Po przywitaniu

noże, nożyki, nożyczki

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 11 sty 2011, 00:13

no teraz tyle, że fajne ale kiedyś były lepsze bo z rany trudniej wyciągnąć albo w sumie się nie dało w ogóle :/ a jak było używane to też chcę zrobić :)
:evil:

Sandan
Posty: 94
Rejestracja: 26 maja 2010, 21:49
Lokalizacja: Ozorków

Post autor: Sandan » 11 sty 2011, 00:21

No to powodzenia w robocie i oczywiście czekamy na tutka!

ps. słabo osadzony trzpień lub licha tulejka i też się nie daję wyjąć. W tym aspekcie akurat fuszerka popłacała.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 11 sty 2011, 00:26

tutek do takiego ło? no dobra zobaczę co da się zrobić :)

ps. prawda to :P byle by się strzała przed strzałem nie rozpadła
:evil:

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 12 sty 2011, 16:18

taki oto botkin powstał w 12 minut jakoś.
Obrazek
Jako, że pierwsza próba, sporo niepotrzebnych ruchów zrobiłem i paleniska już czyścić mi się nie chciało dlatego słabo paliło po kilku godzinach, to 10 min da się spokojnie wyciągnąć.

Na grot z wąsami nie starczyło mi czasu, innym razem czyli pewnie po sesji...
:evil:

Sandan
Posty: 94
Rejestracja: 26 maja 2010, 21:49
Lokalizacja: Ozorków

Post autor: Sandan » 12 sty 2011, 17:05

No i grocik pierwsza klasa! Widać rękę kowala.
Marek pisze:sporo niepotrzebnych ruchów zrobiłem i paleniska już czyścić mi się nie chciało dlatego słabo paliło po kilku godzinach, to 10 min da się spokojnie wyciągnąć
No i właśnie tu zaczynają się schody bo niby małe toto gówienko ale palić trzeba normalnie, szybko stygnie trza kuć póki się da i się nie oszczędzać. Parę szpileczek i człowiek czerwony aż z beretu się kopci ;)
Należy też ujednolicić w miarę wagę żeby nie było rozrzutu przy dobieraniu strzał do łuku i zrobić możliwie lekkie 10 - 12 gram. Można podostrzyć, tulejkę wyrównać, oszlifować albo szczotkować zawsze to lepiej estetycznie wygląda choć działanie takie samo. Pamiętać trzeba o jednakowej głębokości tulejki i średnicy, można też poczernić. Dlatego zrobić komplet jest raczej ciężko mimo że wydaje się inaczej. Mam pytanie na ile grzań przeciętnie kończysz tulejkę? Ja na minimum 2, raz rozklepuję na drugie zawijam, żeby było dokładniej to jeszcze od środka 3 grzanie nie licząc ostrza z zdarza się, że i więcej potrzebuję. Grotów nie hartuję, w niższej sklepuję szpic i wbija się jak torpeda, nie pęka i można zawsze podprostować. Przy trafieniu w beton to uszkodzenie z 1 mm. Zdarza mi się też czasami sfuszerować głównie na przewężeniu za tulejką i robi się łamliwy, jak w rękach skruszę to takie sztuki odrzucam. Przeważnie dzieje się tak przez zbyt długą zabawę bo im mniej ruchów tym lepiej. Zmieniasz młotki czy kujesz jednym, ja naginam całość tylko półtorakiem?

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 12 sty 2011, 20:02

Hehe będzie to też ręka chirurga możliwe więc muszę się oszczędzać :P

Wiesz problem jest taki, że łuk mam tylko zawodniczy dlatego moje grociki nie były sprawdzane na razie w żaden sposób w boju, jak łuk skombinuję to będę testować które najlepsze. Miałem duże chęci i w sumie i czytałem sporo i gromadziłem materiały ale nie mogę się ostatecznie zabrać za zrobienie jakiegoś historycznego flat bowa nawet :/ Może dlatego, że podejrzewam pierwszy nie wyjdzie a na kolejne nie będę miał sił bo to kupa roboty. Może kiedyś zrobię fachowcowi jakiś mieczyk lub nożyk w zamian za porządny łuk.

