SWOŁOWO 2020
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Re: SWOŁOWO 2020
Ja tam myślę, że tu chodzi o formułę Swołowa i brak majstrów ciągnących/pokazujących robotę, bo napalonych na kucie pomocników jest dość. To nie jest konkurs, ani płatny pokaz i Ci którzy mogliby majstrować chcą też na luzie pogadać, spotkać się ze znajomymi (czyli np. tworzą grupę złożoną z samych majstrów) lub robić to co najwięcej sprawia im radości (np. bułeczki).
Nie byłam wcześniej, ale porównując rok 2018 z krzyżami i zeszłoroczny 2019 szyld, to podział na grupy z liderem znającym się na rzeczy i pomocnikami jest kluczowy. W zeszłym roku brakowało w grupie zewnętrznej (kującej pod namiotem) namaszczonego lidera, który trzymałby wszystko w garści, pokazał jak trzeba i nadawał rytm. NAMASZCZONEGO, bo takich, którzy się znają było dość, tylko nie chcieli wchodzić w nie swoje buty.
Jestem przekonana, że jeśli przyjechałbyś Graffic - to gęś by powstała. Chyba po prostu łatwiej robi się swoje projekty i bardziej człowiekowi zależy. Krzyże były tematem, każdy majster miał swój projekt i wszystkie trzy grupy wywiązały się z pracy. Był nawet czas na kucie bułatu, podków, listków i innych dupereli.
Może trzeba zacząć od wyznaczenia liderów, a na drugim miejscu tematu.
No i Grzesiu, co zostało do skończenia z szyldem?
A i warsztaty przed plenerem z konkretnym majstrem bardzo na tak. Gdyby jeszcze była opcja taniego noclegu podczas warsztatów (namiot, stodoła) to by było fajnie.
Nie byłam wcześniej, ale porównując rok 2018 z krzyżami i zeszłoroczny 2019 szyld, to podział na grupy z liderem znającym się na rzeczy i pomocnikami jest kluczowy. W zeszłym roku brakowało w grupie zewnętrznej (kującej pod namiotem) namaszczonego lidera, który trzymałby wszystko w garści, pokazał jak trzeba i nadawał rytm. NAMASZCZONEGO, bo takich, którzy się znają było dość, tylko nie chcieli wchodzić w nie swoje buty.
Jestem przekonana, że jeśli przyjechałbyś Graffic - to gęś by powstała. Chyba po prostu łatwiej robi się swoje projekty i bardziej człowiekowi zależy. Krzyże były tematem, każdy majster miał swój projekt i wszystkie trzy grupy wywiązały się z pracy. Był nawet czas na kucie bułatu, podków, listków i innych dupereli.
Może trzeba zacząć od wyznaczenia liderów, a na drugim miejscu tematu.
No i Grzesiu, co zostało do skończenia z szyldem?
A i warsztaty przed plenerem z konkretnym majstrem bardzo na tak. Gdyby jeszcze była opcja taniego noclegu podczas warsztatów (namiot, stodoła) to by było fajnie.
Re: SWOŁOWO 2020
Moim zdaniem było by, złapać żywą gęś i podkuć


Re: SWOŁOWO 2020
Zgadzam się z Sadurią, nic dodać nic ująć
Re: SWOŁOWO 2020
Rozmyślając o warsztatach...
Motywy roślinne na warsztatach to całkiem fajny pomysł.
Mogą skorzystać i początkujący i zaawansowani toć roślin, kwiatów jest mnóstwo.
Można też pomyśleć o majstrze - plastyku, który da lekcje z projektowania, kompozycji.
Motywy roślinne na warsztatach to całkiem fajny pomysł.
Mogą skorzystać i początkujący i zaawansowani toć roślin, kwiatów jest mnóstwo.
Można też pomyśleć o majstrze - plastyku, który da lekcje z projektowania, kompozycji.
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Re: SWOŁOWO 2020
Jestem za gęsią, ale nie repusowaną. Tu utkniemy. I wyjdzie wspomniany gniot.
Co do pracy zeszłorocznej - salaputro ogarnia. Tak jak Saduria piszesz nie może zadyndać bezpośrednio na kuźni.
PS.
Moja ładniejsza połowa podpowiada żeby zrobić jako pracę zegar słoneczny z motywem gęsi. Brzmi ciekawie
Co do pracy zeszłorocznej - salaputro ogarnia. Tak jak Saduria piszesz nie może zadyndać bezpośrednio na kuźni.
PS.
Moja ładniejsza połowa podpowiada żeby zrobić jako pracę zegar słoneczny z motywem gęsi. Brzmi ciekawie

- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
-
graffic
Re: SWOŁOWO 2020
no to po temacie 
choć osobiście uważam, że to tylko kwestia pomysłu "JAK TO ZROBIĆ..."
można zmienić konwencję na bardziej w stylu:
(zmiana tematu zaproponowana przez Grzegorza)
ostatecznie przestrzeń można zbudować poprzez jej zasygnalizowanie, a nie tylko wprost, określając jej granice
choć osobiście uważam, że to tylko kwestia pomysłu "JAK TO ZROBIĆ..."
można zmienić konwencję na bardziej w stylu:
(zmiana tematu zaproponowana przez Grzegorza)
ostatecznie przestrzeń można zbudować poprzez jej zasygnalizowanie, a nie tylko wprost, określając jej granice
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: SWOŁOWO 2020
Atmosfera oczyszczona
Saduria w pełni popieram Twoje zdanie.
W dalszym ciągu uważam, że robienie jednej wspólnej pracy nie jest dobrym pomysłem. Dlaczego - doświadczenia poprzednich plenerów. Żadna z prac wykonywanych wspólnie (no może poza rusztem do kiełbasek) nie została dokończona porządnie po kowalsku. Na koniec w grę weszły spawarki i szlifierki (jak to wygląda w oczach odwiedzających którzy przychodzili zobaczyć kowali przy pracy?...Odpowiedzcie sobie sami...).
Natomiast nieźle sprawdziła się idea pracy w grupach (krzyże, kierunkowskazy). jestem zdecydowanie za takim rozwiązaniem. Dlaczego to wychodzi lepiej? Po pierwsze małej grupie łatwiej się dogadać, po drugie w małej grupie w naturalny sposób wyłania się lider (albo formalnie przez nadanie tytułu - namaszczenie
) i wreszcie po trzecie pojawia się element rywalizacji co sprzyja wzięciu odpowiedzialności za robotę (wstyd przed niedokończeniem lub oddaniem bubla).
Teraz jeszcze myśląc o gęsi jako rzeźbie...czy ktoś już pomyślał gdzie ona ma ostatecznie stanąć? Przepraszam, ale do dziś nie do końca jest jasne co się stanie z szyldem.... Przecież takie prace robi się z myślą, że pojawią się one gdzieś w przestrzeni publicznej. Trzeba by zatem najpierw te kwestie ustalić ponieważ to może mieć wpływ na kształt pracy, jej wielkość czy charakter (już pomijając kwestie formalne - czyli aprobatę właściciela czy zarządcy terenu)
I na koniec jeszcze jedna kwestia.
Co roku podnoszone są problemy związane z parkiem maszynowym i narzędziowym. Przyznam, że mnie już nie bawi targanie paleniska w samochodzie na każdy plener. Zatem taki pomysł - propozycja:
w tym roku zbierzmy opłaty za udział w plenerze (powiedzmy 100zł). Zebrane pieniądze przeznaczmy na zakup np. 3 palenisk i może czegoś tam jeszcze do wyposażenia kuźni. Myślę, że miejsce na paleniska się znajdzie(może na strychu kuźni, może gdzie indziej na terenie skansenu - jasne jest, że trzeba to też ustalić z kierownikiem Dawidem). Dodatkowo opłaty będą gwarancją udziału. W przyszłym roku można zrobić podobnie i dokupić kowadła. W ten sposób nasza piaskownica ma szanse stać się ciekawszym placem zabaw i być może wtedy będzie można myśleć o jakichś tam szkoleniach (bo na razie to ja tego nie widzę...).
W tym miejscy deklaruję chęć poprowadzenia akcji "zbiórka kasy" oraz zakupienia z zebranych pieniędzy odpowiedniego sprzętu. Oczywiście kwestie poddaję do dyskusji i ostatecznej decyzji Prezesa.
Saduria w pełni popieram Twoje zdanie.
W dalszym ciągu uważam, że robienie jednej wspólnej pracy nie jest dobrym pomysłem. Dlaczego - doświadczenia poprzednich plenerów. Żadna z prac wykonywanych wspólnie (no może poza rusztem do kiełbasek) nie została dokończona porządnie po kowalsku. Na koniec w grę weszły spawarki i szlifierki (jak to wygląda w oczach odwiedzających którzy przychodzili zobaczyć kowali przy pracy?...Odpowiedzcie sobie sami...).
Natomiast nieźle sprawdziła się idea pracy w grupach (krzyże, kierunkowskazy). jestem zdecydowanie za takim rozwiązaniem. Dlaczego to wychodzi lepiej? Po pierwsze małej grupie łatwiej się dogadać, po drugie w małej grupie w naturalny sposób wyłania się lider (albo formalnie przez nadanie tytułu - namaszczenie
Teraz jeszcze myśląc o gęsi jako rzeźbie...czy ktoś już pomyślał gdzie ona ma ostatecznie stanąć? Przepraszam, ale do dziś nie do końca jest jasne co się stanie z szyldem.... Przecież takie prace robi się z myślą, że pojawią się one gdzieś w przestrzeni publicznej. Trzeba by zatem najpierw te kwestie ustalić ponieważ to może mieć wpływ na kształt pracy, jej wielkość czy charakter (już pomijając kwestie formalne - czyli aprobatę właściciela czy zarządcy terenu)
I na koniec jeszcze jedna kwestia.
Co roku podnoszone są problemy związane z parkiem maszynowym i narzędziowym. Przyznam, że mnie już nie bawi targanie paleniska w samochodzie na każdy plener. Zatem taki pomysł - propozycja:
w tym roku zbierzmy opłaty za udział w plenerze (powiedzmy 100zł). Zebrane pieniądze przeznaczmy na zakup np. 3 palenisk i może czegoś tam jeszcze do wyposażenia kuźni. Myślę, że miejsce na paleniska się znajdzie(może na strychu kuźni, może gdzie indziej na terenie skansenu - jasne jest, że trzeba to też ustalić z kierownikiem Dawidem). Dodatkowo opłaty będą gwarancją udziału. W przyszłym roku można zrobić podobnie i dokupić kowadła. W ten sposób nasza piaskownica ma szanse stać się ciekawszym placem zabaw i być może wtedy będzie można myśleć o jakichś tam szkoleniach (bo na razie to ja tego nie widzę...).
W tym miejscy deklaruję chęć poprowadzenia akcji "zbiórka kasy" oraz zakupienia z zebranych pieniędzy odpowiedniego sprzętu. Oczywiście kwestie poddaję do dyskusji i ostatecznej decyzji Prezesa.
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Re: SWOŁOWO 2020
Czyli chcecie wpisowe? Dobrze, tylko trzeba to ugryźć od strony formalnej. Żeby nie było że stowarzyszenie coś zbiera albo że ktoś prywatnie coś...
Jak byś to widział Aries?
Co do pracy. Mamy jeszcze sporo czasu i możemy dyskutować. Rywalizacja nakręci zabawę. Nie chcę odstrzelić gęsi, jakkolwiek to brzmi. Może motyw gęsi jako taki? Jedna ekipa niech repusuje inna niech robi chronometr solarny trzecia niech robi kopaczke do ziemniaków czy co tam... Burza mózgów wskazana
Jak byś to widział Aries?
Co do pracy. Mamy jeszcze sporo czasu i możemy dyskutować. Rywalizacja nakręci zabawę. Nie chcę odstrzelić gęsi, jakkolwiek to brzmi. Może motyw gęsi jako taki? Jedna ekipa niech repusuje inna niech robi chronometr solarny trzecia niech robi kopaczke do ziemniaków czy co tam... Burza mózgów wskazana

- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Re: SWOŁOWO 2020
Koszta palenisk. Wentylator kotlina trochę złomu... - jakieś 500 PLN sztuka bez robocizny. DIY.

Re: SWOŁOWO 2020
Pracę na pewno robić lepiej w małych grupach. Można zawsze by zrobić różne tematy w tej pracy w grupach. Nie każda ekipa musi robić to samo...
Aries słusznie zauważył, że ta praca mu też mieć swoje miejsce w muzeum, po zakończeniu pleneru...
Palenisko można w 2 ludzi zrobić i na plenerze. Kątówka, spawarka, kilka ręcznych narzędzi i nie problem.
Aries słusznie zauważył, że ta praca mu też mieć swoje miejsce w muzeum, po zakończeniu pleneru...
Palenisko można w 2 ludzi zrobić i na plenerze. Kątówka, spawarka, kilka ręcznych narzędzi i nie problem.
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Re: SWOŁOWO 2020
Ej... a może byśmy zrobili w kilka ekip właśnie fajne customowe paleniska. Zrobiło by się wcześniej ściepę na kotliny i wentylatory, albo z muzeum bym zagadał... Co wy na takie dictum?

Re: SWOŁOWO 2020
Jedno tradycyjne, jedno z bocznym nadmuchem i gazówkę. Super pomysł
Lepsze jest wrogiem dobrego
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk