Walcarka ala Młot Kowalski co sądzicie o tym urządzonku
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Ok postaram się coś w tygodniu wrzucić może w końcu przestanę być zwierzyną łowną
Ale to chyba nie w tym dziale żeby nie zaśmiecać tematów Rozejrzę się trochę po forum i coś tam skleję choć wątpię żeby wam szczęki opadły moja robota to głównie ogrodzenia nic wymyślnego czego by tu nie było . Nie zajmuję się typowym kowalstwem artystycznym nie mialem nigdy aż tak bogatych klientów ale to sami ocenicie
Ale to chyba nie w tym dziale żeby nie zaśmiecać tematów Rozejrzę się trochę po forum i coś tam skleję choć wątpię żeby wam szczęki opadły moja robota to głównie ogrodzenia nic wymyślnego czego by tu nie było . Nie zajmuję się typowym kowalstwem artystycznym nie mialem nigdy aż tak bogatych klientów ale to sami ocenicie
Witam . Byłem zobaczyć tą walcarkę tyle krzyku o nia było że postanowiłem przekonać się osobiście . Niestety część z was miała rację co do funkcjonalności tej maszyny. Moim zdaniem jest to idealne urządzonko tylko do wygładzania i rozciągania stali tu działa idealnie no i jest kojąco cicha ale nie tego mi trzeba . Zacznę szukać niewielkiego młota (jednak) i tu mam do was znów pytanie . Sam go nie zrobię jak mówiłem nie mam tokarki ani innych tego typu maszyn . Na Allegro są samoróbki nawet niektóre w przyzwoitych pieniądzach ale i tak są duże a u mnie miejsce to duże wyzwanie szukam czegoś taniego i niedużego może ktoś coś wie po ile takie maluchy chodzą ?
PS obiecane foty wrzucę jak córka z Zakopca wróci rąbnęła mi aparat
PS obiecane foty wrzucę jak córka z Zakopca wróci rąbnęła mi aparat
-
Krzysztof Assman
Witam serdecznie
Zrobiłem na własne potrzeby opisywane ustrojstwo i jest to maszyna z której bardzo często korzystam. Tak jak koledzy mówicie nadaje się tylko do walcowania płaskowników nawet nie grubszych kęsów a tylko płaskowników. Powierzchnia pozornie bardzo gładka ale każdy kawałek zendry jest wprasowany w powierzchnie i tworzy bardzo twardą powłokę w czasie pracy młotem ta zendra odpada tutaj trzeba sobie z nią poradzić. Nie ma co jej porównywać z młotem bo to zupełnie inne maszyny. Co do kosztów to zapłaciłem za wałki, łożyska i silnik a reszta pozyskana na złomie więc koszt był NAPRAWDĘ niski.
https://www.youtube.com/watch?v=jARguayEaF8
Zrobiłem na własne potrzeby opisywane ustrojstwo i jest to maszyna z której bardzo często korzystam. Tak jak koledzy mówicie nadaje się tylko do walcowania płaskowników nawet nie grubszych kęsów a tylko płaskowników. Powierzchnia pozornie bardzo gładka ale każdy kawałek zendry jest wprasowany w powierzchnie i tworzy bardzo twardą powłokę w czasie pracy młotem ta zendra odpada tutaj trzeba sobie z nią poradzić. Nie ma co jej porównywać z młotem bo to zupełnie inne maszyny. Co do kosztów to zapłaciłem za wałki, łożyska i silnik a reszta pozyskana na złomie więc koszt był NAPRAWDĘ niski.
https://www.youtube.com/watch?v=jARguayEaF8
Benek tak z czystej ciekawości jak zdrapiesz zendrę to nadal masz ten płaskownik równy czy pozostają widoczne wżery .I drugie pytanie dało by to radę np wyryć jakiś wzorek jak byś porobił nacięcia na walcach czy faktycznie tylko wyrównac i na tym koniec . Co do zendry to chyba najlepiej szlifierką taśmową jak stolarze drewno szlifują zedrzeć diabelstwo wtedy będzie rowno
muszę dokładnie oskrobać zaraz po wyjęciu z pieca jak zostanie drobna gródka to zostanie wgnieciona do środka. oczywiście potem taśmówka i do białego. Tylko powiem ci że mam wrażenie że zendra pod walcem się utwardza. walce służą mi do przygotowania płaskownika z danej stali np. 4mm z n9e i do tego świetnie się nadaje.
Jestem przekonany że możliwe jest nabicie Wzorka. W necie można znaleźć takie walcarki.
pochwal się młotem czy kupisz czy nie kupisz pokarz zdjęcie
Jestem przekonany że możliwe jest nabicie Wzorka. W necie można znaleźć takie walcarki.
pochwal się młotem czy kupisz czy nie kupisz pokarz zdjęcie