Miecze Albion

Miecze - kucie i oprawa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

BB
Posty: 193
Rejestracja: 23 lut 2013, 21:51
Lokalizacja: Lublin

Post autor: BB » 08 cze 2013, 19:43

Czytaj ze zrozumieniem. :roll:

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 08 cze 2013, 19:51

Pisz z sensem :mrgreen:
Obrazek

BB
Posty: 193
Rejestracja: 23 lut 2013, 21:51
Lokalizacja: Lublin

Post autor: BB » 08 cze 2013, 20:26

Wyjaśniłem jak robione są 2 największe masówki CS i A.
Historyczność nie polega w tym wypadku na sposobie wykonania, tylko na: wadze, wyważeniu, geometrii, wierności oryginalnym wzorom głowni i elementów oprawy.

Albion zbudował markę i zaufanie do swoich produktów. Ludzie godzą się na ich ceny, bo wiedzą ze dostają produkt najwyższej jakości. Ponad to, taki miecz to przejaw statusu posiadacza.
Wolą wydać 1000 USD na znaną markę niż 300 na no name.
Poza tym, mowa o ostrych mieczach.

U nas praktycznie nie kuje się ostrej broni. Tylko sprzęt bitewny. A to jest znacząca różnica. W tym cenowa.

Bez znajomości obsługi narzędzia "miecz", można być najlepszym kowalem, a robić badziewie. Sorry, ale żeby wiedzieć co i jak,trzeba takim mieczem trochę pomachać.

Wystarczająco łopatologicznie?

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 08 cze 2013, 20:35

Ani jedno ani drugie nie jest rekonstrukcją i dorabianie tu ideologii nie ma sensu. Jest to bez wątpienia sprzęt dla snobów i to tych raczej z dolnej półki. Takie błyszczące złotko i tyle.
Obrazek

BB
Posty: 193
Rejestracja: 23 lut 2013, 21:51
Lokalizacja: Lublin

Post autor: BB » 08 cze 2013, 20:39

:facepalm:

Czyli, jak ktoś kupuje 9mm zamiast wiatrówki, jest snobem ? :roll:

Masz jakieś doświadczenie z rekonstrukcją historyczną? Bo zachowujesz się jak ultras.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 08 cze 2013, 20:45

A co ty porównujesz? :D Co ma piernik do wiatraka? Mi chodzi o cenę nieadekwatną do przedmiotu i tyle... Z RR mam powiedzmy delikatny romans, a do ultrasów mi daleko.
Obrazek

BB
Posty: 193
Rejestracja: 23 lut 2013, 21:51
Lokalizacja: Lublin

Post autor: BB » 08 cze 2013, 20:52

Nieadekwatną z twojego punktu widzenia. Ale decyduje rynek.
Mam propozycję. Załóżmy taką firmę w kraju. ;) Koszty znacznie niższe, zarobek będzie większy przy niższych cenach, które zagwarantują konkurencyjność i zbyt. :mrgreen:

Ps. Gwyn macha albioniakiem, i jest zadowolony ( jak ktoś zna RR , to wie o kogo chodzi).

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 08 cze 2013, 20:57

A tu się zgodzę. Rynek decyduje i jak to mówią co kto lubi. Ja na dzień dobry mówię "nie" i nie trafia do mnie ich legenda.

Firmę zakładaj jak najbardziej. Stwórz nawet legendę o tajemniczym słowiańskim kowalu i sprzedawaj szlifowane płaskowniki głodnym wrażeń anglosasom. Why not?
Obrazek

dumaeg
Posty: 211
Rejestracja: 08 lut 2013, 18:36
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle

Post autor: dumaeg » 08 cze 2013, 21:54

Jeśli wyrób jest porządny i kuty to i nasze polskie noże mogą sięgać wartości ponad 2000zł, i zauważcie ze mówię tu o nożu, a nie mieczach.

Dla mnie ważne jest aby miecz był kuty i wierny historycznie.
Nie wymagam już takiej wierności jak kucie młotkiem ręcznym, ale wycinanki CNC jak dla mnie nie spełniają żadnych norm rekonstrukcyjnych. Chociażby dlatego, że po sprawdzeniu mikroskopowym struktura głowni kutej będzie się znacząco różnić od wycinanki CNC.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 08 cze 2013, 21:56

Oczywiście że tak. Popatrzcie sobie na prace Płatnerza...
Obrazek

BB
Posty: 193
Rejestracja: 23 lut 2013, 21:51
Lokalizacja: Lublin

Post autor: BB » 09 cze 2013, 02:07

Nie odróżnicie organoleptyczni kutego od wycinanego.
Właściwościami fizycznymi też nie będą sie różnić w skali marko.
Próżna dyskusja.

Pytanie, kto z was kuje miecze i kto używa?

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 09 cze 2013, 08:21

Zawsze musisz mieć ostatnie słowo nie? ;)
Obrazek

BB
Posty: 193
Rejestracja: 23 lut 2013, 21:51
Lokalizacja: Lublin

Post autor: BB » 09 cze 2013, 12:11

:roll:
Nie, jedynie prostuje głupie poglądy. To samo robił Adalbertus w temacie o jelcach i Yakiba w tematach o broni japońskiej.
W tematach o świecznikach czy innych tego typu rzeczach się nie wypowiadam bo się nie znam.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 09 cze 2013, 12:28

W tym temacie i w tym o zbroczach tez sam sobie wielokrotnie zaprzeczałeś jednocześnie pozujesz na eksperta i nie przyjmujesz argumentów... Taki raczej ciężki z ciebie typ, ale na szczęście forum to różnorodność i tak ma być. :mrgreen:

Hełm spawany z 2 połówek tyle że dobrze oszlifowany to to samo co ten klepany z blachy? Nie dogadamy się.
Obrazek

BB
Posty: 193
Rejestracja: 23 lut 2013, 21:51
Lokalizacja: Lublin

Post autor: BB » 09 cze 2013, 12:45

Mówisz o sprzecznościach, a nie dajesz przykładów. Gorzej niż w sejmie. :facepalm:
Pociesz mnie to, że na tym forum i Yakibie i Adalbertusowi wciskano, że się nie znają.

Ps. Nie robię za eksperta. Tylko mówię o rzeczach które w środowisku są oczywiste ( bo zostały wielokrotnie przepracowane) . A tutaj wydaja się być czarną magią.

ODPOWIEDZ

Wróć do „MIECZOWNICTWO - swordmaking”