spróbować zbudować sobie maszynkę ze starego zasilacza komputerowego - wykorzystując linię 12V + struna od gitary elektrycznej (te cienkie, bez oplotu) + jakaś rama do rozciągnięcia struny
Jak zbudujesz, daj znać czy działa, czy wybuchło ;)
kuj kuj, skuwaj!

mak
Posty: 114
Rejestracja: 07 sie 2016, 02:17
Lokalizacja: K-Koźle

Re: Palenisko typu Grant Thompson (w wiaderku)

Post autor: mak » 09 wrz 2016, 10:44

Długi czas trzymałem stare struny, bo może się do czegoś przydadzą, ale niedawno robiłem porządki przy okazji remontu i stwierdziłem, że je wywalam, bo i tak do niczego nie używam.. Próbowałem na strunie z bassu (ściągnąłem owijki), ale chyba jest i tak za gruba, bo nic to nie dało. Grant do testów używał baterii 6V. Ja próbuję na bateriach 4,5V i 9V.
Chciałem w castoramie kupić linkę stalową, ale jak stanąłem przed całym regałem takich, to spasowałem. Gość z działu zapytany, która linka się sprawdzi w charakterze drutu oporowego, spojrzał tylko na mnie dziwnie i już wiedziałem, że wie tak mało jak ja.

wik
Posty: 43
Rejestracja: 09 cze 2015, 12:22
Lokalizacja: Warszawa/Wilcze Piętki

Re: Palenisko typu Grant Thompson (w wiaderku)

Post autor: wik » 14 lis 2016, 00:32

moje betonowe wiaderko skończyło z palnikiem od Banana - to było pierwsze, testowe odpalanie, aby sprawdzić jak to wygląda i czy daje radę. Raz - wiadro za duże w średnicy - po co tyle grzać. Dwa - za płytkie o kilka cm (ale to zależy od formy) Trzy - widać pęknięcie na górze. Po 5-6 godzinach grzania pęknięcie przeszło do samego dna wiadra. Spowodowało to albo rozszerzanie metalu palnika, bezpośrednio osadzonego dość ciasno w betonie, albo rozszerzalność samego betonu. Wydaje mi się, że dodatkowa izolacja z zewnątrz rozwiązałaby problem - zmieniłby się gradient temperatury w betonie.
Tak czy inaczej, eksperyment dotarł do miejsca, w którym wydaje się, że należy zrobić odpowiedni piecyk. :)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
kuj kuj, skuwaj!

mak
Posty: 114
Rejestracja: 07 sie 2016, 02:17
Lokalizacja: K-Koźle

Re: Palenisko typu Grant Thompson (w wiaderku)

Post autor: mak » 14 lis 2016, 00:40

Bananowy palnik nadaje się do topienia bułatu, nie będzie za mocny na aluminiowe zabawy? A może odpuściłeś temat aluminium i przerzuciłeś się na większy kaliber? ;)

wik
Posty: 43
Rejestracja: 09 cze 2015, 12:22
Lokalizacja: Warszawa/Wilcze Piętki

Re: Palenisko typu Grant Thompson (w wiaderku)

Post autor: wik » 14 lis 2016, 00:53

Aluminium sobie a bicie młotem sobie. Za płotem, u wuja, mam odlewnie żeliwa, więc jeszcze w tę stronę zboczę. ;)
Wsad masz z alu, tygiel ze stali, palnikiem dostarczasz energię - wg mnie zmieni się tyle, że szybciej stopi Ci się wsad.
kuj kuj, skuwaj!

mak
Posty: 114
Rejestracja: 07 sie 2016, 02:17
Lokalizacja: K-Koźle

Re: Palenisko typu Grant Thompson (w wiaderku)

Post autor: mak » 14 lis 2016, 01:08

Odlewnia żeliwa? To do bicia młotem może sobie ładną kotlinę załatwić? :)
Z tą temperaturą topnienia to chyba nie do końca tak łatwo. Za wysoka temperatura topnienia wpływa też na stopień utleniania się wsadu, lepiej więc z nią nie przesadzać, ale lepiej żeby się mądrzejsi na ten temat wypowiedzieli. Z tego co pamiętam, to Graffic o tym pisał w moim temacie powitalnym.

viewtopic.php?f=38&t=4572

ODPOWIEDZ

Wróć do „MOJA KUŹNIA - my smithy”