Wstęp

"... parę słów o sobie, najpierw"

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

mak
Posty: 114
Rejestracja: 07 sie 2016, 02:17
Lokalizacja: K-Koźle

Wstęp

Post autor: mak » 09 sie 2016, 13:47

Cześć wszystkim!
Mam na imię Mateusz i mieszkam w Kędzierzynie-Koźlu. Tematem zainteresowałem się dość spontanicznie jakiś tydzień temu, może trochę więcej, ale mam już gotowe jedno palenisko i drugie w drodze :d
To już gotowe zostało wstawione później, ale jest na zaprawie ognioodpornej na bazie cementu portlandzkiego, więc ładnie twardniało (http://www.castorama.pl/produkty/instal ... ch-product). Natomiast pierwsze, które zrobiłem (i nadal schnie), jest na zaprawie szamotowej (http://www.castorama.pl/produkty/instal ... ch-product), więc w takich ilościach jakie są tu potrzebne będzie chyba schnąć do przyszłego miesiąca..
Projekt wg, Granta Thompsona "The king of random" (https://www.youtube.com/watch?v=hHD10DjxM1g), choć nie do końca, bo użyłem innych zapraw (nie wiem co jest naszym odpowiednikiem "plaster of paris"). Jak widać ze źródła pomysłu, interesuje mnie przede wszystkim odlewnictwo. Głównie aluminium, ale jeśli będzie dobrze szło, to chętnie przejdę do ciekawszych metali. Choć kucie też mnie interesuję, to na razie jedyna z nim styczność, to przeformowanie szczypiec kominkowych, żeby się lepiej nadawały do operowania tyglem.
Od razu zaznaczam, że przeszedłem przez ogólniak i uniwerek, więc moja wiedza techniczno-praktyczna jest w najlepszym przypadku minimalna, także wiele oczywistych rzeczy trzeba mi będzie tłumaczyć również ;)
Obecnie jestem na stażu w raczkującym zakładzie stolarskim, co daje możliwości do eksperymentów z drewnem i nie tylko. Także zastanawiałem się czy może, jak nabiorę wprawy, nie pobawić w robienie okuć do mebli i tego typu rzeczy również. Na razie załatwiłem sobie konkretny kawałek szyny, bo o kowadło oczywiście ciężko. Oszlifowałem ją na razie tylko, ale nie bawiłem się w żadne profilowanie.
Mam od razu parę pytań, bo choć informacji na ten temat jest dużo, na wielu stronach, to nie trafiłem na takie, które by rozwiały moje wątpliwości, dlatego zapytam od razu we wstępie.
Tę zaprawę ognioodporną kupiłem po tym, jak mi chłopaki w castoramie powiedzieli, że wytrzymuje do 1300 stopni (na opakowaniu brak informacji). Okazało się, że nawet na ich stronie jest info, że tylko do 1000C, potem dopiero doczytałem, że na bazie cementu portlandzkiego, to co najwyżej 1100C można pociągnąć. Po zawiązaniu i odczekaniu ok doby, osuszałem najpierw lekko grzejąc opalarką, później delikatnie przepalając papierem, aż się całe nie zagrzało, potem dawałem mu spokojnie ostygnąć i tak parę razy. Później przepaliłem go trochę porządniej na papierze i drewnie, następnie jeszcze trochę porządniej na węglu drzewnym, aż finalnie przywaliłem konkretnie i zrobiłem testy pierwszych wytopów. Cały proces trwał oczywiście parę dni, wczoraj drugi raz wytapiałem trochę alu. Niestety, jak widać na zdjęciach, pęknięcia i tak się pojawiają.
1. Czy coś nie tak zrobiłem technicznie czy po prostu taka jest wytrzymałość tego materiału w takich warunkach? Nie dałem do środka żadnego zbrojenia, bo za późno wpadłem na taki pomysł, nie moczyłem też ścianek podczas suszenia (nie wiem czy tak się robi, ale gdzieś trafiłem na informację, że to pomaga równomiernie suszyć zaprawy cementowe).
2. Czy można te pęknięcia jakoś reanimować? Np. zakleić zaprawą szamotową albo w ogóle zrobić warstewkę szamotu, żeby zwiększyć odporność na bezpośrednie działanie żaru?
3. Jakie temperatury można uzyskać w takim palenisku (przy węglu drzewnym/koksie i nadmuchu z suszarki, bo na razie za palnik się nie łapię)?
4. Czy ten sam projekt, ale na czystej zaprawie szamotowej (nie dodawałem cementu portlandzkiego, bo to tylko do 1000 stopni) sprawdzi się lepiej?
5. Czytałem, że kaolin jest dość niedrogi, a sprawdza się nawet przy temperaturach 1600 stopni. Jeśli go używać to w czystej postaci czy dodawać do niego jakiś piasek czy coś? Może wymieszać go z szamotem, skoro sam kaolin robi za lepiszcze? W ogóle jaką mieszankę byście polecali do takiego projektu, żeby wytrzymała więcej, niż parę rozpalań?
6. Zakładam, że takie palenisko nada się też do grzania metalu do kucia (choć tylko niedużego, jak np. noże, od których chyba najłatwiej zacząć naukę kucia), czy słusznie? ;)
7. Jaki czynnik decyduje o ilości szlaki przy topieniu aluminium, przy za wolnym czy za szybkim grzaniu? Czy warto sypać do niego boraks, żeby zniwelować efekt utleniania?

