To i owo, tu i tam
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Re: To i owo, tu i tam
Dzisiaj Gucio przyprowadził kolegów... i miałam trzech pomocników przy kowadle. Aż się ucieszyłam kiedy pojechali na rowerach na lody.
Nie dopuszczałam ich wszystkich na raz do kucia, bo skończyło by się to jakąś tragedią. Zobaczymy co będzie w poniedziałek, muszę chyba wprowadzić jakiś system, bo ten sposób to ja nic swojego nie zrobię.
No i Gucio już żałuje, że przyprowadził kolegów, bo będę miała mniej czasu dla niego.
Po odejściu chłopców walczyłam z kleszczami do prętów okrągłych. W końcu nawet jakoś zaczęło wychodzić (nawet otwór przebiłam od zera na gorąco sama), ale mi pęka.
Wygląda na to, że muszę posiłkować się spawarką. W spawaniu też dopiero raczkuję, więc nie wiem czy mi się uda. Spawy potem można przekuć prawda?
Nie dopuszczałam ich wszystkich na raz do kucia, bo skończyło by się to jakąś tragedią. Zobaczymy co będzie w poniedziałek, muszę chyba wprowadzić jakiś system, bo ten sposób to ja nic swojego nie zrobię.
No i Gucio już żałuje, że przyprowadził kolegów, bo będę miała mniej czasu dla niego.
Po odejściu chłopców walczyłam z kleszczami do prętów okrągłych. W końcu nawet jakoś zaczęło wychodzić (nawet otwór przebiłam od zera na gorąco sama), ale mi pęka.
Wygląda na to, że muszę posiłkować się spawarką. W spawaniu też dopiero raczkuję, więc nie wiem czy mi się uda. Spawy potem można przekuć prawda?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
graffic
Re: To i owo, tu i tam
Przegrzewasz material - albo za dlugo albo w zbyt wysokiej temperaturze - wiecej poswiecaj uwagi na moment grzania
Jak chcesz to uratowac to spawaj - po spawaniu lekko oszlifuj, nagrzej i przekuj miejsce spawane ( znikna naprezenia)
Jak chcesz to uratowac to spawaj - po spawaniu lekko oszlifuj, nagrzej i przekuj miejsce spawane ( znikna naprezenia)
Re: To i owo, tu i tam
Dzięki Graffic. Pospawam nawet tylko po to. żeby poćwiczyć spawanie i wychodzenie z takich sytuacji. Jak nie wyjdzie to obetnę i ten koniec zrobię na nowo.
Nowe doświadczenie, bo czytałam, że konstrukcyjna jest mało wrażliwa na przegrzewanie.
Nowe doświadczenie, bo czytałam, że konstrukcyjna jest mało wrażliwa na przegrzewanie.
Re: To i owo, tu i tam
Przy kleszczach do wałków/prętów okrągłych to nacinania na szczękach możesz sobie darować, nie ma to tu sensu.
Naprawa przegrzanego kawałka przy pomocy spawania, raczej dla wprawki, bo duuuża szansa, że to i tak się rozdupi przy pracy.
Naprawa przegrzanego kawałka przy pomocy spawania, raczej dla wprawki, bo duuuża szansa, że to i tak się rozdupi przy pracy.
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Re: To i owo, tu i tam
Przegrzanie to już prawie temperatura topnienia. Do tego atmosfera utleniająca - zbyt silny nadmuch lub zbyt blisko dna kotliny grzany materiał - zrobiło swoje.Saduria pisze:/.../ czytałam, że konstrukcyjna jest mało wrażliwa na przegrzewanie.
Re: To i owo, tu i tam
Tak, to może być to, że zbyt głęboko w kotlinę wkładam grzany przedmiot i obrywa powietrzem z nadmuchu.
Na szkoleniu była gazówka i tam był luzik. Leon też mi mówił, że za głeboko wkładam w palenisko.
Próbuję też wgrzać wkładkę z 50HF w ostrze nowej podcinki. Z tą nie udało się (zdjęcia po fakcie nie zrobiłam). Obetnę i jeszcze raz spróbuję.
Tutaj nacięcie było nie w osi, trochę już mało "mięsa" i wcześniej przegrzałam blaszkę 50HF. Ale "wilcze zęby" na blaszce z pomocą Gucia, bez imadła, dało radę zrobić.
Na szkoleniu była gazówka i tam był luzik. Leon też mi mówił, że za głeboko wkładam w palenisko.
Próbuję też wgrzać wkładkę z 50HF w ostrze nowej podcinki. Z tą nie udało się (zdjęcia po fakcie nie zrobiłam). Obetnę i jeszcze raz spróbuję.
Tutaj nacięcie było nie w osi, trochę już mało "mięsa" i wcześniej przegrzałam blaszkę 50HF. Ale "wilcze zęby" na blaszce z pomocą Gucia, bez imadła, dało radę zrobić.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: To i owo, tu i tam
Dzieje się dzieje. Już pół wsi do mnie przychodzi na kucie. Dzisiaj Gucio z kuzynką i kuzynem. Trafił mi się wreszcie pomocnik maturzysta, więc jak by złapał bakcyla to miałabym faktyczną/fizyczną pomoc przy kuciu (przez wakacje, bo potem wybędzie na studia).