On jest taki od razu po kuciu, można go jeszcze oczywiście upięknić. Ja zrobiłem wszystkich grotów na razie z 5 licząc te udane :D dlatego bardzo dużo mi brakuje do Twojego poziomu :) obmyśliłem sposób, żeby cały czas mieć jednakową masę i wymiary. Na pręcie leciutko nacinasz linie od kąd do kąd masz tulejkę i tyle rozklepujesz, potem ile dokładnie uciąć żeby wyszedł takiej samej wielkości czubek i tak cały pręt sobie zaznaczyć. Dlatego nadal jednak myślę, że z dzień ćwiczeń i było by perfecto :P

A teraz pytania ;) powiem jak było robiąc akurat ten jeden bo jak mówiłem nie byłem pewien na 100% każdego uderzenia dlatego robiłem dużo małych co i oziębiało materiał jak i przedłużało czas kucia. Nie pamiętam jak robiłem poprzednie też :P
-Tulejka jakoś z 5 grzań aż
-Mały młotek bo 1,2kg
-Używam 2 młotków, jeden 1,2kg lekko uwypuklony z przodu do tyłu, drugi 1kg mocno uwypuklony bocznie (do wyciągania) ale robiłem nim teraz szyjkę na rogu dlatego taka gładka a nie poząbkowana jak robiąc kantem tego pierwszego młotka
-hartowałem na odwal i dobijałem na zimno (zbrojeniówka po hartowaniu się też dobrze prostuje i nie pęka, chyba że jakąś specjalną węglówkę stosujesz)

jak w rękach skruszysz grot to faktycznie trzeba by odrzucić :D, zauważyłem że zbrojeniówka właśnie źle znosi dłuższe maltretowanie ale mi nie pękło ni razu tylko kolegom jak czynili próby kowalstwa :P

się rozgadałem :P
:evil:

dara

Post autor: dara » 12 sty 2011, 21:45

Sandan pisze: Należy też ujednolicić w miarę wagę żeby nie było rozrzutu przy dobieraniu strzał do łuku i zrobić możliwie lekkie 10 - 12 gram. Można podostrzyć, tulejkę wyrównać, oszlifować albo szczotkować zawsze to lepiej estetycznie wygląda choć działanie takie samo. Pamiętać trzeba o jednakowej głębokości tulejki i średnicy, można też poczernić.
Przypominam jeszcze o osiowości.Jeśli rozkład ciężaru nie będzie dokładny wokół osi grotu można zapomnieć o celnym strzelaniu.Strzała będzie lecieć wyciągniętą spiralą.

W prawdzie bodkin to typowo"przeciwpancerny" grot i za pewne był używany przy masowym ostrzale gdzie celność była drugorzędna lub do walenia "z przyłożenia' ale dążąc do doskonałości ten element też należy mieć na uwadze.

Sandan
Posty: 94
Rejestracja: 26 maja 2010, 21:49
Lokalizacja: Ozorków

Post autor: Sandan » 23 cze 2011, 21:53

Tracker z krajzegi i dzikiej wiśni, który kiedyś popełniłem. Rozmiarów już nie pamiętam.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
krzysieklup
Posty: 325
Rejestracja: 20 kwie 2011, 17:45
Lokalizacja: Łapy ok.Białegostoku
Kontakt:

Post autor: krzysieklup » 23 cze 2011, 22:29

Siepacz pierwsza klasa :)
Dąb Bartek już się boii.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 24 cze 2011, 18:03

ten kawałek ostrza to taki specjalnie do korowania?
:evil:

Sandan
Posty: 94
Rejestracja: 26 maja 2010, 21:49
Lokalizacja: Ozorków

Post autor: Sandan » 25 cze 2011, 00:20

Takie miałem założenie żeby zrobić szlif jednostronny jak w ośniku choć Bartka nie będę korował tym nożem ale czym innym ;) Jak cyknę fotki to wrzucę fotki wczorajszej maczety i rapiera bo cieszę się że udało mi się wreszcie zahartować i odpuścić resor domowym sposobem.

Awatar użytkownika
krzysieklup
Posty: 325
Rejestracja: 20 kwie 2011, 17:45
Lokalizacja: Łapy ok.Białegostoku
Kontakt:

Post autor: krzysieklup » 25 cze 2011, 11:32

Na rapiera czekam , i na sposób na domowe odpuszczanie resora.

Sandan
Posty: 94
Rejestracja: 26 maja 2010, 21:49
Lokalizacja: Ozorków

Post autor: Sandan » 25 cze 2011, 14:34

To bardzo proste trzeba po prostu zgasić światło.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 25 cze 2011, 19:36

ale mówisz o głębokim odpuszczaniu? To po prostu jak zaczyna się świecić pewnie
:evil:

Sandan
Posty: 94
Rejestracja: 26 maja 2010, 21:49
Lokalizacja: Ozorków

Post autor: Sandan » 25 cze 2011, 21:10

Tak dostaje taką temperaturę że przestaje się łamać bo bez tego to jak szkło pęka. Proste i działa, można dłuższe rzeczy robić :-)

ODPOWIEDZ

Wróć do „NOŻOWNICTWO - knifemaking”