Uff, trochę się rozpisałem, ale praktyka zrodziła sporo pytań :)
Za wszelkie pomysły informacje i wskazówki będę bardzo wdzięczny, bo co tu dużo mówić - temat obróbki metalu (i nie tylko) jest po prostu ciekawy. Wystarczyło trochę zabawy z tym, żeby pojawiło się zdziwienie, czemu ogólniaki są tak gloryfikowane, a im bardziej wyspecjalizowany kierunek tym mniej atrakcyjny w ogólnej ocenie. No ale cóż.

Pewnie trochę tu zabawię, także jeszcze raz witam wszystkich i pozdrawiam,
Mateusz
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

graffic

Re: Wstęp

Post autor: graffic » 09 sie 2016, 19:17

cześć i witamy :)

a co do odpowiedzi na liczne pytania:
- do tego typu wypraw cement portlandzki średnio się nadaje, są specjalne cementy żaroodporne (np. do odlewania betonowych mostków termicznych w piecach)
- temperatura którą możesz uzyskać przy takich konstrukcjach (zwłaszcza przy mieszaniu węgla drzewnego z koksem) - będzie się kręciła między 1400-1600 stopni - więc jak widzisz tego typu wyprawę cementowa trzeba robić na zdecydowanie wyższe temperatury
- ad samego szamotu - szamot ma to do siebie że, przy wysokich temperaturach, zaczyna mięknąć i lepić się do elementów metalowych
- kaolin - lepszy ale problem z dobrym wysuszeniem i wygrzaniem, jeśli zostanie odrobina wilgoci - popęka lub go rozsadzi - trzeba bardzo dobrze wysuszyć a przed rozpaleniem na maksa, dobrze go wygrzać (najlepiej stopniowo i z przerwami)
- takie rozwiązanie "paleniska" - niekoniecznie jest dobre, z kilku powodów - wsad jest od góry wiec generalnie większość ciepła które uzyskujesz "ucieka", oczywiście stal nagrzejesz ale przy tak ustawionym nadmuch strumień powietrza dodatkowo chłodzi element nagrzewany - w takim wypadku lepiej posłużyć się konstrukcją piecyków gazowych (jest cały dział na ten temat z rysunkami fotami i sporo kolegów posiada takie rozwiązanie - więc uzyskasz i porady praktyczne i teoretyczne)
- regeneracja spękanej wyprawy - jest trudna, jeśli sa małe spękania, niewiele zrobisz domowymi metodami, jeśli są duże spękania można stosować różne rozwiązania - ale czasem prościej jest wykonać od nowa całość
- jeśli chcesz bawić się w nagrzewanie płaskowników do kucia noży (co wcale nie jest takie proste i oczywiste) - to prostszym rozwiązaniem jest stosowanie normalnego paleniska (ewentualnie z osłonami) lub jak napisałem piecyk gazowy
- topienie - jeśli topisz metale lub chcesz topić to zacząłbym od literatury - przede wszystkim metal topiony wystawiony bezpośrednio na działanie ognia szybko się utlenia stąd zgar który uzyskujesz (nadmiar tlenu), druga rzecz to temperatura - aluminium nie ma szczególnie wysokiej temperatury, wiec jeśli przegrzewasz wlewek to wpływa to na szybkość utleniania - aluminium dobrze topić pod przykryciem, w temperaturze o 50-100 stopni wyższej niż wynosi temperatura topnienia

to chyba większość podstawowych odpowiedzi - jak coś pytaj

pozdrawiam

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Re: Wstęp

Post autor: Bodar » 09 sie 2016, 21:34

Cześć.

