Problem z pracodawcą.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Problem z pracodawcą.
Witam, czy moge poprzez internet ostrzec innych przed pracodawcą który nie wypłaca w terminie. Nie wiem czy nasze prawo zezwala mi na taki ruch ? Wiem natomiast, że słowo tego pracodawcy jest warte tyle co przetrawione jedzenie . Ja( i inni którzy tam pracowali) rozstałem sie z tym zakładem, mam w ręku sądową klauzule wykonalności ( teraz ma ją komornik) .
Uprzedzam że to nie jest problem chwilowy tego pracodawcy ale taki sposób zarządzania swoją firmą. Od kiedy tam pracowałem nigdy nie dostałem (inni też) pełnej wypłaty w danym terminie ( zawsze po 500/1000 co kilka tygodni) przez 4 m-ce jak tam pracowałem przewineło się 11-12 osób. Naprawde ceniłem sobie tą prace mimo "partyzanckich" warunków( brak toalety i bieżącej wody na zakładzie) i długich godzin pracy(nigdy nie wiadomo było o której się kończy). Nie jestem złosliwy ale obiektywny.
Uprzedzam że to nie jest problem chwilowy tego pracodawcy ale taki sposób zarządzania swoją firmą. Od kiedy tam pracowałem nigdy nie dostałem (inni też) pełnej wypłaty w danym terminie ( zawsze po 500/1000 co kilka tygodni) przez 4 m-ce jak tam pracowałem przewineło się 11-12 osób. Naprawde ceniłem sobie tą prace mimo "partyzanckich" warunków( brak toalety i bieżącej wody na zakładzie) i długich godzin pracy(nigdy nie wiadomo było o której się kończy). Nie jestem złosliwy ale obiektywny.
-
revolt26
jak najbardziej możesz takie coś opisać na forum (np. swojego miasta) lub nawet iść z tym do gazety lokalnej (jak chcesz to zachowaj anonimowość bo koleś może cię pozwać o zniesławienie i chociaż masz racje to w polsce prawo jest głupie), i to z pełną nazwą firmy. a sprawa toalety nadaje się jak najbardziej do sanepidu... dadzą mu karę albo nawet zamkną zakład
po prostu nie tylko możesz ale i musisz piętnować takie firmy
po prostu nie tylko możesz ale i musisz piętnować takie firmy
Kontrole podobno były i nic się nie zmieniło. Szatnia i oficjalne wc jest w drugim budynku, 100 m dalej ale w praktyce nawadnia się ziemie przy zakładzie, wode do picia przynosi się w 20 litrowym karnisterku.revolt26 pisze:a sprawa toalety nadaje się jak najbardziej do sanepidu... dadzą mu karę albo nawet zamkną zakład
po prostu nie tylko możesz ale i musisz piętnować takie firmy
Wc to problem drugoplanowy. Podstawowym problemem jest brak wynagrodzenie w całości i terminie. My już czekamy pół roku i dopiero sąd dał motywacje aby coś ruszyło.
Panowie może znacie skuteczne kroki aby w sposób legalny odzyskać swoje pieniadze ?
Sprawa wylądowała u komornika a komornik jest nieskuteczny. Komornik zajął kilka sprzętów - migomaty itp. Odbyła się licytacja na którą nikt nie przyszedł , bo mocno wysłużone narzędzia zostały wycenione jak prawie nowe, dodatkowo komornik napisał , że nie udziela żadnej gwarancji na owe narzędzia.
Będę wdzięczny za każdą cenną uwage.
Sprawa wylądowała u komornika a komornik jest nieskuteczny. Komornik zajął kilka sprzętów - migomaty itp. Odbyła się licytacja na którą nikt nie przyszedł , bo mocno wysłużone narzędzia zostały wycenione jak prawie nowe, dodatkowo komornik napisał , że nie udziela żadnej gwarancji na owe narzędzia.
Będę wdzięczny za każdą cenną uwage.
Zanim sprawa wyladowała w sądzie mineło 6 m-cy. Każdy moze mieć kłopoty więc cierpliwie czekalismy. Zawsze można się dogadać jeśli ktoś ma szczere chęci do tego, w tym przypadku zabrakło ich od strony pracodawcy.
Pierwszy raz ocieram się o taki problem i pesymistycznie widze rozwój tego kraju z takim prawem. Taniej i bezpieczniej jest założyć firme i nie wypłacić ludziom wynagrzodzenia niż zaciągnąć kredyt w banku.
Pierwszy raz ocieram się o taki problem i pesymistycznie widze rozwój tego kraju z takim prawem. Taniej i bezpieczniej jest założyć firme i nie wypłacić ludziom wynagrzodzenia niż zaciągnąć kredyt w banku.
Teoria zrodzona z życia. Szukałem informacji jak inni upominali się o swoje, sami zobaczcie ilu ludzi w sieci napisało , że komornik był nieskuteczny i nic nie odzyskali a pracodawca nie poniosł żadnych większych konsekwencji.Salaputro pisze:Ciekawe rozumowanie - mam nadzieję , że nie wszystkich oceniasz podobnie...
Nie wrzucam wszystkich do jednego wora. Przeciwnie jeśli prowadzisz swoją firme i nie oszukujesz ludzi to szacunek dla Ciebie, bo dałeś komuś zarobić, zdobyć doświadczenie itd. Niestety plaga złodziei ( ktos kto przywłaszcza cudzą własność jest potocznie zwany złodziejem), wykorzystywaczy którzy nie szanują swoich pracowników psuje ogólną opinie.