Wyspawałam sobie widełki do otworu kwadratowego i wykułam listek. Na nic innego nie było szans, gdy cztery osoby do jednego małego kowadła czekały w kolejce.
Listek jeszcze sporo pozostawia do życzenia, ale widzę postęp. Wykuty z pręta żebrowanego, wosk pszczeli na gorąco.
Wyspawałam sobie widełki do otworu kwadratowego i wykułam listek. Na nic innego nie było szans, gdy cztery osoby do jednego małego kowadła czekały w kolejce.
Listek jeszcze sporo pozostawia do życzenia, ale widzę postęp. Wykuty z pręta żebrowanego, wosk pszczeli na gorąco.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: To i owo, tu i tam
Coraz lepiej 
Re: To i owo, tu i tam
Mam nareszcie zaistalowane imadło. Dwóch chłopów ponoć cały dzień pracowało. Podkład kolejowy wkopany na metr dwadzieścia w ziemię od poziomu płytek.
Nie próbowałam jeszcze, jutro inauguracja. Szczęki trochę krzywe, ale mam nadzieję, że będą trzymały.
A da się skorygować wysokość tej szczęki? Ma to duże znaczenie?
Nie próbowałam jeszcze, jutro inauguracja. Szczęki trochę krzywe, ale mam nadzieję, że będą trzymały.
A da się skorygować wysokość tej szczęki? Ma to duże znaczenie?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: To i owo, tu i tam
Szczęka osadzie jest na srubie. Musisz zobaczyć jak jest to spasowane. Jeżeli otwór w szczece nie jest rozbity a śruba ma duży luz to może śruba jest wymienione i wsadzona jakaś jak była pod ręką. Z tad różnica.
Jeżeli otwór jest rozbity to ja bym zaspawal i wiercil nowy. Tylko do tego to wiertarka kolumnowa jest potrzebna.
Jeżeli otwór jest rozbity to ja bym zaspawal i wiercil nowy. Tylko do tego to wiertarka kolumnowa jest potrzebna.
Re: To i owo, tu i tam
W moim też szczęki nie są na tym samym poziomie.
W sumie mi to nie przeszkadza, odczułem jedynie kiedy chciałem coś rozbić od góry zachowując ten sam poziom na dole, wówczas jest lipa i trzeba kombinować.
W sumie mi to nie przeszkadza, odczułem jedynie kiedy chciałem coś rozbić od góry zachowując ten sam poziom na dole, wówczas jest lipa i trzeba kombinować.
Re: To i owo, tu i tam
Szczęka ruchoma opiera się na nakładkach. Najprawdopodobniej są zużyte, dlatego jest niżej. Jeżeli tak jest, to najprościej napawać górne krawędzie i wyrównać je szlifierką.
... i jeszcze jedno - czy to imadło nie jest jakimś składakiem? Ma bliźniacze szczęki i po większym rozwarciu ruchoma może wyjść poza nakładki, a tak nie powinno być ... tak jakoś mi się widzi, oby błędnie
... i jeszcze jedno - czy to imadło nie jest jakimś składakiem? Ma bliźniacze szczęki i po większym rozwarciu ruchoma może wyjść poza nakładki, a tak nie powinno być ... tak jakoś mi się widzi, oby błędnie
Re: To i owo, tu i tam
Kupowałam na złomie z Marianem Kwaśnym. Drugie imadło do wyboru nie miało za to sprężyny. Marian dorobił mi też mocowanie.
Jutro nasmaruję i spojrzę z tatkom czy czegoś nie można poprawić.
Jutro nasmaruję i spojrzę z tatkom czy czegoś nie można poprawić.
Re: To i owo, tu i tam
Na pewno się da poprawić jakimś sposobem.
Co do imadła bez sprężyny - takie też warto czasami brać, bo feler to żaden
Wszystkie moje trzy nie miały sprężyn, wstawiłem śrubowe i śmigają bez problemów. Ale jeżeli Marian nie polecał, to znaczy że nie było warto brać. Nie każdy ma szczęście mieć fachowca pod bokiem. Pisząc "każdy" mam na myśli takich amatorów np. jak ja 
Co do imadła bez sprężyny - takie też warto czasami brać, bo feler to żaden
-
graffic
Re: To i owo, tu i tam
wg mnie jedno z ramion jest krzywe - jak się dobrze przyjrzeć - to ramię ruchome w miejscu gdzie jest wcięte pod blachy mocujące u dołu jest skrzywione (na pierwszym zdjęciu to widać)
trzeba rozkręcić całkowicie imadło i sprawdzić ten element / miejsce - jeżeli to będzie to - to trzeba nagrzać i na gorąco wyprostować
przy okazji jak dokręcasz te imadło to nie ma oporu w tym miejscu ? (chodzi mi o wskazany przeze mnie punkt) - mam wrażenie że do pewnego momentu idzie ok, później jest opór i tarcie, a później znowu lżej....
trzeba rozkręcić całkowicie imadło i sprawdzić ten element / miejsce - jeżeli to będzie to - to trzeba nagrzać i na gorąco wyprostować
przy okazji jak dokręcasz te imadło to nie ma oporu w tym miejscu ? (chodzi mi o wskazany przeze mnie punkt) - mam wrażenie że do pewnego momentu idzie ok, później jest opór i tarcie, a później znowu lżej....
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.