Rozwój porzez cofanie się

Hełmy, zbroje itp.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Mardinus
Posty: 150
Rejestracja: 30 wrz 2009, 20:39
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Rozwój porzez cofanie się

Post autor: Mardinus » 24 wrz 2010, 18:46

Witam.
jestem wytworem XX w - mam umysł techniczny i takie tam ...
Wydajność pracy , podwykonawcy , specjalizacja - to podstawy naszej cywilizacji.

Np fabryka samochodów nie wykonuje sama łożysk - tylko kupuje gotowe od innej fabryki.
Wychodzi taniej lepiej itp.

Tak się robi w każdej dziedzinie wytwarzania w naszej cywilizacji.

To weszło w krew - i tak zacząłem pracować wykonując zbroje.
Zawiasy (pracochłonne i dość trudne do wykonania) kupowałem w sklepach , trzpienie do haczyków do zasłon w hełmach wykonywałem z gotowych elementów z sklepu meblarskiego (takie beczułki z otworem z boku) , paski do wyrobów miałem gotowe - troki wojskowe - wystarczy uciąć i można montować.
Rurki do zaczepiania kolczej do hełmów kupowałem z metra - ciołem i miałem....
Nity do nitowania pasków z klamerkami kupowałem takie 2 częściowe co młotkiem uderzysz i ma się super połączenie (taki trzpień i taki grzybek)

No to jest rozwój - pracowały dla mnie inne fabryki - a ja za małe pieniądze kupowałem od nich te wyroby i zarabiałem na tym bo zaoszczędzony czas spożytkowałem na wytwarzanie moich wyrobów.
Tak właściwie działa (powinno działać) przemysł XX w.

Ale coś było nie tak .....(gotowe elementy były nie idealne do moich wyrobów)

I się cofnąłem do średniowiecza :-)

-Teraz sam wytwarzam sobie zawiasy (masa pracy - ale mam idealne zawiasiki jakie potrzebuje - wyglądają rewelacyjnie
-haczyki do zaczepów sam toczę i nawiercam - są idealne (do tego nie musze ich wspawywać w hełm - tylko nituje
-sam wycinam skórę na paski , klamerki które kupuje pozbawiam tej ruchomej stalowej rurki co się kreci , zeszlifowuje na płask okrągły drut i mam średniowieczny wyrób.
-zamiast nitować klamerki do pasków - teraz po prostu szyje dratwą - trochę to trwa - ale efekt rewelacyjny.
-rurki do kolczej wykonuje z pasków blachy i mocuje je tak jak w oryginale poprzez szczelinę w hełmie - efekt super - roboty po łokcie

W sumie cofnąłem się - robie więcej dla podobnego efektu - ale zadowolenie pozostaje .....
Moim zdaniem to jest prawdziwe płatnerstwo - radość z zrobienia czegoś dobrze i historycznie

Awatar użytkownika
harlem
Posty: 725
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:12
Lokalizacja: Mosina
Kontakt:

Post autor: harlem » 24 wrz 2010, 20:58

Mardinus, w pewnym momencie właśnie tak to sie dzieje. Dochodzisz do sporej umiejętności, a przede wszystkim pojawiają sie klienci którzy oczekują 100% "handmade". I są wstanie zapłacić za ten cały czas pracy i co ważne potrafią to docenić. I to jest cel jaki warto osiągnąć. Spokojna, skrupulatna praca, bez pośpiechu, odpowiednio wynagradzana. Człowiek wtedy pełen pomysłów, zdrowia, i zadowolenia z pracy i z życia prywatnego.

Awatar użytkownika
Maleus
Posty: 423
Rejestracja: 02 sty 2010, 11:47
Lokalizacja: Rybarzowice
Kontakt:

Post autor: Maleus » 24 wrz 2010, 22:36

Wiesz Mardinusie, przy Twojej pozycji na rynku, ilości klientów i latach doświadczenia - jakiejkolwiek zmiany byś dokonał i tak zostanie ona przyjęta entuzjastycznie. Cieszy fakt, że obrałeś najlepszy możliwy kierunek, czyli powrót do korzeni :-)

Mardinus
Posty: 150
Rejestracja: 30 wrz 2009, 20:39
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: Mardinus » 24 wrz 2010, 23:20

Te zmiany okazują się tylko na pierwszy rzut oka straszne.

Tak naprawde moze troche dłużej sie robi - ale nie tak straszno.

Radze poeksperymentować z takimi sprawami
To naprawdę nieboli....

Np szycie klamerek - jak sie wie jak - to szybko idzie - to takie proste - a ile daje.....

Z całego serca polecam :-)

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 25 wrz 2010, 21:49

Taka praca od podstaw pozostała w jubilerstwie. Sam robisz stop, wlewki, z tego walcujesz pręty, blachę, ciągniesz drut, itd,itp. Potem zbierasz odpadki, opiłki, które znów przerabiasz, robisz lut, ewentualnie odzyskujesz czysty metal przez rafinację.

thoracifex
Posty: 28
Rejestracja: 16 sie 2010, 17:05
Lokalizacja: Wretslaw/ Varsovia

Post autor: thoracifex » 26 wrz 2010, 10:29

Mnie przerasta tylko robienie wyściółek do hełmów i rękawic tekstylnych/skórzanych. Resztę wykonuję sam.
pozdrawiam

Vern

ODPOWIEDZ

Wróć do „ PŁATNERSTWO - armorer's trade”