Jeżeli kolego znasz się na robocie i nie boisz się pobrudzić paluszków to moja rada jest taka, abyś powoli się usamodzielnił i połapał sobie jakieś zlecenie i tak możesz wystartować ze swoim maleńkim interesem.Ja 4 lata temu tak własnie swoja przygodę rozpoczołem z metaloplastyką,na pożyczonym kowadle takim 10kg co prawda nic na nim nie wyklepałem,ale miałem . Za zaliczkę na materiał kupiłem dużego flexa, który mi pocioł materiał ,na zwykłe proste ogrodzenie i tak właśnie się zaczynało swoje pierwsze kroki.Na dzień dzisiejszy mam własny warsztat(bez dotacji) zlecenia i z tego się utrzymuję. Trochę chęci i nie ma rzeczy nie możliwych a naprawdę można z tego wyżyć,jest takie powiedzenie "Powoli Kartofelki się gotują"

To co powiedział Arkadi , to wszyscy którym się wydaje że są mądrzejsi od szefa , kierownika i są zdania że ,, im się należy " powinni sobie wziąść do serca.
Ja od 11 lat jestem na swoim , początki też na pożyczonym sprzęcie. W tej chwili pracuje ,, przy młotku" jeśli zachodzi taka potrzeba. A tak ogólnie to stoje ,, po drugiej stronie barykady". Podam dwa przykłady z mojego podwórka .
- Miałem pracownika 3 lata pracy od podstaw uczył się składać ogrodzenia itp. Jego kuzyn najpierw chciał zatrudnić się u mie ,ale poszedł do konkurencji tam zbierał szlify . Jak już mysleli że zawojują świat to poszli na swoje . Efekt rok czasu pracy za psie pieniądze i kupa poprawek za darmo -- plajta.
- W tej chwili niewypłaciłem dwóm byłym część pieniędzy za maj , i za pare dni czerwca.
Dlaczego? W czerwcu dostali dyscyplinarki za piwkowanie w pracy w dniu wypłaty a prędzej żle porozmierzali tralki na balustradach , i czas na cięcie i poprawki będzie odliczony . A że termin mam na początek sierpnia to jakoś mi się nie spieszy
Reasumując , nikt niezarzyna kury która znosi złote jajka , ci którzy zarabiaja na szefa są ozłacani , a reszta to ....
Ja od 11 lat jestem na swoim , początki też na pożyczonym sprzęcie. W tej chwili pracuje ,, przy młotku" jeśli zachodzi taka potrzeba. A tak ogólnie to stoje ,, po drugiej stronie barykady". Podam dwa przykłady z mojego podwórka .
- Miałem pracownika 3 lata pracy od podstaw uczył się składać ogrodzenia itp. Jego kuzyn najpierw chciał zatrudnić się u mie ,ale poszedł do konkurencji tam zbierał szlify . Jak już mysleli że zawojują świat to poszli na swoje . Efekt rok czasu pracy za psie pieniądze i kupa poprawek za darmo -- plajta.
- W tej chwili niewypłaciłem dwóm byłym część pieniędzy za maj , i za pare dni czerwca.
Dlaczego? W czerwcu dostali dyscyplinarki za piwkowanie w pracy w dniu wypłaty a prędzej żle porozmierzali tralki na balustradach , i czas na cięcie i poprawki będzie odliczony . A że termin mam na początek sierpnia to jakoś mi się nie spieszy
Reasumując , nikt niezarzyna kury która znosi złote jajka , ci którzy zarabiaja na szefa są ozłacani , a reszta to ....
Fajnie ale off top sie robi.
Prosił bym o trzymanie się tematu, bo znając życie to nie jedna osoba jeszcze będzię korzystała z niego.
Na chwile obecną dowiedziałem się , że US może skutecznie zmotywować nieuczciwego pracodawce aby rozliczył sie z pracownikami.
Warto pamietać o PIP, US, KRD . Podobno można zgłaszać w prokuraturze jako fakt popełnienia przestepstwa.
Prosił bym o trzymanie się tematu, bo znając życie to nie jedna osoba jeszcze będzię korzystała z niego.
Na chwile obecną dowiedziałem się , że US może skutecznie zmotywować nieuczciwego pracodawce aby rozliczył sie z pracownikami.
Warto pamietać o PIP, US, KRD . Podobno można zgłaszać w prokuraturze jako fakt popełnienia przestepstwa.
Niestety nasz były pracodawca zawiesił działalność, zakład z całym dobytkiem został przepisany na brata . Komornik prawdopodobnie umoży postępowanie z powodu niewypłacalności dłużnika.
Obecnie jesteśmy na etapie poruszania sprawy przez lokalną gazete.
Wniosek jest taki - gdy by nie litować się nad sytuacją pracodawcy i nie zwlekać z kierowaniem sprawy do sądu, była by większa szansa na odzyskanie własnych pieniędzy.
Obecnie jesteśmy na etapie poruszania sprawy przez lokalną gazete.
Wniosek jest taki - gdy by nie litować się nad sytuacją pracodawcy i nie zwlekać z kierowaniem sprawy do sądu, była by większa szansa na odzyskanie własnych pieniędzy.