Grafic skoro prosisz to biję sie w pierś. Nie miałem innego podkuwacza, założyłem ilość osób większą i nie miałem siły walczyć z materią. Jestem sam w kwestiach organizacyjnych a podejście typu "czemu nikt z tym nie robi" już mi wychodzi bokiem.
Swołowo/ustka rozpoczęła swój byt jako spontaniczny ruch towarzysko hobbystyczny. Ewoluuje to w kierunku profesjonalnej imprezy i moim zdaniem tak iśc powinno. Nie dobrze by jednak było gdybyśmy całkiem zatracili ten charakter niewymuszonej i miłej imprezy. Dlatego uważam że na imprezie powinno być miejsce na integrację, na rekreację, nauke i pracę. Powinniśmy stworzyć, tak jak pisałem, podział pracy - teamy i liderów. Ograniczył bym tu też demokrację, dyskusja i wybór pracy warsztatowej powinien odbywać się tylko w grupie liderów. Powinniśmy mieć kogoś od show dla turystów (ty widzę Ariesa, ludzie go uwielbiają ). Powinniśmy zachować też miejsce dla chcących tylko integracji ale dużo znaczą dla ruchu i sprawy. Archetypowy już Adam jest postacią samą w sobie ciekawą a jego prace stanowią urozmaicenie imprezy. Muszę go namówić na mały pokaz/prelekcję bo gość ma niesamowity talent i wiedzę.
Powinniśmy brać przykład z imprez Legnicy i Wojciechowa. Nie możemy jednak robić kalki. Z tego co wiem te imprezy też borykają się z trudnościami i też są podobne głosy jak u nas. Inna jest atmosfera tych spotkań. Swołowo jest nasze i niech takie zostanie. Dość istotnym elementem jest tu też Muzeum, któremu nie możemy pozwolić sobie wejść na głowę. Tegoroczne regały nie były najszczęśliwszym pomysłem a 2 ich sztuki było zwykłą przesadą. Zwłaszcza przy tak niskiej frekwencji. Nie ogarnąłem tego. Chwała uczestnikom że podołali.
Podsumowując. Poza stworzeniem dokumentu, którego szkielet już zaczął się był rysować, należy bezwzględnie podjąć dyskusję na temat pracy/prac warsztatowych. Należy założyć tzw twardy rdzeń - liderzy i doświadczeni gracze którzy na 100 przyjadą oraz miękkie mięso - nowi i wczasowicze wszelkiej maści. Bo powtarzam jeszcze raz, to ma być praca przy kowadle i skrzypki Olka, to ma być praca warsztatowa i pokaz dla turystów. No tak bym chciał żeby to wyglądało.
Jeszcze w kwestii kar. Należy wprowadzić punkt przewidujące zdarzenia mało prawdopodobne, drastyczne itd...tak na wszelki wypadek i w zasadzie dla podziałania na wyobraźnię.
Pozwolę sobie zacytować jednego z kolegów, anonimowo... "Grzechu świetna impreza, ale wiesz co... współczuję ci"
I tu stawiam na szali swoje prezesowanie. Chcecie żebym dalej prowadził Stowarzyszenie i organizował Swołowo czy sa inni kandydaci? Ja wiem, że jestem "lordem chaosu", formalna struktura jest tylko narzędziem do promowania ruchu i kontaktów z oficjelami wszelkiej maści. Ja gardzę biurokracją i nie szanuję powszechnie uznanych autorytetów władzy lokalnej i szczebla państwowego. Potrafię jednak z każdym rozmawiać.
Ot taki mój myślotok.
