BANAN pisze:U mnie ten chłam jest po 880 zł, a jak podajnik jest przez sterownik wyłączony, to lepiej nie otwierać pokrywy zasobnika. Żółty dym wskazywałby na tlenki azotu, a siarę wyczuwa się też w dużej ilości.
To ktoś zdziera skórę z klientów jeżeli węgiel jest tak kiepski a bierze tyle kasy.
Ja kupuję po 860 certyfikowany i tylko polski, na życzenie sypany po 20 kg do worka. W ofercie ma też importowany o 100 do 140 zł tańszy, w zależności skąd ale mi nie poleca go brać, zresztą się nie kwapiłem.
Co do dymu w zasobniku, to może być kilka przyczyn.
1) niski poziom żaru w retorcie, poniżej rusztu ruchomego;
2) nieszczelność pomiędzy zasobnikiem a pokrywą, czyli sfatygowana uszczelka;
3) zatkany otwór w górnej części kolanka, na którym osadzona jest retorta - przez ten otwór (o wymiarach m.w. 1 x 1 cm) wdmuchiwane jest powietrze do komory podajnika na końcówce ślimaka celem wytworzenia nadciśnienia w dolnej części retorty, co zapobiega cofaniu się gazów do podajnika.
Miałem taki przypadek, mimo sprawnej uszczelki był czad, jak piszesz, taki sam żółtawy dym. Otwór został zatkany bryłką węgla. Nie wiem jak u Ciebie wygląda to konstrukcyjnie, ale ja zdemontowałem wentylator i od tej strony dostałem się do otworu Jak na razie 6 lat nic w niego nie wlazło.
A wracając do ż. dymu, nie świadczy on o jakości lecz o gazowaniu węgla w wyniku wysokiej temperatury przy jednoczesnym braku powietrza. Być może należało by też skorygować ustawienia. Ale na odległość to można gdybać tak w nieskończoność
