Broń biała Nomada

Miecze - kucie i oprawa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Proboszcz
Posty: 165
Rejestracja: 02 wrz 2009, 09:16
Lokalizacja: Tykocin

Post autor: Proboszcz » 03 gru 2010, 10:24

I jedno i drugie przy kilku sztukach

kojot
Posty: 57
Rejestracja: 12 lut 2010, 09:20
Lokalizacja: brzeziny

Post autor: kojot » 03 gru 2010, 10:33

witam
Nomad masz recje z tym skracaniem czpienia kiedy to zrobisz krzywizna się zmniejszy.
jeśli chodzi o prostowanie czyli zmniejszanie krzywizny to tego nie rób jeśli masz zrobione ostrze bo ci się powygina, "zwichruje" kiedyś tak zrobiłem i wyszedł kibel a to miał byś już bardzo trudno wyprostować.
szabla bardzo ładna tylko napisz czy ona nie powinna mię krzywiznu kołowej? jak na szkicu dodanym przez szekspira a Ty masz bardziej wygięte od stroby rękojeści a mniej wygięty młotek. nie denerwuj się ale takie mam wrażenie pewnie się myle ale tak widze zwłaszcza na pierwszym zdięciu. wszystko okzraw się po wykonaniu rękojeśći

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 03 gru 2010, 14:11

Wiem, nie jest ona idealna, jeszcze dopracuje krzywiznę szlifując troche pióro, może to troche ją poprawi.

Awatar użytkownika
Blady
Posty: 119
Rejestracja: 20 cze 2010, 09:19
Lokalizacja: Byczyna

Post autor: Blady » 03 gru 2010, 20:23

Jak chcesz to hartować?
Zrobiłem sobie tasak tzw parasolkę ze stali hf 50.
Jest to pierwsza rzecz jaką wykułem na gorąco, chciałem zeby był urzyteczny (bohurty) dlatego chciał bym go równomiernie zahartować.
Wszelkie rady mile widziane:)

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 03 gru 2010, 22:02

Mam długie palenisko, rozgrzewam całą głownię, normalizuje 3-krotnie, nagrzewam do temp. hartowania, i do oleju, który znajduje się w rurze, wcześniej ogrzanym do ponad 200 stopni.
Później odpuszczanie i koniec.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 04 gru 2010, 10:33

ominąłeś jedno z najważniejszych ;] jak odpuszczasz? :P W sumie Blady pytał o hartowanie to ja to się zapytam za niego :P

To, co mi przychodzi do głowy, to dla stali sprężynowych szlifnąć ostrze i po kawałku na palenisku małym rozgrzewać do niebieskiego i przesuwać się dalej lub jak Ty cały na raz możesz rozgrzać w dużym lub znaleźć jakąś pizzerię albo piekarnię z dużymi piecem i dać im za 2h pieczenia głowni :P

Nic innego na takie bardziej domowe warunki nie mogę wymyślić ;/
:evil:

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 04 gru 2010, 13:40

Hartowałem dzis, odpuściłem palnikiem, ale przy prostowaniu pękła. Zbyt dużo się wygięło podczas hartowania. Miałem duze problemy z nagrzewaniem głowni tak, żeby sie nie skrzywiła, i widocznie nie zauważyłem, że sie lekko skrzywiła, no a w oleju się bardziej wygięło.
Połamałem ją, żeby popatrzec na ziarno, i od jakich 5cm przed jelcem aż do młotka ziarno jest zbyt duże, pióro ma ładne ziarno, drobniutkie, ale na środku było zbyt duże. Wiecie czym to moze byc spowodowane? Może zbyt wysoko grzałem przy kuciu?

Niedługo zaczne robic następną, i odkuje 2, albo 3, żeby nie hartowac tylko 1.

Awatar użytkownika
stefanik
Posty: 325
Rejestracja: 21 lis 2009, 18:37
Lokalizacja: wieliczka

Post autor: stefanik » 04 gru 2010, 14:04

Współczuje, parę lat temu trochę się zajmowałem bronią i pamiętam że jak mi coś pękło po hartowaniu to jeszcze na drugi dzień chodziłem wqr.... , tzn. sfrustrowany :). Między innymi przez problemy z hartowaniem odpuściłem sobie broń białą . W sumie mam jakieś zdjęcia to może je kiedyś pokaże.
Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu jeden.

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 04 gru 2010, 14:20

Ja tak miałem dawniej, teraz sie tym nie przejmuje, wyjdzie to wyjdzie, nie wyjdzie, to nie, wina i tak przewaznie jest po stronie człowieka...

Awatar użytkownika
stefanik
Posty: 325
Rejestracja: 21 lis 2009, 18:37
Lokalizacja: wieliczka

Post autor: stefanik » 04 gru 2010, 15:37

no tak ale ja to jednak robiłem zarobkowo, i ciężko było mi się pogodzić ze stratą niekiedy przeszło dnia pracy,na samym początku jak się tym zająłem to takie straty traktowałem hobbystycznie jako lekcję na przyszłość

szekspir

Post autor: szekspir » 04 gru 2010, 15:45

Nomad !-tyle pracy...a prosiłem zrób hartowanie powierzchniowe przez "kalanie " w błocie i bedzie Ok...stal sprężynowa to ogólnie samoharty są i nie nadają się do obróbki cieplnej :mrgreen: Następnym razem kuj ze zbrojeniówki ;-) wytrzyma wszelkie błędy cieplne....Co do twojego ziarna to własnie podczas kucia struktura ziarna się zagęsciła-normalne i własnie tzw kalanie utwardziło by tylko powierzchniową strukture

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 04 gru 2010, 16:00

Hartowanie wytrzymał, tylko przy prostowaniu młotkiem pękł.
W palenisko jak nagrzewałem, to szabla sama sie wyginała, chociarz leżała na węglach. Nie wiem jak nagrzewac, żeby się nic nie wyginało.

szekspir

Post autor: szekspir » 04 gru 2010, 16:07

Ja nagrzewam tak by częśc tnąca była zawsze w górze i nie przegrzało części tn,ącej---czyli tak ogólnie do góry nogami ;-)a żebyś kalał w błocie była by swietna!!!

Awatar użytkownika
rav08
forumoholik
Posty: 1222
Rejestracja: 02 wrz 2009, 19:50
Lokalizacja: Jasło
Kontakt:

Post autor: rav08 » 04 gru 2010, 16:45

Szkoda ale znając zapędy Nomada szybko nadrobi ta strate.

yakiba
Posty: 270
Rejestracja: 30 sty 2010, 15:23
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: yakiba » 04 gru 2010, 17:29

Myślę ,że podstawowy błąd to ten amortyzator, rozumiem ,że jakiś używany.W takim przypadku nie do końca wiadomo z jakiej to stali a poza tym mikropęknięcia lubią się ujawniać podczas hartowania.Szkoda pracy na taki materiał a przede wszystkim nie wiesz co jest powodem pęknięcia więc żadna z tego nauka na przyszłość.Ostatnio robię trochę w stali sprężynowej 50HF nawet przy ostatnich mieczach uparłem się coby hamon był widoczny więc mocno przegrzałem hartowanie no i się powichrowało nieco .Po odpuszczeniu waliłem 2kg młotkiem i nic się nie stało .Sprężynówka nie jest droga więc oszczędzanie w tym wypadku nie ma sensu.\a swoją drogą jak robiłeś zbrocze? ja robię ręcznie senem ale chciałbym trochę to zmechanizować może jakieś pomysły?

ODPOWIEDZ

Wróć do „MIECZOWNICTWO - swordmaking”