mak
Posty: 114
Rejestracja: 07 sie 2016, 02:17
Lokalizacja: K-Koźle

Re: Wstęp

Post autor: mak » 09 sie 2016, 22:10

Dzięki za odpowiedź :)
No proszę, a spodziewałem się max 1200C. No dobrze, mimo wszystko zostałbym na razie przy węglu/koksie, bo koksu trochę mam, a węgiel drzewny można stosunkowo łatwo zrobić. Może jak się rozkręcę, to to będę kombinował z gazem. W zasadzie Grant Thompson w innym projekcie korzysta z tego samego pieca, tylko zamiast nadmuchu z suszary i węgla używa palnika. Spodobała mi się uniwersalność tego wiaderka :) Dlatego tak też myślałem, żeby zrobić piec z takiego materiału, żeby sprawdzał się przy niewysokich temperaturach do alu, ale żeby nadawał się również przy wyższych - kucie, odlewanie miedzi. Aczkolwiek stali raczej nie zamierzam (przynajmniej na razie, a już na pewno nie w takim piecu) odlewać. Może więcej nie ma co grzać więcej, niż 1200-1300C? Jak w takim razie określić temperaturę w piecu, żeby np. nie przegrzać wkładu?
Myślałem, że jak szamot się spiesze, to staje się właśnie bardzo twardy i raczej kruchy, ale skoro mięknie, to słabo. Tym bardziej do konstrukcji z pokrywką z szamotu. A nie używa się go do robienia tygli na wysokie temperatury? Jak się to ma do mięknięcia i lepienia z metalem? Na opakowaniu jest info, żeby wymieszać z cementem portlandzkim albo szkłem wodnym, ale tylko jeżeli temperatura nie przekracza 1000C (Czy w kominku nie ma wyższych temperatur?), ale w takim razie czysty nie sprawdzi się tym bardziej.
Z zaopatrzenia ogniotrwałego castoramy (poza zaprawą szamotową i tą zaprawą ogniotrwałą) jest jeszcze tylko cement glinowy ogniotrwały (coś takiego http://www.castorama.pl/produkty/instal ... ch-product). Kaolin wydawał się być dobry, ale jeśli nie da się z czymś wymieszać, żeby zachować odporność i trwałość, a zniwelowało trochę problem z suszeniem (wątpię, żeby udało mi się czysty tak subtelnie wysuszyć, żeby nic nie pękło. Czy może z jakiegoś mixa tych produktów, da się ukręcić coś trwałego, pasującego do takiej konstrukcji? Trochę mi zależy, żeby została w takiej moblinej wersji wiaderkowej. Potrzeba mi coś takiego uniwersalnego, żeby zapoznać się z tematem, a z czasem dopiero jakieś dodatkowe paleniska stacjonarne do konkretnej roboty. Ale to w swoim czasie.
Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, jak usprawnić ten projekt :)

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Re: Wstęp

Post autor: Bodar » 09 sie 2016, 22:29

Mak, zapowiada się ciekawie ;) i proponuję żebyś założył swój temat w odpowiednim dziale (np. w MOJA KUŹNIA) ;)
Tu raczej witamy i prezentujemy się towarzystwu :)

mak
Posty: 114
Rejestracja: 07 sie 2016, 02:17
Lokalizacja: K-Koźle

Re: Wstęp

Post autor: mak » 09 sie 2016, 22:38

W związku z tym, że mimo wzmożonego zapoznawania się z forum, nadal nie wiem na ile nie dubluję tematu, to pomyślałem, że tutaj nie będzie bardziej uniwersalnie ;) swoją drogą w poszukiwaniu projektu, to trochę kłopotliwa sprawa, kiedy jest sto tematów "moja kuźnia" i wszystkie do odklikania, żeby zobaczyć czy to ta której szukasz (jak do tej pory taka się nie trafiła) :d
Ale jeśli taki projekt się tu jeszcze nie przewinął, to chętnie posłucham sugestii i temat i spróbuję go jakoś sensownie udokumentować. A póki co śmiało kierujcie uwagi tutaj :)

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2879
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

Re: Wstęp

Post autor: Aries » 10 sie 2016, 10:19

Witaj na forum
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali

mori_5
Posty: 233
Rejestracja: 07 mar 2016, 14:07
Lokalizacja: Błonie

Re: Wstęp

Post autor: mori_5 » 15 wrz 2016, 19:37

Siemka :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „PRZEDSTAW SIĘ - say hello”