walcarka
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
dokładnie tak, i obserwowanie jak delikatnie kawałek po kawałku pęka zendra z materiału. Wstępnie można sobie zaznaczyć kredą, na krawędzi płaskownika postęp gięcia. Równe odstępy + to samo ugięcie = gięcie po promieniu. Stopniowo coraz szersze odstępy, jeden po drugim + to sama siła ugięcia = krzywa przypominająca elipsę. Można też zaznaczyć jak za pierwszym razem równe odstępy ale przykładać coraz większą siłę ugięcia = też powstanie coś na kształt elipsy.
Już widzę że wykorzystam to nieraz u siebie . Żałuję ,że tak późno tutaj trafiłem bo dużo czasu zmarnowałem na niektóre rozwiązania.
Zawsze cenię ludzi , którzy potrafią się dzielić wiedzą . W zamian za Wasze rozwiązania podzielę się swoimi.
Mam u siebie patent , który robi elipsę za jednym razem , zdjęcia po nowym roku.
Zawsze cenię ludzi , którzy potrafią się dzielić wiedzą . W zamian za Wasze rozwiązania podzielę się swoimi.
Mam u siebie patent , który robi elipsę za jednym razem , zdjęcia po nowym roku.
Jasne, proste i uniwersalne "giętadełko" tyle, że czy miałeś okazję ugiąć tym, nawet na gorąco, płaskownik 100x10mm. Może być ciężko. My próbowaliśmy prasą hydrauliczną, ale ujarzmienie to w przyrządzie, w tej chwili, jest niezbyt wystarczające. I oczekiwany efekt był niezadowalający.Custom pisze:Ja daje radę na takiej giętarce jak na zdjęciach , Można na niej giąć różne elipsy a nawet tralki balustrad jeżeli ktoś nie ma prasy.
harlem a nie łatwiej jest zamówić wycięte na laserze z blachy takie łuki jakie próbujesz robić? Ja mam palnik plazmowy (Esab CaddyCut 35A) i wycinam sobie takie łuki ręcznie przy użyciu cyrkla. Szybciej, taniej (koks tez przecież kosztuje) i lepiej wygląda. Potem zawsze można młotkiem pobić coby kowalsko wyglądało.
oczywiście, że laserujemy takie rzeczy i tak jak piszesz potem trzeba to trochę pokowalić artystycznie. W pracowni nie koksujemy
Razem z Salaputro ugięliśmy te płaskowniki nie angażując temperatury. Robiliśmy to pakietami po 2 sztuki na raz, przez co jeden łuk pokrywa sie z drugim. Mała pomyłka, chodzi o płaskownik 60x8mm a nie 100x10mm, ten drugi gięliśmy po płaskości co nie stanowiło problemu, ale trzeba było idealnie powielić łuk zadany na płaskowniku 60x8mm
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Na tej gnę płaskowniki o małych przekrojach . Większe przekroje idą na podobnej , którą mam na dworze. Zasada taka sama tylko duża giętara . Mam do niej różne elipsy i zawsze można coś dobrać . Gdy już ustawimy gięcie można zasuwać seryjnie , jest szybka - jedno gięcie w kilka sekund.harlem pisze:Jasne, proste i uniwersalne "giętadełko" tyle, że czy miałeś okazję ugiąć tym, nawet na gorąco, płaskownik 100x10mm. Może być ciężko. My próbowaliśmy prasą hydrauliczną, ale ujarzmienie to w przyrządzie, w tej chwili, jest niezbyt wystarczające. I oczekiwany efekt był niezadowalający.Custom pisze:Ja daje radę na takiej giętarce jak na zdjęciach , Można na niej giąć różne elipsy a nawet tralki balustrad jeżeli ktoś nie ma prasy.
spokojnie kolego, chodziło mi o kształt a nie materiał. 10 daje rady ale to tak byle rozdzielić, bez jakości. ja na codzień pracuję w cieńszych blachach.Salaputro pisze:Ateem - tylko mi nie mów , że ten mały Esab spokojnie wycina z blachy 10mm - za słaby jest
mała, ale jak wiele zmieniaharlem pisze:Mała pomyłka, chodzi o płaskownik 60x8mm a nie 100x10mm
Witam!!Wracając do tematu pochwale się moją walcarko skręcarką może jeszcze nie kompletną ale to już kwestia dni. Teraz muszę zająć się sterowaniem do niej bo nie chce zakończyć na przełączniku lewo prawo. Wykonałem próbę walcowania i już widzę błędy. Proszę o komentarze i pomysły na zmiany. Pozdrawiam
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.