Wojciechów A.D. 2022 dobiegł końca. Ogólnie muszę powiedzieć, że to było jedno wielkie kowalskie święto. Warto tam jeździć, niezależnie od tego, co kto myśli o decyzjach jury. Dużo ciekawych ludzi, spotkań i rozmów. W tym roku pojawiła się ekipa z Węgier i z Czech. Szczególnie Czesi mnie urzekli swoimi pracami i podejściem do kowalstwa. Łącznie w konkursie startowały 23 drużyny, co sprawiło, że na miejscu kuliśmy w trzech rundach po 3 godziny (to bezlitośnie mało czasu

). Temat pracy na miejscu to wieszak (przynajmniej z dwiema zawieszkami) z motywem znaku zodiaku.
Wyników konkursu dokładnie nie pamiętam, bo byłem zbyt oszołomiony

. Było oczywiście Grand Prix, gdzie nagrodą było 30kg kowadełko z Peruna (nie pamiętam kto zdobył ale wiem która to waga - podpisałem zdjęcie). Jak wiecie, razem z Rafałem Ficem (dawnym Graficem) zdobyliśmy pierwsze miejsce. Nieskromnie powiem, że to też trochę pokazuje, jak zmienia się nastawienie do kowalstwa w Wojciechowie (już nie tylko na ludową nutę

)
Jest trochę zdjęć, głównie robionych przez moją Kachnę. Na początek wagi. W podpisie zdjęcia dałem nazwisko autora (nie wszystkie zapamiętałem)
Życzę miłego oglądania
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.