Emisyjność pirometru, ustawienia
Emisyjność pirometru, ustawienia
Mam taki problem, jak ustawić emisyjność do pomiaru gorącej stali w dużych temp. powiedzmy 800-1000 st. C. Wszędzie podane są te dolne 200-400 C. Czy można przyjąć że wzrasta ona liniowo?
Re: Emisyjność pirometru, ustawienia
Z emisyjnością jest problem, bo silnie zmienia się w zależności o stanu powierzchni materiału i od długości fali na której pracuje pirometr. Wydaje mi się, że najlepiej samemu dokonać kalibracji emisyjności w oparciu o pomiar ciała doskonale czarnego (cdc) - czyli np. wnęki w materiale identycznym z tym, który obrabiamy. Wnęka (nawiercenie, zaklepana rurka, itp. ) powinna być głęboka (długość/średnica > 8-10). Promieniowanie cdc z takiej wnęki odpowiada emisyjności ok. 1. Kalibracja wymaga dwóch kroków:
1) Ustawiamy na pirometrze emisyjność 1. (lub 0.95 jeśli 1 nie ma) i mierzymy temperaturę we wnęce (rzeczywistą).
2) Mierzymy temperaturę na powierzchni naszego materiału i tak zmieniamy emisyjność, żeby odczytać tę samą temperaturę.
Oczywiście materiał pomiędzy pomiarami nie może znacząco ostygnąć. Może to być kłopotliwe, jeśli nie mamy dwóch pirometrów a przestawianie emisyjności zajmuje sporo czasu. W takim przypadku dobrze byłoby mieć wygrzany piec o ustalonej temperaturze i przed każdym pomiarem (tym we wnęce i na powierzchni) podgrzewać w nim materiał testowy.
Mając wygrzany piec można też prościej: promieniowanie z wnętrza wygrzanego pieca też jest promieniowaniem cdc, więc możemy zmierzyć temperaturę pieca ustawiając emisyjność pirometru na 1. Jeśli nasza próbka osiągnie temperaturę pieca, to możemy od razu mierzyć temperaturę powierzchni (po wyjęciu z pieca!), dobierając emisyjność tak, żeby temperatura była identyczna z temperaturą pieca.
Doświadczenie można powtórzyć przy różnych temperaturach pieca (np. stygnącego) i dla różnych powierzchni: z zendrą, wyszczotkowaną, kutą, szlifowaną itp.
1) Ustawiamy na pirometrze emisyjność 1. (lub 0.95 jeśli 1 nie ma) i mierzymy temperaturę we wnęce (rzeczywistą).
2) Mierzymy temperaturę na powierzchni naszego materiału i tak zmieniamy emisyjność, żeby odczytać tę samą temperaturę.
Oczywiście materiał pomiędzy pomiarami nie może znacząco ostygnąć. Może to być kłopotliwe, jeśli nie mamy dwóch pirometrów a przestawianie emisyjności zajmuje sporo czasu. W takim przypadku dobrze byłoby mieć wygrzany piec o ustalonej temperaturze i przed każdym pomiarem (tym we wnęce i na powierzchni) podgrzewać w nim materiał testowy.
Mając wygrzany piec można też prościej: promieniowanie z wnętrza wygrzanego pieca też jest promieniowaniem cdc, więc możemy zmierzyć temperaturę pieca ustawiając emisyjność pirometru na 1. Jeśli nasza próbka osiągnie temperaturę pieca, to możemy od razu mierzyć temperaturę powierzchni (po wyjęciu z pieca!), dobierając emisyjność tak, żeby temperatura była identyczna z temperaturą pieca.
Doświadczenie można powtórzyć przy różnych temperaturach pieca (np. stygnącego) i dla różnych powierzchni: z zendrą, wyszczotkowaną, kutą, szlifowaną itp.